Autor Wątek: Karma maga  (Przeczytany 12813 razy)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-11-09, 13:42:36 »
Problemy, z którymi się zmagasz, wydają się mieć źródło w węzłach karmicznych.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-11-08, 09:56:27 »
Uświadomiłam sobie, że mam problem ze słowem "sukces". Dla magów czy byłych magów sukces to coś co się osiąga kosztem innych. Sukces osiąga się tylko walką, a wygrany może być jeden.
A ponieważ założyłam sobie, że w tym wcieleniu nie chcę nikogo krzywdzić to pojawił się problem.
Jak osiągnę sukces to na pewno będzie to czyimś kosztem, czyli kogoś skrzywdzę. Jak nie osiągnę sukcesu to będę przegrana, czyli też źle.
A wtedy kiedy udało mi się osiągnąć jakiś sukces to czułam się winna, bo na pewno musiał ktoś na tym stracić. Więc starałam się to odpracować ciężką pracą. I też nie było fajnie.Czyli co bym nie zrobiła - to będzie źle.

Chyba coś mocnego ze mnie zeszło. I te nieprzytomności związane ze słowem sukces. I wogóle to raczej chodzi o to, żeby mieć takie życie jakie się chce, zgodne ze sobą i tyle. A czy sukces czy nie sukces to w sumie jakie ma znaczenie i kto to niby ma mierzyć.

Ten sukces, ta presja była od mojej mamy. Kiedyś. Bo teraz mam fajne z nią relacje i ona sama realizuje swoje marzenia.
Ale dałam intencję całkowitego uzdrowienia relacji między nami i wychodziły różne kwiatki.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-11-08, 08:53:00 »
Ostatnio, dość nieoczekiwanie w sesji wyszły mi klątwy. I jakieś końcówki obciążenia magią.
Byłam mocno zdziwiona bo zapomniałam już o temacie magii.


Cieszę, się, że sobie przypomniałam o tym moim wątku, bo dzięki niemu widzę jak wiele się zmieniło w mojej podświadomości i w otoczeniu.
Zwłaszcza przez ostatni rok.

Teraz widzę, że nawet najcięższe obciążenie w końcu da się przepracować jak się ma takie intencje. Ja w każdym razie chcę to puścić całkowicie i do końca, ale tez nie czuję presji, żeby to co ewentualnie jeszcze tam siedzi na siłę wyrywać. Wszystko wyjdzie w odpowiednim czasie.


Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-03-14, 09:46:10 »
Czarna magia w rodzinie

http://www.ezosfera.pl/leszek/artykul/120

Znowu mi wrócił temat obciążeń magicznych.
Uświadomiłam sobie, że to dlatego mam jeszcze lęki przed ludźmi, przed atakami z ich strony. Co jest dość dziwne, bo raczej spotykam się w życiu z życzliwością ludzką. Ale nie mogę sie do końca wyluzować wśród ludzi.
Poniewieranie energetyczne miałam całe dzieciństwo więc trudno się dziwić podświadomości, że trzyma czujność :-)

Pewnie jeszcze jakiś czas będę odkrywać w sobie jakies pozostałości po karmie maga, ale i tak jestem niesamowicie szczęśliwa, że już w większości sie od tego uwolniłam.
« Ostatnia zmiana: 2016-03-14, 09:49:36 wysłana przez Lilliole »

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-05-07, 22:40:35 »
Dla Heinricha Himmlera, szefa SS, nazizm miał być mistyczną religią.
Well....
Był mocno zorientowany na swój cel.
Zafiksowany wręcz.
Niebezpieczna to cecha taka idee fixe .

Cytuj
http://historia.newsweek.pl/okultysci-trzeciej-rzeszy,97371,1,1.html 

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2014-05-02, 12:01:58 »
Jesli sa to proby dostosowania sie do oczekiwan mistrza i zaleznosc od jego aprobaty, to moze to byc wyniesione ze srodowiska magicznego lub z jakiejs szkoly duchowej.

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-05-02, 10:28:33 »
Ludziska,

a czy szukanie ,,nauczyciela", ,,przewodnika", w ogole taki jakby wrodzony brak samodzielnosci i oczekiwanie bycia prowadzonym za reke to tez podchodzi pod karme maga/bycia uczniem szkoly magicznej?

Taki jakby brak samodzielnosci, np. szukanie uznania aprobaty w oczach innych. Czesto myslalem w ten sposob, ze aby sie czegos nauczyc, trzeba znalezc mistrza i generalnie kiedy ow sie znajdowal a to, co ja robilem, nie spelnialo jego aprobaty, czulem sie z tym zle i najczesciej przestawalem sie tym zajmowac, jesli nie spelnialo to jego kryteriow (podczas gdy inni na okolo mowili ze to co robie jest ok i zebym kontynuowal to po swojemu, bez patrzenia sie na krytyke ze strony kogos, kto mnie czegos uczyl).

Edyta

  • Gość
[#]   « 2014-05-02, 09:31:01 »
Wiesz co Edyta, akurat to chyba pozytywne jest. Po prostu stawiasz sobie wysokie wymagania.
kiedyś słyszałam zdanie  "rynsztoki pełne są ambitnych ludzi" i tak właśnie się dzieje gdy ambicje nie idą w parze z miłością do siebie

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2014-04-30, 14:40:51 »
Witek

Lubię to;)



Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2014-04-30, 13:00:43 »
Wiesz co Edyta, akurat to chyba pozytywne jest. Po prostu stawiasz sobie wysokie wymagania.
To akurat niekoniecznie może być pozytywne. Bo można popaść w skrajność i być wiecznie z siebie niezadowolonym. Co blokuje na działanie i jest źródłem dużej frustracji.

Lepiej jest mieć cele, do których się dąży niż stawiać sobie wysokie wymagania.
« Ostatnia zmiana: 2014-04-30, 13:05:10 wysłana przez Grażyna Anna »

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2014-04-30, 12:55:06 »
Wobec siebie warto kierować się wyrozumiałością miast wymaganiami. Można podnosić poprzeczkę, będąc dla siebie samego wsparciem i akceptując niepowodzenia.

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-04-30, 12:44:39 »
Wiesz co Edyta, akurat to chyba pozytywne jest. Po prostu stawiasz sobie wysokie wymagania.

Edyta

  • Gość
[#]   « 2014-04-30, 10:51:14 »
Laka
u mnie to było karmiczne z tym lepszy/gorszy bo już od małego tak miałam że we wszystkim chciałam być najlepsza a jak mi nie wychodziło to psułam pracę  i nic nie robiłam. Choć moi rodzice akurat w tym wcale mnie nie blokowali i często chwalili że ładnie rysuję albo coś robię , nie porównywali do innych dzieci, nie interesowali się wynikami w nauce - miałam luz nawet jak gorzej mi szło  a ja i tak zwykle byłam niezadowolona z efektów mojej pracy.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2014-04-30, 10:11:32 »
Edyta

Tak, ale mnie osobiście już to tak bardzo nie rusza, że jestem jakaś gorsza, ale właśnie wszystko sprowadza się do bezpieczeństwa.
Że jak np zostane uznana za gorszą, niegodną to mnie zaszlachtują, albo jakoś inaczej zniszczą, albo coś stracę cennego.

Edyta

  • Gość
[#]   « 2014-04-30, 09:40:23 »
Laka
tak na świadomości bezpieczeństwa ale też na przejawianiu akceptacji siebie w kwestii równości innym.
Świadomość równości uwalnia od potrzeby wysilania się i doskonalenia aby być "lepszym" od innych i im to udowodnić.
Można czuć się równym i robić co się chce, tworzyć, ćwiczyć, pisać, przemawiać,  na luzie bez konieczności walki i konkurencji w tym, można to robić bez przesadnego przywiązywania się do rezultatów, ot tak dla samej radości robienia tego - czyli zgodnie z wolą Boga w Miłości i Radości :)

http://designersites.pl/cudaducha/index.php?topic=12.msg58692#msg58692
"5. Czuje się równy innym jako człowiek - ani lepszy, ani gorszy - niezależnie od różnic w poszczególnych zdolnościach, pochodzenia społecznego czy postawy innych wobec niego."