Autor Wątek: Mapy myśli - powrót umysłu do naturalnego stanu  (Przeczytany 5306 razy)

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-04-08, 13:54:21 »
A w takim razie co sądzicie o Radykalnym Wybaczaniu, gdzie jednym z założeń jest to, że Dusze się umawiają na to co ma się zdarzyć, bo potrzebują takich doświadczeń. I że ta osoba co na krzywdzi jest kimś komu powinniśmy być wdzięczni?

Nigdy nie chciało mi się wierzyć, że dusze się na coś umawiają ....
Chociaż na pewno wiele zobowiązań z wcześniejszych inkarnacji obowiązuje i wielu z nas je odgrywa. Dopóki nie uświadomi sobie w co gra i ile go to kosztuje ...
Fakt w momencie wybaczenia, można poczuć wdzięczność za pokazanie tego co nas ograniczało, ale to nie jest regułą i nie można nikomu wmawiać, że ma być wdzięczny za cierpienie ...

RW jest bardzo mocnym uproszczeniem i z niego to tylko arkusz mi się podoba.

Semira

  • Wiadomości: 147
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-04-08, 13:45:50 »
Lolliloe

Dla mnie Radyklane Wybaczanie to jest jedyna metoda,ktora u mnie wiecej szkody niz pozytku zrobila.Spowodowala,ze wszystkie moje emocje jakie mialam odnosnie krzywdziciela zostaly gleboko gdzies wepchniete do ps..,bo przeciez ja  mam byc zaszczycona tym ,ze mnie krzywdzil.
Dla mnie to jest jedna wielka bujda.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-04-08, 13:42:22 »
Szczerze? Może takie podejście pomaga niektórym odpuścić krzywdy, ale dla mnie to taka trochę śliczna, duchowa bajka.

Nie wiem o co dokładnie chodzi w RW, bo nie zajmowałem się tym nigdy, ale ciężko mi sobie wyobrazić jako coś korzystnego wciskanie sobie, że powinno się być wdzięcznym tatusiowi np. za to, że nas gwałcił bez przerwy przez 5 lat. Z drugiej strony jak się ma taką traumę, to zapewne w niektórych przypadkach nadawanie temu jakiegoś większego sensu może tymczasowo pomóc w radzeniu sobie z problemem, bo łatwiej zaakceptować że to się zdarzyło, jak się nada temu wyższy sens w postaci "potrzebowałem tego doświadczenia do czegoś tam". No i oczywiście jak to jest w duchowości - ten ktoś tak naprawdę potrzebował i nie potrzebował jednocześnie, przy większym nacisku na to, że jednak nie potrzebował, ale skoro się zdarzyło to widocznie jednak potrzebował :D To są kwestie do przemedytowania już, bo tu nie ma takiej jednoznacznej odpowiedzi :P

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-04-08, 13:33:00 »
A w takim razie co sądzicie o Radykalnym Wybaczaniu, gdzie jednym z założeń jest to, że Dusze się umawiają na to co ma się zdarzyć, bo potrzebują takich doświadczeń. I że ta osoba co na krzywdzi jest kimś komu powinniśmy być wdzięczni?

Semira

  • Wiadomości: 147
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-04-08, 13:18:33 »
Ja bym powiedział, że mówienie o tym, że wszystko co nas spotyka to jest to, czego chcemy to tragiczne uproszczenie.

Jeśli jakaś kobieta doświadcza gwałtu, to niekoniecznie dlatego, że podświadomie chciała być zgwałcona. Może tak być, ale nie musi. Równie dobrze może się okazać, że jest to tylko wypadkowa jej intencji takich jak podatność na cierpienie, obrzydzenie do facetów, przekonanie że seks jest zły, niska samoocena, itd. Ta osoba nie chciała być zgwałcona, ale miała w sobie taki pakiet wzorców, że była na to podatna, a że trafiła się w pewnym momencie jej życia "okazja", to tego doświadczyła.


Dokladnie:)Ja przez dluzszy czas bylam tak jakby w takiej pulapce samooskarazania sie za wszystko co mnie spotyka w zyciu,bo mialam takie samo zdanie,ze przeciez niby ja tego tak naprawde chcialam.Skutki byly tragiczne jak latwo sie domyslec takiego samooskarazania sie za wszystko i bycia przekonana,ze..przeciez tego chcialam.

« Ostatnia zmiana: 2013-04-08, 13:43:34 wysłana przez Clint »

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-04-08, 12:50:42 »
Cytuj
Jeżeli dusza nie chce sytuacji to co ja trzyma w tej sytuacji?
Ja bym powiedział, że mówienie o tym, że wszystko co nas spotyka to jest to, czego chcemy to tragiczne uproszczenie.

Jeśli jakaś kobieta doświadcza gwałtu, to niekoniecznie dlatego, że podświadomie chciała być zgwałcona. Może tak być, ale nie musi. Równie dobrze może się okazać, że jest to tylko wypadkowa jej intencji takich jak podatność na cierpienie, obrzydzenie do facetów, przekonanie że seks jest zły, niska samoocena, itd. Ta osoba nie chciała być zgwałcona, ale miała w sobie taki pakiet wzorców, że była na to podatna, a że trafiła się w pewnym momencie jej życia "okazja", to tego doświadczyła.

A ciężko sobie potem wybaczać przeszłość, jak się jest przekonanym, że całe to zło nas spotkało, bo tego chcieliśmy. Z reguły to jest bardziej efekt zagubienia, nieświadomości, zaplątania we wzorcach, zaślepień i takich tam rzeczy niż perfidnej chęci, żeby tak bardzo złych rzeczy doświadczać.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-04-08, 12:31:02 »
Olga,
a dla mnie jeszcze płynniejszy:)) Czyli , że Dusza to coś ponad/poza PS i Wj.  Może poczytam wątek o Duszy...

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-04-08, 10:32:12 »
Żółty kwiatku, jak dla mnie dusza jest częscią nas która doświadcza, zatem tak, intencje.
Z tym że ten temat definicji duszy jest bardzo nie określony, jest nawet wątek tu na forum:)
Wprawdzie często urzywam slowa dusza, ale tak do końca sama nie wiem co ono oznacza dla innych [ mam tu na mysli osoby które maja świadomośc rozróżniającą], ja sobie roboczo tak nazywam pewne obszary, plastyczne, które zmieniają się. Dusza dla mnie nie jest ps ani wj tylko to wiem napewno, a to czym jest...czasem sobie myslę ze jest częscią naszej samoświadomości, odbitą w niewidzialnym lustrze, którą dotykają skutki naszej karmy ale zachowuje świadomość. W przeciwieństwie do niższych ciał. I jesli to jest dobry trop, to może nie być zadowolona z pewnych sutuacji bo ma świadomość, może podpowiadać jak wyjść z czegoś, moze podpowiadać co jest czym w zakresie tego czego poniekąd doświadcza/jest świadkiem ale nie jest WJ.
Płynny dla mnie temat;)







Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-04-08, 09:58:52 »
A tak wogole, to nie kazda dusza chce sytuacji w której jest.

Olga, możesz to rozwinąć? Jeżeli dusza nie chce sytuacji to co ja trzyma w tej sytuacji? I co może zrobic aby to zmienić? Karma? Intencje ?

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-04-08, 09:40:09 »
Martinus, zatem to nie jest boska rzeczywistość skoro ta gwałcona kobieta odrzuca pewien jej fragment:
"Boską Rzeczywistość, która nie jest gdzieś tam, ale tu i teraz. Molestowanie seksualne kobiety jest właśnie skutkiem odrzucania jakiegoś aspektu Boskiej Rzeczywistości."


Rzeczywistość, boska, jest faktycznie doskonalością, ale do tej doskonalości sie dochodzi. Mówi sie też, że nasz świat jest iluzją- ale jak wytlumaczysz tej gwałconej kobiecie ze to iluzja? Bo to ze intencje sie dopełniają, to jest to oczywiste i nie świadczy to o boskiej doskonałości a o prawie karmy:)

A tak wogole, to nie kazda dusza chce sytuacji w której jest.

Martinus

  • Wiadomości: 313
  • Płeć: Mężczyzna
    • Terapia Duszy
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-04-08, 07:54:22 »
Martinus

"Trudno jest pozwolić dziać się temu, co się dzieje, naturalnie, bez ingerencji. Ciągle chce się zmieniać, ulepszać, poprawiać, wpływać.

A rzeczywistość jest doskonała taka, jaka jest. Nic nie trzeba zmieniać, poprawiać, udoskonalaś. Próby zmiany, udoskonalania itd., tak naprawdę blokują świadomość rzeczywistości i tego, co rzeczywiste. Zamiast być w rzeczywistości, próbami zmiany rzeczywistości, wchodzimy w świat iluzji, w którym widzimy niedoskonałą rzeczywistość, którą staramy się zmieniać. A to sprawia, że wchodzimy w kolejną iluzją, potem w kolejną itd. Oddalając się coraz bardziej od rzeczywistości w tu i teraz."

POWIEDZ TO KOBIECIE MOLESTOWANEJ SEXUALNIE
Oj.

:) Chodziło mi o Boską Rzeczywistość Olga, a nie iluzję, którą nazywa się potocznie rzeczywistością. Boską Rzeczywistość, która nie jest gdzieś tam, ale tu i teraz. Molestowanie seksualne kobiety jest właśnie skutkiem odrzucania jakiegoś aspektu Boskiej Rzeczywistości.

Kobieta molestowana seksualnie jako dusza jest współtwórcą takiej sytuacji w równym stopniu jak facet, który ją molestuje. Z pewnego punktu widzenia, obie osoby jako dusze są współtwórcami danej sytuacji.

Wiem, że to nie wygląda ciekawie z punktu widzenia ludzkiego, ale z punktu widzenia duszy, obie dusze chcą takiej sytuacji.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-04-07, 22:29:56 »
Martinus

"Trudno jest pozwolić dziać się temu, co się dzieje, naturalnie, bez ingerencji. Ciągle chce się zmieniać, ulepszać, poprawiać, wpływać.

A rzeczywistość jest doskonała taka, jaka jest. Nic nie trzeba zmieniać, poprawiać, udoskonalaś. Próby zmiany, udoskonalania itd., tak naprawdę blokują świadomość rzeczywistości i tego, co rzeczywiste. Zamiast być w rzeczywistości, próbami zmiany rzeczywistości, wchodzimy w świat iluzji, w którym widzimy niedoskonałą rzeczywistość, którą staramy się zmieniać. A to sprawia, że wchodzimy w kolejną iluzją, potem w kolejną itd. Oddalając się coraz bardziej od rzeczywistości w tu i teraz."

POWIEDZ TO KOBIECIE MOLESTOWANEJ SEXUALNIE
Oj.

KorneliaX

  • Wiadomości: 848
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-04-05, 21:58:02 »
U mnie narazie ten stan bez myśli na końcu jest króciutki i przerywa go myśl: 'o pojawił się'.

Martinus

  • Wiadomości: 313
  • Płeć: Mężczyzna
    • Terapia Duszy
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-04-05, 16:01:50 »
Polecam na początku wpisywać w mapę najpierw intencje z jakimi robimy ją. Myśli z tym związane itd. Ja to na początku bardzo często robiłem. Jak zauważyłem, że robię mapę, żeby coś w sobie uzdrowić, coś zrozumieć, poznać przyczynę problemu itd., zapisywałem myśl z tym związaną np. "muszę to uzdrowić" itd., potem pojawiała się kolejna myśl związana z tym, kolejna itd., aż w końcu pojawiał się stan pustki. Potem praca w innym temacie szła od razu do przodu. I szybko pojawiał się stan pustki.

Idealnie jest wtedy, gdy nie robimy mapy w żadnym celu, po prostu zapisujemy pojawiające się myśli. Tylko tyle. Reszta sama się dzieje. Czy to pojawienie się stanu pustki, czy wglądy, uświadomienia, uzdrowienie.

Jeżeli robimy mapę w celu dojścia do przyczyny, zrozumienia problemu, uzdrowienia problemu, uświadomienia sobie przyczyn czegoś itd., uzdrowienia siebie w jakimś temacie, poczucia się lepiej - to wszystko cele. Polecam szczerze najpierw wpisywanie tych celów w mapę jako myśli. Wystarczy zaobserwowanie tych intencji i zapisywanie myśli z tym związanych w mapie.

Często pojawiało się u mnie na początku zapętlenie. W kółko powtarzały się podobne myśli i tak przez kilka, czasami kilkanaście minut. Na początku nie wiedziałem, co jest grane, ale potem jak już zrozumiałem, że to oznacza, że robię mapę w jakimś celu, obserwowałem siebie, zauważałem cel i wpisywałem go w mapę. Gdy odpadła sztuczna tożsamość, przez którą robiłem mapę, pojawił się stan pustki, wtedy proces ruszał w temacie, w którym pracowałem na początku, zapętlenie znikało i po zapisaniu kilku myśli pojawiał się stan pustki.

To jest trochę  inne podejście niż zazwyczaj w uzdrawianiu. Nawet kompletnie inne. Bo zazwyczaj stosuje się jakąś terapię z celem, żeby coś tam uzdrowić, usunąć "syf" z siebie, pozbyć się problemów itd. Wchodzi się w proces uzdrawiania z intencją na poziomie ego. Nie ważne, że to jest intencja np. uzdrowić siebie, otworzyć się na boga itd. To są cele na poziomie ego. A cel na poziomie ego blokuje realizację celu z poziomu wyższej jaźni. Wtedy działamy, zamiast otworzyć się na niedziałanie, które jest rezultatem realizacji celów z poziomu wyższej jaźni.

Taką czestą tendencją w uzdrawianiu jest dążenie do uświadomienia sobie przyczyny problemu. Jest przekonanie "jeżeli uświadomię sobie ją, problem zniknie". Jeżeli z taką intencją robi się mapę, polecam zapisać ten cel, myśli z tym związane w mapie najpierw. Inaczej będzie się robić mapę poprzez sztuczną tożsamość, może bardziej uduchowioną od innych itd., ale dalej sztuczną, która będzie dążyć do uświadomienia sobie przyczyny problemu.

Uświadomienie może nastąpić po zrobieniu map, samo, jeżeli jest to dla nas korzystne z punktu widzenia wyższej jaźni. Nie trzeba się starać dojść do świadomości przyczyny problemu. Gdy puścimy kontrolę, ta świadomość sama pojawi się, gdy to jest korzystne dla nas.

Mapy pozwalają przechodzić z działania z ego, w niedziałanie, kiedy działa się coraz bardziej z poziomu wyższej jaźni. Wtedy znika kontrola siebie, rzeczywistości, coraz bardziej i bardziej, i następuje otwarcie na procesy z wyższej jaźni. Jak w tao, jest mniej działania, więcej niedziałania.

Zauważyłem coś takiego, że tam, gdzie jest kontrola z poziomu ego, wyższa jaźń czeka obok i nie ingeruje. Ale jest gotowa na zadziałanie. Jednak nie robi tego, bo szanuje wolną wolę. Dopiero, gdy następuje puszczenie kontroli, wyższa jaźń wchodzi do gry i pomaga nam rozwiązać dany problem, uzdrowić coś itd.

Musimy zdjąć "łapki kontroli" z czegoś, co kontrolujemy, żeby wyższa jaźń mogła zacząć tym zarządzać.

Nam może się wydawać, że najlepszą opcją jest uświadomienie sobie przyczyn problemu, uzdrowienie czegoś tak, jak nam się wydaje, że powinno być uzdrowione itd., a może się okazać, że na poziomie wyższej jaźni jest lepsza dla nas opcja, inna droga, inny sposób na uzdrowienie.
« Ostatnia zmiana: 2013-04-05, 16:04:36 wysłana przez Martinus »

Kaja

  • Wiadomości: 473
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-04-05, 10:57:50 »
Jak czytałam opis to byłam trochę sceptycznie nastawiona, nie chciało mi się pisać tych myśli, myślałam że zajmie mi to parę godzin. Dziś w akcie desperacji zrobiłam taką mapę i efekt mnie zaskoczył. Wprawdzie nie pisałam do osiągnięcia stanu pustki tylko do uświadomienia sobie pewnych rzeczy i poukładania w głowie. Efekt wspaniały i okazało się że tych myśli wcale nie ma tak dużo:). Dzięki za ten opis.