Widze Lynd, ze z tego co piszesz, najbardziej uwiera Cie fakt wspierania systemu? Wiesz, opowiem Ci pewna historie.
Jakis czas temu zapragnalem zobaczyc i doswiadczyc dziewiczych lasow tropikalnych, jako ze z powodu ich wycinki dosc prawdopodobne, ze za niedlugo nie bedzie czego ogladac. Cejrowski w jednej ze swoich ksiazek pisal, ze dwie najbardziej dzikie i dziewicze dzungle to Darien - laczaca Paname i Kolumbie, druga to Borneo. Am. Poludniowa bardzo chce zobaczyc, ale raz, ze nie mowie (jeszcze) po hiszpansku, dwa, mam dziewczyne wiec okazje do zabawy z latinami (grrr... co to sa za kobiety) musialbym odstawic na bok, a trzy, jest mi tam zupelnie nie po drodze. Wybralem sie wiec na Borneo, i wraz z dziewczyna zniknelismy w Parku Narodowym Mulu. Chcialbym w tym miejscu pokazac Ci galerie zdjec z Mulu jak i innych miejsc ktore odwiedzilem, ale jeszcze jej nie wrzucilem na swoja strone, wiec polecam Google Images "Borneo" albo "Mulu National Park". Prosze, zrob to, po czym wroc do tego tekstu.
Teraz tak - czy jest ktos, kto obejrzawszy te zdjecia, nie jest zachwycony pieknem przyrody na Borneo? Zachwycajaca, piekna, urodziwa, wspaniala Matka Natura -pewnie kazdy tak pomysli. Kazdy, tylko nie ja.
Oczywiscie, Borneo jest wizualnie piekne i wspaniale, pelne fascynujacych widokow. Tylko, ze Matka Natura,w swojej pelnej krasie, to absolutnie BEZWZGLEDNY MORDERCA. Nie wiem, czy potrafisz to zrozumiec, bo ja sam przezylem szok to odkrywajac. Wyszedlwszy na samodzielny spacer po dzungli, zdalem sobie sprawe, ze gdybym zagubil sie w tym tropikalnym lesie, to nie przezylbym wiecej niz kilku dni, po czym moje cialo z radoscia zasililoby lokalny ekosystem. W tej dzungli w kazdej chwili odbywa sie bezwzgledna walka o przetrwanie, i jedyne co pozwala mi ta walke wygrac, to dorobek cywilizacyjny: odziez, butelkowa woda, dzieki ktorej nie musze ryzykowac tropikalnych chorob i bakterii ze strumienia, mapy i latarka pozwalajaca odnalezc droge, itd. Wrazenie mialem podobne do tego, jak wskoczywszy do morza czy oceanu, walczysz z sila poteznych fal, uswiadamiajac sobie, jakim jestes kruchym stworzeniem.
I teraz, moze zastanawiac Cie, po co o tym wszystkim pisze? Po prostu, nie jestem wrogiem systemu, wprost przeciwnie, uswiadamiam sobie, ze dzieki niemu w ogole zyje (umarlbym w wieku lat kilkunastu). Wszelkie idee eko-osad itd. to dla mnie hipokryzja - ludzie izolujacy sie od spoleczenstwa, ale BIORACY od niego to i tamto (a to Internecik, a to auto na benzyne, itd), nie dajac nic w zamian. Mialem okazje dolaczyc sie do kilku takich inicjatyw, i w kazdym razie rezygnowalem. Tak, system nie jest doskonaly, tylko... po tym co zobaczylem na Borneo, zaczalem watpic, czy w ogole o doskonalosc czy oswiecenie tutaj chodzi a o cos zupelnie innego? Co jesli ta planeta celowo zostala w taki sposob skonstruowana, aby toczyla sie tutaj nieustanna walka, gra o zycie?... Pewnie pomyslisz, ze to zwariowany pomysl, ja tez tak myslalem, do czasu az... po powrocie zaczalem czytac jedna z ksiazek Monroe, w ktorej pisze o tzw. "luszu". Tekst byl szokujacy, bo idealnie trafial ze swoim przekazem w moje przemyslenia.
Takze - ja z systemem nie walcze, ja system akceptuje i korzystam z niego, takim jakim jest. W koncu, my go tworzymy, indywidualnie i w rezultacie poprzez wierzenia zbiorowe. Jak dla mnie, to zbyt wielkie klamoty aby z nimi walczyc, kwestia raczej, jakie energetycznie otoczenie sobie wybierzesz do zycia.
Rad inwestycyjnych nie udzielam, nie jestem doradca. Po krotce tylko, imho, jesli nie chcesz tworzyc firmy, to masz do wyboru dwa scenariusze: albo gielde - inwestujac w akcje wspierasz spolki o interesujacym Cie profilu, albo bezposrednio inwestujesz w interesujacy Cie biznes bezposrednio. Jesli nie chcesz w ogole inwestowac (95% ludzi sie tym nie interesuje), lecz zalezy Ci na zabezpieczeniu tego, co wyprawcowales, to polecalbym aktywa stale ktore nie sa wlasnie w fazie banki spekulacyjnej - jak na chwile obecna metale szlachetne, zloto i srebro w szczegolnosci. To tylko przyklady na szybko, opcji jest wiele.
To, kim jestem i czym sie zajmuje, jesli pozwolisz, zachowam dla siebie.