Inga, moim zdaniem podchodzisz za bardzo perfekcyjnie-skoro sama w sobie widzisz traumy i problemy to sama sobie stawiasz granicę bycia niewidzialną dla Boga bo masz traumy, problemy. Paradoksalnie prawdą dla Ciebie o Tobie są negatywizmy zamiast Twojej Prawdziwej Natury. Bo Ty wiesz, że jesteś fantastyczna tylko uwierzylas tym, ktorzy zazdroscili Ci, ze jestes az tak fajna.
Ty chyba jestes z mojego drzewa-u mnie wlasnie sporawo takich, ktorzy lepiej wiedza, a przed Bogiem zamykaja oczy bo to niemozliwe, zeby bylo az tak bosko. "Przeciez ja..../i tu litania co przezyte i doswiadczone a co skutecznie w ludzkim rozumieniu powinno spowodowac ze Bog sie odwroci. I w koncu zlosc dlaczego sie nie odwrocil i dlaczego sie czuje. Ok, to czuc nie bedziemy"