Chciałbym rozjaśnić temat. Widać coś we mnie z wzorców assura? http://img441.imageshack.us/img441/9994/dscf2896p.jpg
Hejka Sebastian

Może skojarzenia i odczucia nowej na forum też Ci się przydadzą do rozmyślań nad sobą

Wojownik, jak wspomnieli wcześniej przedmówcy, tak, jak najbardziej, ale... Nie tylko wojownik, a wojownik-władca, przywódca. Kierujący drużyną wojów. Władca państwa a-la Wikingowie (ale nie tych ze stereotypowego widzenia Wikingów jako barbarzyńskich zdobywców, ale prawdziwych, zorganizowanych, systematycznych, chłodnych, wytrwałych).
Wikingowy król. Ale jeszcze bardziej niż "tylko" wikingowy król - bardziej, jak to nazwać?, stalowy.
Ty byłeś SĘDZIĄ. Sędzią sprawiedliwym, stalowym, sędzią-królem, najwyższą władzą. Ale ta sprawiedliwość to taka na tamte czasy.
Nie rozpatrująca uczuć a fakty - ale taka na tamte czasy jak najbardziej potrzebna.
Siła spojrzenia, bardziej stal niż...krew.
Chlód i siła, ale przez to też i samotność, coś jakby wyobcowanie. Miałeś olbrzymi szacunek i posłuch wśród walczących i poddanych. Szacunek i strach, ale też poczucie, że twarda sprawiedliwość wszystko widzi.
Taka siła, że aż strach się bać. Coś jakby przyszpilenie wzrokiem, do razu delikwent przypomina sobie swoje przewiny, nawet te najdrobniejsze, gotowy wyznać wszystko.
W oczach ludu byłeś jak Władca- Sędzia Niepokonany. Wiedzieli, że nikt im nie zagrozi, pod Twoim przywódctwem wrogowie Twojego ludu rozniesieni w pył.
Stalowy chłód. Na zewnatrz i wewnątrz. Brak kochania. Kto z maluczkich ośmieli się pokochać Stalowego Władcę. A ty sam nie dopuszczałeś, że można kochać, a najważniejsze, że można być kochanym. Tak jakby były ważniejsze sprawy a nie jakieś tam uczucia ( no i na tamten czas historyczny faktycznie były...)
---
Co do 8 latka. Czy zaobserwowałeś kiedy, w znaczeniu: przy rozmowie Twojej z kim, on te wygibasy wyczynia ? Bo mi się czuje, że ważne jest Twoje poczucie, że jesteś ważny, zrozumiany, doceniony w rozmowie z jakąś osobą. Chcesz ten stan utrzymać. Pragnienie miłości, ludzkich przyjaznych uczuć ( na które Stalowy Władca nie miał czasu i możliwości), a tu problemik upierdliwy ( 8latek) przypomina, że hola, hola, powrót do obowiązków, a nie żadne jakieś tam współodczuwanie radosne.
---
Pisano Ci wcześniej żebyś wysyłał uczucie miłości do tego dzieciaka, pewnie, jak najbardziej.
Ale najwięcej miłości wysyłaj do siebie. Daj sobie wiarę i prawo, że jesteś zrozumiany, lubiany, ludzki, bliski, czujący. Nadszedł czas, że możesz spokojnie zdjąć zbroję.
---
Czy ten chłopiec z Twojej opowieści jest Twoim bratankiem, siostrzeńcem ?
Możesz zastosowac metodę barokowego lustra wtedy.
Czy jest dzieckiem, któregoś z Twoich rodziców ( ale nie ich wspólnym) lub dzieckiem Twojej partnerki z poprzedniego zwiazku?
---
Wszystkiego dobrego, Sebastianie

Pozdrawiam
Hirka