To samo powtarza się na tym forum. Nie miej do niego pretensji, a może tak wcale nie było jak ci się wydaje, sama miałaś takie intencje, nie obwiniaj go.
Bądź cicho i przerób sobie ten problem w cichości i najlepiej nie pisz tu o tym, bo my mamy o nim dobre zdanie.
A jak się zaczynam bronić to czytam- znów atakujesz.
Po pierwsze - nikt Ci nie mówi, tym bardziej ja, że masz nie pisać o tym na forum. Pisz, ale przyjmuj wypowiedzi innych osób bardziej przytomnie, zamiast od razu atakować i to tylko w czymś, co Ty zrozumiałaś nie tak.
Wszystkie wspomnienia nie są obiektywne, a subiektywne; Są przefiltrowane przez własne emocje, a jak jeszcze są to cudze wspomnienia karmiczne na temat innych osób - to branie ich w 100%, bez własnej pamięci tych zdarzeń, za prawdę - nie jest dobrym pomysłem wg mnie. A sama wcześniej napisałaś, ze nie pamiętasz tych zdarzeń, znasz je z relacji innych osób.
Inną sprawą są Twoje własne wspomnienia z dzieciństwa. To są Twoje wspomnienia, nie cudze.
Niestety, Inga, nie czytasz tekstów pisanych do Ciebie ze zrozumieniem, a z nastawieniem - oni nic nie widzą, nie rozumieją mnie, piszą bzdury, nie chcą uznać moich krzywd, nawet jeśli w części mogą być moją projekcją (jak te karmiczne od innych osób), nawet jeśli rzeczywiście sama w jakimś stopniu atakuję. (bo tak jest)
Nie - u Ciebie jest po prostu cały czas czarno-biało - albo ktoś w pełni się z Tobą zgodzi, potępi Leszka w czambuł i powie Ci - tak, byłaś niewinna, a on czy oni źli; albo od razu jest Twoim wrogiem, jak cokolwiek powie nie po Twojej linii myślenia. Trochę przykre i trudne w dyskusji, nie uważasz?