Autor Wątek: Spanie  (Przeczytany 8751 razy)

Nata

  • Wiadomości: 35
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-01-18, 21:06:55 »
Napisałam na PW :)

Grzes

  • Wiadomości: 521
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-01-18, 21:01:50 »
No regresing raczej. Jak chcesz mogę ci spróbować to usunąć.

Nata

  • Wiadomości: 35
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-01-18, 20:59:52 »
Czyli temat na regresing? dekret? a może modlitwa?

Nata

  • Wiadomości: 35
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-01-18, 20:58:46 »
Ja też tak czuję, że to coś karmicznego. Takie mam poczucie że w wielu życiach bałam się zasnąć, bo różne rzeczy mogły mnie niemile zaskoczyć i zasypiając narażałam się na utratę "kontroli" nad tym co mnie otacza.

Grzes

  • Wiadomości: 521
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-01-18, 19:38:50 »
Nata

Ja tu widzę jakiś syf karmiczny

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-01-18, 18:07:55 »
Dobre pytanie. Powinniśmy się skupiać na sobie a nie na tym co jest na zewnątrz. W tybetanskiej yodze śnienia piszą aby skupiać się przed zaśnięciem na czakrze gardła. wtedy ma się spokojny sen.
Ja słucham na słuchawkach zawsze przed zaśnięciem audiobooków i wyłączam je wtedy dopiero jak jestem bardzo śpiący i czuje że zaraz zasnę.
Pomaga mi to skoncentrować myśli.
Podziwiam ludzi którzy potrafią w 10 minut zasnąć. Ja długo muszę się należeć aby zasnąć a potem i tak się w nocy obudzę i wstaję niewyspany. Kiedyś to uzdrowię:)
Na razie pozostaję stosować audiobooki stopery, ewentualnie melatoninę używam jej jak jest pełnia bo inaczej było by ze mną krucho:)


Nata

  • Wiadomości: 35
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-01-18, 18:00:26 »
Tylko jak temu zaradzić? Chciałabym aby stopery przestały być mi potrzebne.

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-01-18, 17:56:33 »
Nata. Mam dokładnie to samo.
Używam stoperów woskowych o niebo lepiej tłumią hałasy od piankowych, choć i tak nie jest idealnie.
Ja muszę mieć idealnie ciemno i cicho aby zasnąć. Ja słyszę chrapanie s sąsiada z góry także też nie potrzebnie skupiam się na dźwiękach z zewnątrz.

iloveperfumes

  • Wiadomości: 95
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2016-01-18, 16:36:59 »
Spróbuj, według mnie są lepsze:) One są w takim płaskiej srebrnej saszetce a wosk ma kolor czerwony

Nata

  • Wiadomości: 35
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-01-18, 16:33:15 »
Może faktycznie kupię te woskowe. Teraz używam takich piankowych i w sumie całkiem dobrze przez nie słyszę.

iloveperfumes

  • Wiadomości: 95
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2016-01-18, 16:28:11 »
Nata, mam to samo ale stopery mi zupełnie wystarczają. Bez stoperów niet. Może wypróbuj modele które najbardziej tłumią dźwięki - wydaje mi się że to powinny być te woskowe bo piankowe tłumią słabiej

Nata

  • Wiadomości: 35
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-01-18, 16:15:53 »
Witajcie :) postanowiłam napisać tu na forum o moim problemie z nadzieją że może ktoś był w podobnej sytuacji, lub zna sposób poprzez który mogłabym sobie pomóc.. Odkąd pamiętam zasypianie zawsze zajmowało mi sporo czasu. Mój problem polega jednak na tym, że jestem chyba nadwrażliwa na dźwięki. Aby zasnąć potrzebuję totalnej ciszy i bezruchu wokół siebie. Bardzo przeszkadzają mi np odgłosy sąsiadów mieszkających nade mną, chodzących po domu. Czasem szurają krzesłami i to doprowadza mnie dosłownie do szału, bo nie pozwala zasnąć. Albo gdy mój partner chrapie.. nie jestem w stanie usnąć. Przeszkadza mi tykanie zegarka, rozmowy ludzi za ścianą, czasem nawet deszcz uderzający w szybę. Od kilku lat troche cuduję, śpię w stoperach a prócz tego staram sie jeszcze zasłaniać uszy poduszkami. Jest to uciążliwe nie tylko dla mnie, ale też dla mojej rodziny. Mój partner często musi chodzić na paluszkach bo inaczej nie usnę. Znam osoby którym zupełnie nie przeszkadzają żadne hałasy. Nawet głośna muzyka, głośne rozmowy. Zasypiają jak dzieci. Zastanawiam się z czego to może wynikać. Czy może warto poszukać w poprzednich wcieleniach? Czy ktoś z Was ma podobne doświadczenia?

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-12-20, 16:26:01 »
Dzięki Maciejka za polecenie ja też się zebrałem kupiłem i... okazało się, że siarczan magnezu kupiłem, i to 4kg, a nie jak pisała Felicite "chlorek magnezu siedmiowodny" :/ aczkolwiek producent na opakowaniu zapewnia o tych własnie relaksujących własciwosciach, więc nie wiem jaka jest róznica.
Po kąpieli nie czułem róznicy, rozpuscilem 3 szklanki, a moze czułem? Muszę jeszcze wyprobowac.
na skurcze mięśni to faktycznie magnez. Ale "Dolomitu" nie polecam, bo zawiera węglan magnezu, czyli nieorganiczną jego postać. A nieorganiczne związki bardzo źle się wchłaniają (bodajże kilka %). Najlepiej przyswajają się organiczne związki magnezu, czyli cytryniany i mleczany. Chelaty też, ale w pewnych sytuacjach mogą być niebezpieczne.
Preparatów z mleczanami lub cytrynianami magnezu jest mnóstwo. Wystarczy iść do apteki i poprosić o jakiś.

Ale i tak z przewodu pokarmowego magnez wchłania się dość kiepsko, dlatego najlepiej dostarczać go przez skórę (albo doustnie i przez skórę, uzupełniająco). A do tego najtaniej.
Przez skórę wchłania się bardzo dobrze (przez kanaliki potowe od razu do tkanek), a efekt jest zauważalny od razu! Sprawdziłam na sobie :)
Kupuje się na Allegro, albo w sklepie chemicznym chlorek magnezu sześciowodny (czysty do analizy - koszt około 20 zł za kilogram) i albo moczy się w tym nogi, albo robi się oliwę magnezową (czyli magnez rozpuszczony w niewielkiej ilości wody) i wciera w skórę, np. pod pachami, albo w zgięciach kolan i łokci.
Superancko się po tym śpi, spokój, odprężenie, brak skurczów, niepokoju, podenerwowania itp. Po prostu bajer! :)
Tutaj można poczytać o uzupełnianiu magnezu przez skórę:
http://www.akademiawitalnosci.pl/jak-tanio-i-skutecznie-uzupelnic-w-organizmie-magnez-robiac-z-niego-dezodorant-za-2-zl/

Edit: aha, i co jeszcze, likwiduje drobne krostki na skórze (tzn. mnie zlikwidowało, jak mi wyszły po nażarciu się czekoladą, heh), jak są oczywiście ;), bo ma silne działanie antybakteryjne. Stąd też niektórzy używają go jako zdrowej alternatywy antyperspirantu.
No a dla urody można też używać siarczanu magnezu siedmiowodnego, czyli magnezu z siarką. Na różne rzeczy kobitki używają, do toników, na maseczki, na włosy. Ja też mam :) Ostatnio, jak można zauważyć, kocham się w magnezie. Z wzajemnością :D
« Ostatnia zmiana: 2015-12-20, 16:28:19 wysłana przez medżikowsky »

Maciejka

  • Wiadomości: 240
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-09-02, 12:37:12 »
Prawie półtora roku temu Felicite polecała dostarczanie magnezu przez skórę, m.in na dobry sen:
http://designersites.pl/cudaducha/index.php?topic=777.msg59653#msg59653
No to się w końcu zebrałam, kupiłam siarczan magnezu, wczoraj wieczorem zastosowałam i w efekcie dziś pierwszy raz w życiu nie usłyszałam budzika. Dzwonił 10 minut, nie słyszałam go wcale i obudziłam się prawie godzinę później.
Także polecam, chociaż z zachowaniem pewnej ostrożności jak macie na rano do pracy ;)
« Ostatnia zmiana: 2015-09-02, 12:41:33 wysłana przez Maciejka »

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-07-10, 13:16:26 »
Marcin - wniosek stąd, że im bardziej jestem właśnie scentrowana, spokojna i naenegetyzowana - tym chętniej wstaję wczesniej, tym szybciej zasypiam i tym głebiej śpię w trakcie nocy. To samo zauwazyłam u innych ludzi - im fajniej się ze sobą czują, tym mają silnieszy, głębszy i bardziej regenerujący sen, w krótszym czasie.
Im bardziej jestem rozjechana energetycznie, to tym trudniej mi zasnąć, gorzej śpię, no i nie bardzo chce mi się wstawać. Jeśli jednak dam się sobie wtedy porządnie wyspać, bez narzucania sobie z góry godziny wstania - wtedy najcześciej budze się w zdecydowanie lepszym stanie, niż byłam poprzedniego dnia. Gdy nie mam możłiwości wyspania pełnego, do oporu - to wtedy rozbicie wzrasta.

Na marginesie - prawdą jest też jednak, ze zbyt długie spanie, w znaczeniu - zbyt często (czyli np.; śpi się po 10-11 godzin dzień  w dzień, a nie tylko w razie realnej potrzeby) - tez potrafi rozchwiać organizmem i energetyka -  tworzy się wtedy narastająca energia nieprzytomności i ospałości - a to dlatego, ze dla stabilności i zdrowia potrzebne jest również aktywne działanie, nie tylko pasywne regenerowanie się.

Co do zachowania po zabiegach różnych - dłuższy sen wtedy spełnia funkcję regeneracyjną i "układającą" - np.: puszczają blokady, dostaje się dużą dawkę energii - lecz tą energię ciało jeszcze musi przyswoić, dostosowac się do niej - sen służy do tego idealnie. Kiedy robię zabiegi energetyczne ludziom, oni czasem zasypiają - i zauwazyłam, ze wtedy najczęściej dużo łatwiej puszczają, dużo łatwiej się otwierają na przepływ energii i na zmiany - bo nie ma aktywnego napinania się i blokowania. Energia po prostu lepiej "wchodzi", robią się jakby bardziej "pojemni". u siebie zauwazyłam zreszta to samo - po intensywnym zabiegu, który zrobię sobie sama lub zrobi mi ktoś inny (ale szczególnie kiedy sama) - musze pójść spac, przynajmniej na 30-60 min. Potem wstaję prawie jak nowonarodzona ;)
« Ostatnia zmiana: 2013-07-10, 13:24:56 wysłana przez hydrozagadka »