Leszek
Jest wiele kobiet, które chcą się spełniać w różnych aspektach życia, a nie tylko praca lub tylko bycie matką.
Życie ma wiele wymiarów. I nie każda kobieta, do spełnienia w byciu matką, musi mieć zaraz kilkoro dzieci. Często jedno
wystarczy.
Nie wiem dlaczego, ale gdy piszesz o kobietach, zwłaszcza w kontekście dzieci, tych co je mają, czy w jakiś sposób chcą się
w roli matki spełniać, czuję jakbyś miał pogardę, złość na nie. Może to moje jakieś karmiczne wrażenie z Tobą związane, a może jedno i drugie. Albo tak czuję Twoją pś.
"Stwierdzam po prostu fakt, ze jeśli kobieta chce się spełniać w roli matki, to nie ma lepszej możliwości. Ta kultura jest ustawiona pod kobietę - matkę. Za to jest nagradzana, Z tego powodu ma utrzymanie i gwarancje bezpieczeństwa.
Za to jest nagradzana, Z tego powodu ma utrzymanie i gwarancje bezpieczeństwa.
To jest jakieś takie skrajne, wypaczone podejście, które z szeroką świadomością ma wg mnie niewiele wspólnego. To jak kobieta, która w swojej drodze ma chęć spełnienia w roli matki, musi całe życie temu podporządkować? Przecież jesteśmy złożonymi istotami, każdy, zarówno kobieta jak i mężczyzna mają wiele różnych celów, aspektów życia w których chcą się spełniać. No chyba, że ktoś ma jeden, jedyny cel w swoim życiu: pracować, albo rozmnażać się, bzykać, czy cokolwiek innego.
Sylvia
"Dzisiaj widziałam, chyba kobietę w czadorze (chyba, bo trudno stwierdzić, tak była zahukana w materiał, może to był mężczyzna),
i to co zobaczyłam energetycznie, to tabu, ciało kobiety to tabu - "znikam, nie ma mnie; jestem, ale nie ma; zniknij; nie masz prawa wyboru, bo masz ciało kobiety"
zniknięcie z przestrzeni publicznej, izolacja, ujednolicenie.
Obok przechodziły kobiety w pięknych kwiatowych sukienkach i przyszło mi odczucie, że Bóg stworzył piękno do oglądania, inspirowania i kontemplowania, a nie ukrywania:)"
No właśnie:)