nie chce, żeby wyszło, że jestem socjalistą. Ja po prostu uważam, że pierdzielenie o podatkach
i skłądkach ubezpieczeniowych to tematy zastępcze. Takie ględzenie wynika z niezrozumienia ekonomii.
Ekonomia to nie jest walka na niskie podatki i niskie koszty pracy. Ekonomia to wojna na patenty,
silna markę i sprawne zarządzanie. Kto je posiada ten wygrywa.
No ok, tylko kto ma posiadać tą marke, patenty, państwo czy ludzie ?
To jest kapitalizm, rynek i chęć zysku, więc nie wiem jak się am do rządzenia państwem.
W państwie chodzi o to pierwsze - minimalizacje kosztów, bo te koszty ponoszą obywatele
Jaką marke ma niby mieć państwo ?
Ma ratowac plajtujące 'narodowe' linie lotnicze (!!!), które nie poradziły sobie na rynku, za pieniądze podatnikow, którzy latają tanimi obcymi liniami ?
Marke chyba zachowali- to im się udało , ale co z tego
jaką marke w biznesie ma USA ?
taką jak mają firmy posiadane przez ich obywateli
świetny post ontoja,
wydaje mi się że socjal na zachodzie (gdzie sprawia wrażenie, że "się sprawdza") , powstał stad, że tam nie opłaca się nie pracowac, więc to nie problem dac troche tym 3-4% "pokrzywdzonym przez los" choćby po to, żeby nie musiec patrzec na ich nędze i zmienić krajobraz, to są kraje którzy ściągali pracowników z innych, gdzie każdy kto chciał miał prace , a nawet nie chcieli wykonywac niektórych prac
my chcemy ten sam model, uważamy za normalny, tylko że nie mamy z czego nalewac, menatlność ta ładnie tez komponuje się ze spuścizną PRL-u