Starfire, z tym ćpaniem to nie jestes jedyna odosobniona.
Kiedy byłem w ośrodku odwykowym poznałem kobiete która zaczeła się o mnie modlić (wówczas kiedy go opuszczałem). Dzwoniła do mnie telefonem w dzien, w nocy, modliła się, a ja ją wyśmiewałem, ją i jej opowiesci o Jezusie. Po tym czasie wszystko się zaczeło zmieniać, ale odkryłem to dopiero niedawno kiedy przeanalizowałem ten okres i prawdopodbny mechanizm działania który mogł zaistnieć.
Modlitwy wszak nie uchroniły mnie od cierpienia, ale otworzyły na coś, o czym nigdy nie miałem pojęcia.
Mój umysł został totalnie przeobrażony.
Nie zostałem całkiem czysty, od czasu do czasu wracam do etnobotaników.
Myśle ze ta cała droga nakierowała mnie na uleczanie, uzdrawianie, najpierw siebie, potem innych. Tak czuje. Tak mi się wydaje i chciałbym to zweryfikowac.
Nie wiem jednak czy nie narobiłbym sobie przez to bidy..
Jest coś we mnie co chce poznać wszystko od podszewki, ale znam historie ludzi którym nie wyszło to na dobre.
W świecie duchowym, nie ma rodziców którzy pomogą wstać i się otrzepac, tu działamy sami, nierzadko na ślepo, bynajmniej na poczatku.
Nie wiem czy moja ciekawośc jest darem czy przeklenstwem ?
Do kogo,czego miałbym się zwrócić po odpowiedz ?
Poki co działam po omacku i modle się,
aby wyszło mi to na dobre.
Jestem w trakcie praktyki jogi i otwierania trzeciego oka,
jednocześnie starając się zachować kontakt z życiem przyziemnym,
narazie się udaje, zobaczymy jak bedzie pozniej,
wiem co się dzieje po jego otwarciu i jaką to niesie odpowiedzialnosc, ale czuje że tego potrzebuje, tzn da mi to pewne ułatwienie i zdolnośc, którą bede mogł wykorzystać przy pomaganiu innym.
Za filmik zabiore się jutro i napisze co o nim sądze
