Tulia masz rację !
Popieram

Otóż ja przez wiele , wiele lat dawałam lekcje j. ang. za pół darmo : bo rodzina, bo znajomi. Czasem nawet za serek z prywatnej, ich rodzinnej fabryczki ( fabryczka się rozrosła i prosperuje - Angel's touch

)
Ludzie, którym te lekcje dawałam są obecnie elitą - adwokaci, chirurdzy, szefowa katedry dyrygentury, coś tam coś tam

A ja ?
Well . . . Top Secret

Nawet koleżanka/ znajoma podsyłała mi tak też swoich.
Ale . . .
Gdy potrzebowałam pomocy przy rozliczaniu się z PITu, to wyszło tak, że rozliczyłysmy się jak za dwie lekcje !
Obecnie płacę pani za taką usługę - PIT prosty jak drut kolczasty , był i jest - ok 25 zł

Tak to ZWYKLE jest, że ci, którzy najbardziej na ceny narzekają i jęczą, gdy wykonują sami jakieś usługi, każą sobie płacić nawet więcej niż przeciętnie.
I nie mają ŻADNYCH SKRUPUŁÓW !
Nie wiem co to jest za mechanizm - ale funkcjonuje. .
Tak piszę i piszę a właśnie obniżyłam cenę lekcji znajomej, bo jej córka się rozwiodła, bo dzieci , etc.
A w sumie, jakby tak uwzględnić fakty, to OBA dzieciaczki są posyłane na ang, jedno u mnie.
Więc kasa jest !
Znowu ten misjonarz

Ja nie chodziłam na korepetycje - uczyłam się sama.
Pamiętam jak chodziłam po ogrodzie w domu rodzinnym i wkuwałam

Łatwo mi to szło i miło ale . . . robiłam to sama.
W sumie jak się nie chce płacić, to są zawsze inne opcje do wyboru :
Albo - DIY - Zrób to sam,
lub,
spróbuj gdzie indziej.
Tylko , żeby zachować się z klasą, zrób to dyskretnie, na Boga Ojca !
Niekoniecznie należy powód swojego wyboru ogłaszać "Urbi et Orbi"
Ta znajoma "od pitu", powiedziała również, że ludzie tacy jak jasnowidze, etc, nie powinni brać pieniędzy za swoje usługi - bo to jest DAR, a za to kasy nie powinno się brać.
Ręce opadają

Już ją widzę jak zakłada gabinet usług radiestezyjnych ( para sie radiestezją), i świadczy usługi charytatywnie

)