Chcąc być dobrym bioenergoterapeutą lub instruktorem jogi w przyszłosci, oraz będąc wyposażony w chorobliwą ciekawość, postanowiłem zwiększyć przepływ energii przez szósta czakre oraz poszerzyć zakres percepcji.
Mam jednak pewne obawy, które chciałbym zweryfikowac, mianowicie, nie jestem pewien, skąd my mamy wiedzieć czy nie przekraczamy granicy przy której nie powinniśmy się wycofać ? Co jeśli w obecną inkarnacje, jest wpisana możliwośc 'obłędu' (majaca czemuś służyć) ?
Znam niebezpieczenstwa związane z ta praktyką, ale równocześnie odczuwam potrzebe rozwijania tego, tzn czuje że to jest naturalna powinnośc, do spełnienia mojego życiowego zadania. Jakkolwiek absurdalnie to zabrzmi, czuje ze 'uzdrawianie' jest pewnego rodzaju moim powołaniem. A że w naturę mam wpisaną chorobliwą ciekawośc i przymus intensywnego badania zjawisk od podszewki, zastanawiam się, czy to nie narobi kłopotów ?