Gdyby było wiadome, że Miller gromadzi pokaźny , nieudokumentowany majątek, to byłby tylko epizodem w polityce lat 90 ups.. i 80. Bo to by było jawne przyznanie się do szwindlów. Nie znam przypadku, byc moze nie ma w milionach, ale NIE UWIERZĘ że wszystko czym dysponował/ dysponuje to z tych marnych pensyjek. Nie zdziwiłbym się przy tym , gdyby jego rodzina była ustawiona na 5 pokolen w dół. Poza tym, słyszałeś może o Szwajcarii i tamtejszym prawie bankowym ? a nawet chyba cos na chwilę wycieklo o głownych politykach w tym kontekscie... i b. szybko ucichło.
Co do reszty, tez mozna by się kłócić (ale to nie na dziś)
To tak na marginesie, bo ogolnie wielokrotnie większym problemem jest dzis niepoczytalność niz złodziejstwo.