Autor Wątek: Karma z Assurami  (Przeczytany 4506 razy)

Hirka

  • Wiadomości: 11
  • Płeć: Kobieta
    • Furtka
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-03-21, 22:48:45 »
Sebastian
Niech więc czysto i dobrze się dzieje. Fajnie, że czujesz, że coś puszcza (poczucie nadmiernej odpowiedzialności).

---

Semirka
Dostałam Twojego maila :)

---

A i jeszcze chciałabym powiedzieć, że mój czuj jest tylko wtedy, gdy ktoś tego wyraźnie chce,
wyrazi chęć czy zada pytanie z prośbą o podpowiedź. A tak na co dzień to  hasa po letnich łąkach zielonych  i za bardzo się nie przepracowuje ;)

 

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2013-03-21, 21:32:02 »
Dzięki Hirka za posta, pociągnąłem wątek w sesji regresingu.
Napiszę więcej jak będę miał chwilę czasu.

Ok mam chwilę czasu. Czuję że mogłem mieć takie wcielenie, nie będę się rozpisywał tyle co Ty Hirka, na pewno Twój wgląd przyda mi się przy odreagowaniu. Dzisiaj odliczałem sobie jakieś lęki przed oblężeniem i że ta twardość władcy jest z poczucia odpowiedzialności - odpuściła mi chęć rządzenia za mojego szefa w firmie.

Ostatnio wywalają mi jakieś walki energetyczne... objawia się to tak, że z koleżanką z pracy, z którą spędzam 10 godzin dziennie na 16 metrach kwadratowych, kiedy przychodzę do pracy to ona widać że się mnie panicznie boi, a potem zaczyna mnie naparzać energetycznie i tak aż do wieczora. Na przemian z całkiem miłą rozmową. A ja tylko kręcę głową w lewo i w prawo i czuję jak zęby i tył głowy mi puchnie. Wróciłem z pracy zmarnowany, ale wreszcie czuję że wypoczywam. Zaraz zrobię sobie jakąś sesję w temacie, choć nie wiem jak to ruszyć. Mam poczucie że zawsze będe trafiał na kogoś kto mnie będzie chciał atakować/manipulować
« Ostatnia zmiana: 2013-03-21, 21:45:37 wysłana przez Sebastian »

Semira

  • Wiadomości: 147
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-03-21, 20:36:39 »
A ja tez skorzystalam z uprzejmosci Hirki,ktora swietnie widzi i zapytalam Ja co tam u mnie widzi.:)Mysle,ze przyda mi sie to w tym niefajnym czasie dla mnie:)Dlatego juz nie moge sie doczekac jak dostane jakies wskazowki:)

małgosia

  • Gość
[#]   « 2013-03-21, 19:37:10 »
Laka,
Nie pisałam, że złe, tylko że są :)

Wiesz to wspólne wcielenie to mi mignęło tylko, nie wchodziłam w to głębiej, gdyż mam 2 inne tematy na wierzchu. Jak mi to wyjdzie w regresingu, to napiszę Ci co tam robiłyśmy ;P

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-03-21, 13:42:50 »
Hirka

Dziękuję bardzo:)
To ja na priv postaram się wysłać dziś wieczorem:)
Bardzo przydadzą się podpowiedzi bo ruszam trudny dla mnie temat, mocno ograniczający, a dla mojej pś trudny do przekroczenia i ważny.

Hirka

  • Wiadomości: 11
  • Płeć: Kobieta
    • Furtka
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-03-21, 13:36:47 »
Hejka, Lako miła :)



Hirka

Fajnie Sebastianowi napisałaś, jak go znam to myślę, że bardzo pasuje:)

Mamą dziecka jestem ja;)
Może mi też mogłabyś na czuja powiedzieć coś w tym temacie




Pewnie, że mogę popatrzeć i czuja włączyć :) może podpowiedzi Ci pomogą.
Jeżeli odpowiada Ci:
zamieszczenie pytania na forum ( poszerzona wersja pytania, jeśli zbyt intymna może byc na priv)
przesłanie zdjecia na priv ( no chyba, że wolisz jak Seba linka podać :)
odpowiedź na forum ( zazwyczaj dzien, dwa, bo to proces taki)

To jasne, że postaram się podpowiedzieć :)

Najdoskonalsze odpowiedzi przychodzą jak zadaje się zapytanie o siebie lub relację z kimś.
Pytania typu: Co jest źle? wywołują oczopląs ;) Bo przecież i buty czasmi uwierają (i to jest złe ;) i pietruszkę nieświeżą nam ktoś w sklepie sprzedał czy sąsiad za głośny wieczorami ;)
Po takim pytaniu to wszystko też się w czuciu pojawia i odsiewanie jest bardzo pracochłonne .
(Jasne, że tu trochę żartuję z tą prozą życia, ale wiesz o co mi chodzi :)

Nad Twoim pytaniem od razu jak przeczytałam, że chłopiec coś sobie liczył i czekał - włączył się czuj ;) To niesamowite ile Ty, Laka, masz w sobie odpowiedzi, takich mądrych z dobrym cieżarem gatunkowym. Jeszcze, żeby tak je zauważać...
:)
Bardzo chętnie odpowiem na Twoje zapytanie, tym bardziej, że ten proces już trwa, od wczoraj się klaruje :)


Pozdrówka serdeczne

Hirka




hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-03-20, 17:30:59 »
Laka, ja też baardzo się cieszę :) I mam nadzieję, ze to był naprawdę ostatni podryg i nie trzymam już niczego więcej z tego pakietu w zanadrzu;)

"Mam wrażenie, patrząc na ludzi, że takie ciężkie tematy uwalnia się będąc już wysoko w rozwoju. Może właśnie dlatego że są ciężkie i potrzeba mieć sporą bazę pozytywną, by w końcu to uwolnić:)"

Myślę, ze coś w tym moze być. Parę lat wczesniej na pewno nie potrafiłabym właściwie np.: zwracac się o pomoc czy sama świadomie pracować nad usunięciem wychodzących głupot w tym temacie.

Bonkers

  • Wiadomości: 89
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-03-20, 14:54:17 »
Marylka
Proszę bardzo :))

Bonkers

  • Wiadomości: 89
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-03-20, 14:52:44 »
"Assur, który nie walczy zawsze ma podejrzenie, ze brak walki wynika z tego, ze ktos go wkręcił/wykorzystał/zmanipulował. To mija jak pś załapie, ze jest sens poza walką i miotaniem się"
O to ja mam coś takiego. Tam, gdzie nie mam kontroli i nie wiem na pewno co się za chwile wydarzy - włącza mi się silne napięcie w splocie - jak przed walką. To napięcie tylko mam przed daną sytuacją - jak już jestem na miejscu to w dużym stopniu schodzi to napięcie (bo widzę, że nic złego się nie dzieje).  Najśmieszniejsze jest to, że właściwie nigdy nic złego się nie dzieje, nikt nie chcę mnie w żaden sposób zaatakować, skrzywdzić - np. taką sytuacją jest jak idę do pracy. 

Hmm... I podobne napięcie mam jak wyrażam swoje zdanie - szczególnie przy większej grupie osób- spodziewam się, że dostanę od nich wpierdol - ( i czuję, że niech już mi się dostanie, bo mam dość tego napięcia i oczekiwania na coś złego :P) - i nigdy go nie dostaję :)  (przynajmniej w tym wcieleniu :P ) Mało tego ludzie zachowują się na tyle "nienormalnie" w moim otoczeniu, że albo im nie przeszkadza moje zdanie albo są wobec mnie życzliwi.  "Szuje" pewnie coś knują ;P lol

Hmm... Moje obciążenia z klimatami Assurów związane są też z dużą zachłannością na MOC i władzę. Zawsze chciałem się jakoś wyróżniać, żeby inni mnie podziwiali, docenili jaki jestem wspaniały, żeby zwracali na mnie uwagę - po to była mi moc. Chciałem być w końcu kimś ! Dlatego nie liczyło się dla mnie czy moc jest urojona czy nie, ważne, że jest. I nie liczyła się nigdy cena jaką trzeba było zapłacić, za te urojenia. Mogłem zrobić najokropniejsze, najohydniejsze rzeczy, by ją zdobyć.

Przy uzdrawianiu wyobrażeń dotyczących mocy. Miałem duży problem ze zrozumieniem, że miłość jest mocą ( i to największą, najpotężniejszą). Rozumiem nienawiść, bezlitośność to moc, ale miłość ? Dla mnie gadanie, że w życiu jest "najważniejsza miłość - że ona czyni cuda i że jest mocą" - zawsze było niesamowitym bełkotem, banałem i pieprzeniem od rzeczy - i miałem pośrednio rację, bo miłość w wyobrażeniu większość ludzi jest totalnym nieporozumieniem. Czysta prawdziwa miłość jest czymś innym niż to co powszechnie się uważa.

Wyobrażenie co do prawdziwej miłości miałem zniekształcone ( i pewnie jeszcze tego tematu nie mam do końca pooczyszczanego ;) )
Wiem teraz przy najmniej czym miłość nie jest:
- nie jest słabością ,nie jest zaślepieniem, nie jest takim "landrynkowym, och, ach" - miłość jest przytomna
- nie jest też przywiązaniem do kogoś/ przyzwyczajeniem - miłość jest wolnością i pozwalaniem wszystkim by żyli po swojemu - przy jednoczesnym dbaniu o siebie, o swoje prawa i o swoich bliskich
- nie jest również odpowiedzialnością za innych, poświęcaniem się dla innych
- broń boże też nie jest cierpieniem
- miłości nie da się kontrolować ( wiem bo co jakiś czas próbuje ją skontrolować :P )

Miłość jest bardzo wysoką wibracją, przy miłości pracuje silnie intuicja. Miłość jest zawsze bardzo przyjemna. Tam gdzie jest radość, lekkość, przyjemność, akceptacja, wdzięczność, życzliwość, luz - tam jest miłość. Miłość jest lekka, swobodna, jest tam gdzie ją wpuszczają. Jest nienachalna, nigdzie się jej nie śpieszy. Miłość jest związana z czysty jasnym przepięknym światłem. Nie wiem dlaczego, ale miłość ma ogromną moc ochraniającą, jest bardzo silna - gdy jest zupełnie czysta. Ochronna miłości działa podobnie jak światło - rozpuszcza cały mrok. Miłość jet genialna; inteligentna - jeżeli można tak to powiedzieć. Czysta miłość to prawdziwa MOC.
:))

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-03-20, 13:53:40 »
Hirka

Fajnie Sebastianowi napisałaś, jak go znam to myślę, że bardzo pasuje:)

Mamą dziecka jestem ja;)
Może mi też mogłabyś na czuja powiedzieć coś w tym temacie bo uzdrawiam intencje ostatnio
intensywnie do relacji z synem. I jest bardzo nieprzyjemnie.
Dziś np gdy odprowadzałam go do szkoły, czekaliśmy na tramwaj, który właśnie nadjeżdżał i był już bardzo blisko, a on stoi na samym skraju i liczy, wszyscy się już odsuwają, a on nadal stoi i liczy. Ja na to patrzę i widzę, że wcale nie ma zamiaru się odsuwać, więc szybko go odsunęłam.
A on się na mnie rzucił z całą wojowniczą furią, zaczął kopać, walić pięściami i wyzywać.
Potem usiadł z daleka ode mnie  i chyba sam był zszokowany swoim zachowaniem, jak mu furia mijała.
Ja się zastanawiam dlaczego tego doświadczam.


Hirka

  • Wiadomości: 11
  • Płeć: Kobieta
    • Furtka
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-03-20, 13:35:58 »
Chciałbym rozjaśnić temat. Widać coś we mnie z wzorców assura?  http://img441.imageshack.us/img441/9994/dscf2896p.jpg

Hejka Sebastian :)

Może skojarzenia i odczucia nowej na forum też Ci się przydadzą do rozmyślań nad sobą :)


Wojownik, jak wspomnieli wcześniej przedmówcy, tak, jak najbardziej, ale...  Nie tylko wojownik, a wojownik-władca, przywódca. Kierujący drużyną wojów. Władca państwa a-la Wikingowie (ale nie tych ze stereotypowego widzenia Wikingów jako barbarzyńskich zdobywców, ale prawdziwych, zorganizowanych, systematycznych, chłodnych, wytrwałych).
Wikingowy król.  Ale jeszcze bardziej niż "tylko" wikingowy król - bardziej, jak to nazwać?, stalowy.
Ty byłeś SĘDZIĄ. Sędzią sprawiedliwym, stalowym, sędzią-królem, najwyższą władzą. Ale ta sprawiedliwość to taka na tamte czasy.
Nie rozpatrująca uczuć a fakty - ale taka na tamte czasy jak najbardziej potrzebna.
Siła spojrzenia, bardziej stal niż...krew.
Chlód i siła, ale przez to też i samotność, coś jakby wyobcowanie. Miałeś olbrzymi szacunek i posłuch wśród walczących i poddanych. Szacunek i strach, ale też poczucie, że twarda sprawiedliwość wszystko widzi.
Taka siła, że aż strach się bać. Coś jakby przyszpilenie wzrokiem,  do razu delikwent przypomina sobie swoje przewiny, nawet te najdrobniejsze, gotowy wyznać wszystko.
W oczach ludu byłeś jak Władca- Sędzia Niepokonany. Wiedzieli, że nikt im nie zagrozi, pod Twoim przywódctwem wrogowie Twojego ludu rozniesieni w pył.
Stalowy chłód. Na zewnatrz i wewnątrz. Brak kochania. Kto z maluczkich ośmieli się pokochać Stalowego Władcę. A ty sam nie dopuszczałeś, że można kochać, a najważniejsze, że można być kochanym. Tak jakby były ważniejsze sprawy a nie jakieś tam uczucia ( no i na tamten czas historyczny faktycznie były...)
---

Co do 8 latka. Czy zaobserwowałeś kiedy, w znaczeniu: przy rozmowie Twojej z kim, on te wygibasy wyczynia ? Bo mi się czuje, że ważne jest Twoje poczucie, że jesteś ważny, zrozumiany, doceniony w rozmowie z jakąś osobą. Chcesz ten stan utrzymać. Pragnienie miłości, ludzkich przyjaznych uczuć ( na które Stalowy Władca nie miał czasu i możliwości), a tu problemik upierdliwy ( 8latek) przypomina, że hola, hola, powrót do obowiązków, a nie żadne jakieś tam współodczuwanie radosne.

---
Pisano Ci wcześniej żebyś wysyłał uczucie miłości do tego dzieciaka, pewnie, jak najbardziej.
Ale najwięcej miłości wysyłaj do siebie. Daj sobie wiarę i prawo, że jesteś zrozumiany, lubiany, ludzki, bliski, czujący. Nadszedł czas, że możesz spokojnie zdjąć zbroję.

---

Czy ten chłopiec z Twojej opowieści jest Twoim bratankiem, siostrzeńcem ?
Możesz zastosowac metodę barokowego lustra wtedy.
Czy jest dzieckiem, któregoś z Twoich rodziców ( ale nie ich wspólnym) lub dzieckiem Twojej partnerki z poprzedniego zwiazku?

---


Wszystkiego dobrego, Sebastianie :)

Pozdrawiam

Hirka





Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-03-20, 08:25:12 »
Asia

Ale fajnie, że Ci puściło:)

Mam wrażenie, patrząc na ludzi, że takie ciężkie tematy uwalnia się będąc już wysoko w rozwoju. Może właśnie dlatego że są ciężkie i potrzeba mieć sporą bazę pozytywną, by w końcu to uwolnić:)

U mnie temat też w tej chwili na tapecie, ale ja przyciągam do siebie osoby z taką karmą i zastanawiam się czy dlatego, że sama mam taką, czy to może jakieś misje wobec tych osób. Bo z Kacprem mam tak, że chcę go uzdrowić i wyciągać, bo boję się, że gdy nie będę tego robić, to on się tak nakręci na destrukcję że zacznie niszczyć wszystko wokoło, innych ludzi, aż w końcu siebie.
 A ja się czuję odpowiedzialna bo to mój syn, bliska istota jakaś, którą kocham i mi jej żal, a poza tym sama nie chcę ponosić skutków tego co on będzie kreował.
« Ostatnia zmiana: 2013-03-20, 08:28:31 wysłana przez Laka »

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-03-19, 23:39:52 »
Myślę, że miałam pewne wzorce Assurów (i po części ogólnie wojowników - szczególnie berserków) - pęd do niszczenia, nakręcania się złością, agresją i rozwiązywanie "problemów" przez destrukcję.

I ten element był wg mnie najgorszy w tej karmie. Od destrukcji jest niedaleko od autodestrukcji.

W poniedziałek chyba skutecznie (mam taka nadzieję) zostałam wyleczona od pędu do tej ostatniej ;) Nie ma to jak 5-6 godzin* na izbie przyjęć w szpitalu neurologicznym - by się przekonac, wedle słów fajnego pana doktora - że głowę ma się zdrową :D
A objawy były jednak czysto psychogenne (i karmiczne) ;-)

W trakcie tych paru godzin czułam jak podświadomość intensywnie puszczała chęci niszczenia - uzdrawiało się tak intensywnie, ze aż grzała mi cała prawa strona ciała ;))

To tak w ramach podzielenia się doświadczeniem puszczania elementów karmy destruktora.

* dzięki wsparciu Małgosi nie zwiałam stamtąd od razu ;)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-03-19, 22:44:58 »
małgosia

:) to nie takie złe te wibracje;)

choć ten seks świątynny już bardziej. myslalam ze juz nie mam nic z ta przyrodą i zelfieniem, a jednak:)
przyroda i urodzaj mh mh:P ja miałam coś takiego, że wchodziłam do lasu, parku i czułam się nagle jak zakochana:P potem mi przeszło, ale nadal trochę tak mam, że czuję bardzo
silną więź z naturą, z drzewami zwłaszcza. czasem jak siedziałam, to czułam ich wibrację jakbym była ich częściątzn drzew i to było takie faaaajne:)
na teraz to mam tak, że kwiaty mi dobrze rosną:P


napiszesz cos więcej o tym świątynnym wcieleniu wspólnym? może być na priv
no i mam potrzebę przejawiania się w pięknej formie, to we mnie jest bardzo głębokie pragnienie. w pięknej formie, ale też w ruchu, poprzez ruch.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-03-19, 17:24:54 »
  Bonkers, dziękuję szczególnie za  ten końcowy moment twojej wypowiedzi, ten który zacytował Sebastian.
Super. Tego potrzebowałam ! :)