Dzisiaj widziałam, chyba kobietę w czadorze (chyba, bo trudno stwierdzić, tak była zahukana w materiał, może to był mężczyzna),
i to co zobaczyłam energetycznie, to tabu, ciało kobiety to tabu - "znikam, nie ma mnie; jestem, ale nie ma; zniknij; nie masz prawa wyboru, bo masz ciało kobiety"
zniknięcie z przestrzeni publicznej, izolacja, ujednolicenie.
Obok przechodziły kobiety w pięknych kwiatowych sukienkach i przyszło mi odczucie, że Bóg stworzył piękno do oglądania, inspirowania i kontemplowania, a nie ukrywania:)
Ile wynalazków ułatwiających życie powstało dzięki takim widokom, dzięki pobudzeniu przepływu pozytywnej energii w mózgu.
Iustitia
Dla mnie taka dyskusja (czasami), w dużym stopniu oparta na faktach, to zwykły ukłon nad ludzkim losem - karmą i jego skutkami, też ludzka empatia i poszerzanie świadomości, gdy jestem w stanie zrozumieć pewne sprawy społeczne, które mnie nie dotyczą bezpośrednio, ale wielu ludzi na świecie, wynikającą z jakiejś świadomości.
Wstyd z powodu drugiego człowieka i chęć karania go za to, że np. został skrzywdzony, to niezbyt szeroka świadomość. Druga strona medalu to duma rodzinna, a to też jeszcze nie miłość i współczucie jako obdarzanie bezwarunkową miłością pomimo czegoś, a nie tylko dla czegoś.
Empatia nie jako wczuwanie się, tylko np. zrozumienie jak przejawia się urzeczywistnienie pewnych cech np. szacunku, miłości bezwarunkowej, wolności i niezależności, wolnej woli czy samorozwoju, związku z Bogiem. I czy to jest możliwe przy pewnych represjach i nakazach społecznych, gdzie jedni ludzie dominują i mają władzę nad innymi zwyczajowo i kulturowo , a inni są temu poddani, tylko ze względu na płeć, czy role społeczne.
Niestety ten mechanizm lepsi-gorsi, to jedna z najtrudniejszych spraw karmicznych dla ludzkości. Mylenie funkcji życiowych z poczuciem własnej wartości, i z podporządkowaniem woli drugiej osoby i odbieraniem wyboru przez nakazy społeczne. Widocznie temat zniewolenia wolnej woli tez jest jednym z głównych tematów ludzkości.
Leszek
Z tego co zrozumiałam, to jesteś entuzjastą i jak najbardziej zwolennikiem zwyczajów muzułmańskich, przekonań na temat kobiet i wychwalasz jak to dobrze mają tam kobiety, ale sam w żaden sposób, związany z odpowiedzialnością i skutkami, nie chcesz brać w tych zwyczajach udziału. W przeciwieństwie do doceniania swobód kobiet i mężczyzn w Europie w związku z naszą kulturą, mimo, że w nich bierzesz udział w tym życiu, czyli je współtworzysz.
Ach ta nielogiczna podświadomość, i nie twierdzę, że dlatego, że męska;))
- odnoszę się żartobliwie do twojego przytyku do tego, ze jak ktoś jakoś reaguje np. "najpierw gada, a potem myśli", to ma związek z byciem kobietą.
To jest z natury nie logiczne, nie da się najpierw gadać, a później myśleć:))
Biorąc pod uwagę, jak często ludzie nie zastanawiają się nad skutkami swoich słów i czynów, to nie dzieliłabym tego na płci. A jak często znają skutki, albo unikają uświadomienia skutków, czyli prawdy, to tym bardziej.
Ponad pewnym poziomem świadomości wzorce związane w płcią naprawdę przestają mieć znaczenie. Dobrze, że są na świecie ludzie, kraje i kultury, które dążą w tym kierunku:)