Autor Wątek: Związki i droga duchowa  (Przeczytany 133580 razy)

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-02-19, 09:24:34 »
Tess
no weź powiedz jak dlaczego i komu rozwiązanie jakiejś sytuacji może się kojarzyć z porodem ????  ;)
modlisz się, bo coś jest namotane, wewnętrznie a często i zewnętrznie, jak poplątany sznurek
rozwiązanie sytuacji, rozwiązanie karmy, nie rozwiązanie buta
Przecież jest wiele modlitw o "doskonałe rozwiązanie" w nurcie "pozytywnego myślenia".

Dlaczego na to wcielenie, hmm dobre pytanie, ale to mało ? ;) Chodzi chyba o to by ścieżki życiowe się wyklarowały. By działo się najbardziej optymalne rozwiązanie uwzględniając je. Może to faktycznie bez sensu?

To pięknie brzmi, że podążamy za miłością, tylko gdyby tak było to niczego innego byśmy nie doświadczali.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-02-18, 23:02:36 »
Tom Tom,
:))

medżikowsky,
ładnie zmieniłeś :)
But .... :)
Czy nie wydaje się tobie, że to słowo "rozwiązanie" może tu trochę namotać ?
Dziewczyna która własnie zobaczyła ten post stwierdziła, ze może sie to komus kojarzyć z np porodem :)) Mi sie kojarzy z rozstaniem.
I dlaczego tylko na to wcielenie ?
Czy nie lepiej rozwiazać sprawę na wciąż ?
A co do tych słów :
"A tak w ogóle, to mi się wydaje, że jak nie ma karmy to stały związek jest nierealny, nie ma motywacji do podtrzymania go. Przyciąga człowieka tam gdzie jest ta karma. Czy nie ?"
Przyciąga Miłość. Tak naprawdę podążamy za miłością. Bezwiednie i z ogromną tęsknotą. Tylko ona daje gwarancję na trwałość .
No ale może zacząć się od przyciagania karmicznego.
Why not ?
Potem oczyszczamy i ... zobaczymy co sie skonfiguruje :)

Tom Tom

  • Wiadomości: 42
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-02-18, 21:06:55 »
Tess, medżikowsky

Bardzo Wam dziękuję, od tego zacznę :)

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-02-18, 21:00:08 »
Tess, a ja troche zmieniłem:)
Dobry Boże, powierzam tobie oczyszczenie, uzdrowienie i bezpieczne dla nas obojga, rozjaśnienie, rozswietlenie wręcz :) podświadomej relacji pomiędzy mną a ....  :) Niechaj się dzieje i dokona pełne, ostateczne, doskonałe rozwiązanie na to życie(wcielenie). Dziękuję, że juz się dokonało. Dziękuję :)

A tak wogóle, to mi się wydaje, że jak nie ma karmy to stały związek jest nierealny, nie ma motywacji do podtrzymania go. Przyciąga człowieka tam gdzie jest ta karma. Czy nie ?

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-02-18, 20:33:33 »
Tom Tom,
oto cytat mojego postu z wątku pytań do Leszka.
Cytuj

Wobec tego sugeruję modlitwę ;)
Dostałam ją od Magdy.

"Dobry Boże, powierzam tobie oczyszczenie, uzdrowienie i bezpieczne dla nas obojga, rozjaśnienie, rozswietlenie wręcz :) relacji pomiędzy mną - Tom Tom :) a X :), moją dziewczyną. Niechaj się dzieje i dokona. Dziękuję, że juz się dokonało. Dziękuję :)"
I zwróć jej wolność. I sobie :)
 
Sprawdzone :)

JenKa

  • Wiadomości: 287
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-02-18, 18:16:14 »
Cóż, pewnie nic odkrywczego nie napiszę, bo sama jestem w trakcie zrywania związku z tegoż właśnie powodu. Niestety bycie z kimś, kto duchowości kompletnie nie czuje przypomina rozmowę z przedszkolakiem na temat genetyki. Czyli monolog. W dodatku taki, którego druga strona nie dość, że nie zrozumie, to jeszcze uzna za nudny, a potem wypomni, że przecież moglibyśmy bawić się jej/jego klockami zamiast tracić czas na bzdury ;)
Lepiej dowiedzieć się po co ten związek był, czego nauczył i rozejść się w zgodzie - o ile jest to możliwe. I być wdzięcznym za to, co się od tej osoby, jaką lekcję, wiedzę, dostało :)))

Tom Tom

  • Wiadomości: 42
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-02-18, 16:42:10 »
Myślę, że mógłbyś zacząć od modlitwy o czyszczenie waszej relacji.
Potem reszta.

Dziękuję Tess.
A jakiś dobry i sprawdzony przykład :) ?

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-02-18, 16:20:00 »
Cytuj
Co afirmować, o co się modlić? 
Myślę, że mógłbyś zacząć od modlitwy o czyszczenie waszej relacji.
Potem reszta.

Tom Tom

  • Wiadomości: 42
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-02-18, 15:51:41 »
Witam Wszystkich,

Nie zauważyłem wątku " Przywitaj Się", wiec mam nadzieję, że nie łamię zasad pierwszym postem ;)

A teraz do rzeczy. Czuję, że temat związków jest dla mnie ważny w życiu. Do tej pory z racji uzależnienia nie byłem w stanie trzeźwo spojrzeć na to wszystko i kierować się prawdziwymi uczuciami podczas "poszukiwań" drugiej połowy. Częste zakochiwanie się, poczucie niespełnienia w związku i poszukiwanie tej "idealnej".
Mnóstwo z mojego podejścia wynika z dzieciństwa i wychowania. Pracuje nad tym w terapii konwencjonalnej i zaczynam sporo dostrzegać .Teraz powoli wychodzę na prostą i zadaję sobie pytanie, co dalej? Jeżeli jestem w związku i zaczynam się rozwijać duchowo, podnosić świadomość i wibracje, jaki to będzie miało wpływ na związek? Jeżeli druga strona nie czuje bluesa w ogóle i co najwyżej akcetpuje ( o ile nie narusza to jej wyobrażenia idealnego świata)?
Sytuacja o tyle skomplikowana, że czuję duży wewnętrzny opór przed zadawaniem cierpienia drugiej bliskiej osobie. A jednocześnie czuję, że coś tu nie gra.
Co afirmować, o co się modlić?
A może nie powinienem w ogóle się przejmować?

Z góry dziękuję za pomoc.



pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-02-17, 23:45:16 »
Ja się urodzilam 16 dnia miesiąca i jeśli chodzi o związki to szału nie ma, ale mam dużo 7 w portrecie, a z drogi życia jestem 3 i to się jak najbardziej zgadza. Jeśli chodzi o 9 te które znam maja niezłą rękę do biznesów i do kasy, mój szef np. Jest 9 i ma kilka firm w różnych miastach, choć to niby 8 są najbardziej przedsiebiorcze

:) ;) :P

furyah

  • Wiadomości: 571
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-02-17, 22:14:31 »
Ja się urodzilam 16 dnia miesiąca i jeśli chodzi o związki to szału nie ma, ale mam dużo 7 w portrecie, a z drogi życia jestem 3 i to się jak najbardziej zgadza. Jeśli chodzi o 9 te które znam maja niezłą rękę do biznesów i do kasy, mój szef np. Jest 9 i ma kilka firm w różnych miastach, choć to niby 8 są najbardziej przedsiebiorcze

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-02-17, 18:31:11 »
Tak, gdzies czytalem to na tym forum. I generalnie nie traktuje numerologii jakos szczegolnie powaznie. Astrologia juz bardziej, bo i to bardziej szczegolowa, oparta na matematyce analiza. A numerologia to troche takie macanie na oslep :).

Z numerologii najbardziej moim zdaniem sprawdza sie wylacznie droga zycia, bo i wibracje sa tutaj najsilniejsze wiec jesli ktos ma droge zycia dajmy na to 7/16 to uwierze, ze moze miec trudnosci w zwiazakach ale to nie dlatego, ze ma jakas tam zla karme w tym temacie ale dlatego, ze 7 generalnie to liczba izolacji, pustelnictwa i zglebiania tego, co wewnetrzne (ale znam ludzi z taka liczba i znalezli milosc wiec to bardzo wzgledne wszystko jest :). Ja np. jestem 9ka a w ogole nie ciagnie mnie do zwiazku ani do jakiegos szczegolnego altruizmu :).
« Ostatnia zmiana: 2015-02-17, 18:35:13 wysłana przez pkrl5758 »

furyah

  • Wiadomości: 571
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-02-17, 18:21:14 »
Ponoc liczby karmiczne musze byc w glownym portrecie a nie w jakims cyklu bo wtedy tylko maja moc dzialania ale czytalem to tylko gdzies.
Co masz na myśli mówiąc główny portret? Drogę życia? wydaje mi się ze dzień urodzenia zawiera się w głównym portrecie, ale Pewności nie mam. czytalam ze jak ktoś się urodził 16 dnia to wpływa przez cale życie.

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-02-15, 20:53:42 »
A propos 16, to Eckhart Tolle urodził się 16 lutego i bodajże ma tam jakąś żonę

Ponoc liczby karmiczne musze byc w glownym portrecie a nie w jakims cyklu bo wtedy tylko maja moc dzialania ale czytalem to tylko gdzies.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator