Dla osób "rozwijających się" może o tyle nie być dobre, że częsta zmiana partnerów/partnerek, czy też seks grupowy powodują bałagan energetyczny.
Zastanawiam się jak to by było stworzyć np z 3 facetami porównywalnie wysoką bliskość i w efekcie wyzwolić poziom sexualny. Myślę że jest to technicznie możliwe, ale pojawia mi sie pytanie: Po co?
Zakładając że wszystko jest bardzo czyste, zgodne z ND, bla bla, to nadal pojawia mi sie pytanie: Po co? Ale to moje pytanie.
Ja w takiej sytuacji bym nie była, nie było by to zgodne z moimi celami, pragnieniami, z punktu widzenia dziewczyny dla której frajdą byłby fajny związek z jedna osobą, wielokąty były by komplikacją.
Moje przeczucie mówi mi, że takie trójkąty mogą być czyste. Są różne modele psychiczne ludzi i gdy trafia na siebie, może być dla nich ok:) Zastanawiam się jak ma się do tego czystośc energii. Wydaje mi się, że będzie ok jesli te osoby nie chcą np praktykowac tantry, może gdy są na niższym, ale nie na niskim poziomie rozwoju duchowego. I tutaj czuję cos takiego, że te osoby mogą w miarę rozwoju, już bardziej zaawansowanego, wogóle zrezygnować ze związków, ale nie wiem dlaczego. W zasadzie to każdy może przecież nie czuć juz potrzeby.
Sex tantryczny w monogamicznym związku jest dla mnie w 100% atrakcyjny, reszta nie. Sex jest wtedy naprawdę wyrazem miłości, intencji podnoszenia jakości relacji, także w sexie:)
BR, fajnie ze koleżanka zauwazyła że miłośc to wolność, szkoda tylko że totalnie zapomniała o sobie.Przykre.