jak nie wydasz tych pieniędzy na socjal to wydasz je na całe watahy uzbrojonych komandosów które będą cię bronić przed desperatami gotowymi kraść i zabijac żeby znaleźć coś do jedzenia. W USA jest ogromna przestępczość a gdyby nie food stapms czyli bony żywnościowe tam by była wojna domowa. I to w jednym z najbogatszych krajów na świecie.A co z by było w tych biedniejszych?
Poza tym to socjalizm nie polega na dawaniu bonów żywnościowych ani na dawniu zasiłków socjalnych. Socjalizm polega na dawniu pracy i płacy będącej ekwiwalentem wartości tej pracy. Na co pracownik przeznaczy płacę 0 wino czy samochód - to juz jego sprawa. Dawanie bonów i zasiłków to jest nędzna namiastka socjalizmu, który coś tam próbuje wyskomleć w gospodarce z grubsza rządzonej przez kapitalistów
Jesli chodzi o żarcie GMO i naszpikowane chemią to jest to wymysł korporacji kapitalistycznych dążących do maksymalizacji zysków. Chemia w żarciu mająca przedłużyć trwałość to też problem kapitalizmu juz o tym piosałem ale wy nie czytacie
"Żywność w kapitaliźmie oczywiście musi konkurować, czyli .... leżeć na półkach miesiącami obok siebie i czekać na uwagę kupującego. Ale żeby tyle poleżała to trzeba ją nafaszerować konserwantami. I najlepiej dodać substancji wzmacniających zapach i smak, bo wtedy klient chętniej będzie to wżerał. A jeszczej lepiej nasypać cukru ile wlezie. Klient się uzależni i będzie git. W socjalizmie działa to inaczej. Na półkach w sklepiej jest żywność pochodząca od najbliższych producentów i zwykle tylko tyle ile trzeba, jeden rodzaj w danym asortymencie (np jeden rodzaj żytniego chleba). Wtedy nie musi ona długo leżeć na pólce aż zostanie sprzedana. Nie trzeba więc do niej nic dodawać."
Mógłbym tutaj długo bronić moich tez ale trzeba by długo pisać a mi się nie chce :-)
Mariusz
Ludzie kupują chemiczne żarcie bo są biedni a ono jest tanie .Bogatsi to kupują eko albo od gospodarzy bezpośrednio ,nawet ci bez świadomości"zdrowotnej" bo jest po prostu smaczniejsze.
Jak się zrobił szum wokół aspartamu to nawet colę zaczęli stewią słodzić.
Masz straszną wizję wolności .Może Ci coś wywala ,że"motłoch" trzeba kontrolować bo inaczej się rozbestwi?
Nie masz racji ,że będzie bieda jak nie będzie socjalu ,podatków i tabunu urzedników.Będzie dokładnie odwrotnie.Zobacz dziś ludzie jakoś żyją ,póki co stać ich na utrzymanie szpitali,szkół,odkładanie na emerytury a dodatkowo utrzymują z podatków całą budżetówkę (to juz powoli się kończy bo kraj zaczyna się zadłużać w zastraszającym tempie).Zobacz ile latwiej będzie się żyć bez tych obciążeń.Powstanie tysiące nowych firm i każdy kto zechce znajdzie zatrudnienie a kto nie chce to czemu reszta ma go utrzymywać ?
W Chinach nie ma żadnego socjalu a ten kraj staje się największą potęgą gospodarczą i jakoś nie słychać ,że trzeba strzelać do tabunów złodziei .U nas pijaki mają co dzień obiadki w restauracji bo im się "należy".Zobacz .Nagle nie musisz płacić ZUS-u za pracownika ,placisz tylko 3% podatków zamiast 20 .Zobacz jakie to jest ułatwienie .Co zarobisz to Twoje ,aż się chce zarabiać.
Nie wiem jeszcze jak Cię przekonać.