Autor Wątek: Uzdrawianie związków partnerskich  (Przeczytany 99365 razy)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-05-12, 23:07:10 »
Tak w ogóle to z mojego doswiadczenia wynika,  że bycie seksowną niczego tak naprawdę nie daje. Czego jak czego,  ale akurat kobiecosci i seksapilu to mi nie brakuje,  ale kompletnie nic z tego nie wynika

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2013-05-12, 23:02:13 »
Mirek
to mamy kompletnie odmienne doswiadczenia. Ty rożnicujesz ja widze równe szanse nie po zmianie , przeafkowaniu czy zapracowaniu ale tu i teraz.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-05-12, 23:00:44 »
Mirosław, co ja pacze ?;)

Aśka jest atrakcyjną dziewczyną i założę się że nie uderza akurat w swych oczekiwaniach do facetów którzy zainteresują się nią "bardziej" bo nauczy się nie wiem czego, wymachiwaniem pupą hehe

Rozśmieszyło mnie to:))

Asia przepraszam bo powiedziałam coś za ciebie ale myślę ze nic złego nie zrobiłam:)



Dodam ze kręcić pupą można swojemu facetowi ale żeby łapać na to przyszłego faceta [ bo na to wychodzi, mówiąc o sexapilu] to jakoś mi nie pasuje:)
« Ostatnia zmiana: 2013-05-12, 23:07:06 wysłana przez Olga »

Mirek

  • Wiadomości: 299
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-05-12, 22:59:26 »
Institia
"wiesz co rozwoj rozwojem, ale patrzysz z totalnie ludzkiego punktu widzenia-doskonalej mozliwosci przedluzenia rasy. Nie myl tego z naturą."

Z moich obserwacji wynika, że płaszczyzna biologiczna w związku jest notorycznie lekceważona i niedoceniana przez UA. Dlatego tak podkreślam ten wątek.

Asia
Mam nadzieję, że moje uwagi nie potraktowałaś jak przytyk. Po prostu tak czuję. Z tą gracją w ruchach masz wiele racji. Sposób poruszania to ważny przekaz dla mężczyzn.

Ola

  • Gość
[#]   « 2013-05-12, 22:48:57 »
Asiu, wiem, ze trudno to spelnienie czuc, i wiem jak to smakuje. Nie ma nic zlego w pragnieniu kochania i bycia kochana, i wiem, ze kto jak kto ale ty nie manipulujesz WJa zeby dostac przyslowiowy rowerek, z reszta nie pisalam o nikim szczegolnym, ot tak mi sie nasunelo z obserwacji tu, na starym cudzie czy w zyciu. Jednak czasem najlepsze co mozemy zrobic to zaakceptowac co jest, ale wlasnie, starac sie wciaz otwierac, nawet w tym bolu. Koncentracja na sercu, tak jak w tym snie ktory niedawno mialas. Ja mysle, ze jestes bardzo bliziutko spelnienia i zycze ci go z calego serca.

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2013-05-12, 22:48:54 »
hydro
ubawiłaś mnie ta gracją w ruchach.
Z tego co pamiętam to uczą tego panny z wyższych sfer i tylko tam jest to ważne. Więc jeśli Twoim celem nie jest relacja z potencjalnym następcą tronu darowałabym sobie akurat grację i wybrała harmonię zawsze i wszędzie, nawet w ciele:)

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-05-12, 22:42:24 »
Mirek - akurat Nick Vujcic jest całkiem ładnie rozwinięty duchowo i nadal wg mnie się rozwija :-) A że ma inną trochę drogę - dróg jest wiele, to nadal jest rozwój i do tego wiele inspiracji :)

Przykładowo
http://www.youtube.com/watch?v=D2LE6jXNa8U

A tu z żoną http://communityinspire.org/wp-content/uploads/2012/06/nick-and-kanae.jpg :)

Co do seksapilu - fakt, ja nie za bardzo wiem, co to jest seksapil ;) zatem pewnie go nie mam wg ogólnego odbioru :)
Choć też zgodzę się z Iustitią, ze nie dla każdego seksowne jest to samo - dla Ciebie mogę nie mieć seksapilu, a dla innego pana byłabym seksowna, dla którego np.: najbardziej seksowny jest umysł i inteligencja - a są tacy, ze wolą brzydsze ale inteligentniejsze - bo to właśnie inteligencja dla nich jest seksowna :)

Mogłabym na pewnie mieć trochę więcej gracji w ruchach :) - tak na mój własny odbiór seksowności kobiet.
« Ostatnia zmiana: 2013-05-12, 22:44:38 wysłana przez hydrozagadka »

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2013-05-12, 22:31:09 »
Mirek
wiesz co rozwoj rozwojem, ale patrzysz z totalnie ludzkiego punktu widzenia-doskonalej mozliwosci przedluzenia rasy. Nie myl tego z naturą.

Dla mnie facet, ktory zarzuca brak sexapilu trafia ponizej poziomu jakiejkolwiek dyskusji a wiesz dlaczego, bo sexapil jest stricte subiektywny wiec dajac dobre rady tak naprawde ustawiasz pod swoj gust i swoje oczekiwania kobiete, ktorej rad udzielasz.

Mirek

  • Wiadomości: 299
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-05-12, 22:28:07 »
hydrozagadka
"czyli brzydcy z brzydkimi, piękni z pięknymi, bo takie jest prawo natury?"

Nie do końca właśnie tak, ale coś w tym stylu. Co do Nicka Vujcica, którego nie znam, jak i jego żony, to ludzie nierozwijający się świadomie duchowo rzadko uwalniają się od karmicznych wzorców w jednym życiu. Dlatego związków przeczących naturze zawsze będzie występowało wiele. Mnie chodzi o osoby świadome swoich podświadomych wzorców, dążących do wielopoziomowego szczęścia.

Co do Ciebie to jesteś całkiem urodziwa. Trochę brak Ci seksapilu. Warto nad tym popracować. Rozszerzyłabyś wówczas krąg potencjalnych partnerów. Faceci dzielą się na tych, którzy lubią gdy kobieta jest seksowna i na tych którzy się do tego nie przyznają ;) Nie chodzi mi o blondynkę z długimi włosami, w miniówce i na szpilkach. Seksapil występuje w wielu postaciach i każda kobieta może wybrać coś dla siebie co nie będzie gwałcić jej natury, a doda jeszcze jedną fajną płaszczyznę do jej wartości.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-05-12, 22:19:33 »
Ja bym tak nie uogólniał, bo to pewnie indywidualnie od przypadku zależy - nawet jak czegoś nie było w planie przy wcielaniu się to pewnie mogą (chociaż nie muszą) istnieć pewne potencjalne możliwości jeśli rzeczywiście jest ta druga osoba, która mogłaby się do tego dostosować jakoś (np drastycznie zmienić swoje plany życiowe albo nawet kipnąć i odrodzić się w odpowiednim miejscu). Niczego bym nie wykluczał.

A nawet jak się nie da tego 100% osiągnąć, to na pewno można stworzyć chociaż korzystny i satysfakcjonujący związek - na pewno lepsza to opcja dla kogoś z niespełnieniem związkowym niż bycie całe życie samemu z powodu gonienia za doskonałością. Nawet jeśli nie będzie on na tyle doskonały, aby poczuć pełne spełnienie, na pewno może być na tyle fajnie, aby się nie męczyć z totalnym niespełnieniem :P Nawet jak się nie da wyciągnąć maksimum, to i tak się tyle żeby być szczęśliwym. Siedzenie na tyłku i płakanie że nikogo nie ma, to tylko wymówki :P

Ja tam w sumie nie wiem jak to było u mnie, ale coraz bardziej się przekonuje jednak miałem ten konkretny związek już w planach. Raz że oboje czuliśmy bardzo silnie, że ten ktoś jest - to partnerka miała to nawet bardziej sprecyzowane o tyle, że wiedziała sporo o mnie, zanim mnie w ogóle spotkała, nawet to że noszę okulary :D Ja pamiętam, że prócz tego niejasnego uczucia, że to najbardziej oczywiste na świecie, że gdzieś w świecie ten ktoś po prostu jest - miałem wielokrotnie dość jasną i silną wersję tego po wielu uzdrowieniach, szczególnie po dobrej sesji regresingu w temacie. Tak bardzo mocno czułem, że Bóg ma dla mnie kogoś że skakałem po ścianach z radości, a zaczęło się to już z 3 lata zanim doszło do stworzenia tego związku. Kto kojarzy moje posty sprzed lat to wie ile razy się podniecałem tymi uczuciami i ile razy opadałem do totalnego załamania. Bo ja jedyne co czułem, to to że ona jest i że się spotkamy tworząc spełniony związek. No, ale nie było żadnej informacji co, jak i kiedy - i dobrze, bo jakbym się wtedy dowiedział że czekają mnie jeszcze np. 3 lata to bym się z lekka załamał i opadłby mój entuzjazm do pracy. A jak wkręcałem sobie, że mogę to osiągnąć w najbliższych miesiącach to miałem motywacje do ostrego działania :P

W każdym razie ja się dużo modliłem i wizualizowałem, itd. I czasami czułem, że to bez sensu, że nie ma już potrzeby wkładać w to więcej energii, ale ja chciałem już, zaraz i jechałem z tym dalej szarpiąc się tylko ze sobą. To czego wtedy potrzebowałem to właśnie cierpliwość i akceptacja, że gdyby wtedy by to dla nas możliwe i korzystne to byśmy się wtedy spotkali. Teraz wiem, że wszystko potoczyło się idealnie i spotkaliśmy się w najodpowiedniejszym momencie naszych żyć. Ja myślałem, że kurczę - wszystkie afirmacje mi działają mniej lub bardziej, a te związkowe tylko nie chcą zaskoczyć. A tu się okazało, że bardzo dobrze zaskoczyły, ale po prostu efekt musiał się pojawić odpowiednio później.

To co chce przekazać, to to aby ufać swoim odczuciom i Bogu - jeżeli przebija się do Was świadomość, że ten ktoś jest, itd. to po prostu bądźcie cierpliwi :P A jak się czuje że nie ma - to trza pś przeczyścić :D

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-05-12, 22:08:30 »
Lyndzik - nie mam już od dawna ochoty niczego udowadniać; Ani zadawać się z takimi osobami, które forsują swoją wizję, najczęściej na maksa zaślepioną i nie da się z takimi w ogóle normalnie porozmawiać. A już powiedzieć takim, ze są jeszcze inne opcje i możliwości, to w ogóle.

Iustitia - dzięki, coś w tym może być; poruszyło mnie, co napisałaś.

Leszek - jakoś nie wierzę za bardzo w to, ze panienka w wieku lat 9 rzeczywiście była szczęśliwa w związku z 50 parolatkiem; Bo że odwrotnie - w to jeszcze jestem w stanie uwierzyć ;)

Mirek - czyli brzydcy z brzydkimi, piękni z pięknymi, bo takie jest prawo natury? ;) A ponoć piękno to kwestia gustu i wnętrza; i nie to piękne, co większość uważa za piękne, lecz to co nam się podoba - czemu akurat nie miałaby się naprawdę podobać komuś osoba nie uważana przez większość za piękną? Przecież tak bywa - i z mężczyznami, i z kobietami; Taki np.; Brad Pitt - ileś tam panienek uważa go za bożyszcze, a mi nigdy się nie podobał, dla mnie był i jest brzydki; Za to Ci aktorzy, których ja uważam za ładnych/interesujących - dla innych osób są brzydcy;

Choć oczywiście zgadzam się, ze pewien realizm i trzeźwe myślenie w kreacji się przydaje - ale może tez być ograniczeniem; Warto pozbywać się ograniczeń - np.: taki Nick Vujcic nie przejmuje sie tym, że nie ma rąk i nóg - i ma naprawdę piękną, w pełni sprawną zonę. Wg tego, co napisałeś, powinien się spodziewać, ze jak żonie np.; przejdzie misjonarstwo;) to go rzuci i będzie musiał sobie poszukać innej niepełnosprawnej.

Ola - otwieram się na inspiracje z góry, nigdy nie odrzucam na pniu, tego co do mnie przychodzi... wyciągam też z tego nauki; Ale mimo to chciałabym w końcu zaznać pełnej wzajemności w uczuciach, wysokiej harmonii realnej i pierwotnej, prawdziwej bliskiej relacji. Jak na razie w takiej nigdy nie byłam (w tym życiu, jak i w wielu poprzednich). Czy to jest już rozkazywanie z poziomu ego, skoro bardzo tego chcę? Jestem wdzięczna za to, co spotkało mnie dobrego w tych relacjach poprzednich, czego się nauczyłam... ale nie odpowiada mi to, ze cały czas jest to takie ni to, ni owo, jak lizanie cukierka przez papierek. Trudno czuć w takim przypadku w tym temacie spełnienie.


Semira

  • Wiadomości: 147
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-05-12, 22:06:30 »
Ja robilam analize Plan Karmiczny Duszy u Ani Atras i ona napisala,ze w takiej analizie badana jest zawsze ta czesc duszy ,ktora aktualnie przebywa w ciele.Energia duszy podlega wymianie ,co jakis czas ,plan zadan ulega ZMIANIE,dostosowujac sie do zmian w zyciu i tego ,co dusza zdazyla uzdrowic i rozwinac w sobie.Wiec wychodzi na to ,ze wszystko mozna zmienic tak naprawde:)

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2013-05-12, 22:04:18 »
Gdy 9 lat temu kreowalam związek miałam różne oczekiwania, ale dwa najsilniejsze 1 by partner się rozwijał i miał wysoką świadomość duchową, 2 by był bogaty ( prosperita to byl mój najtrudniejszy temat wtedy i liczyłam, że da sie to jakoś obejść:-)). Tylko pierwsze się sprawdziło, ale cały czas czułam, że wszystko idzie w dobrym kierunku. I dobrze czulam :-). Ze niezwyklym wsparciem, mądrością partnera i moimi zaslugami karmicznymi wszystko potoczyło się o wiele lepiej niż oczekiwałam w naszym życiu i w temacie prosperity. nie zawsze warto się upierac by bylo " po mojemu".:-)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-05-12, 22:02:57 »
Pewnie w sesji tez mozna,  ale chyba najlepiej dac to komus do analizy

dscorpio10

  • Wiadomości: 88
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-05-12, 21:49:00 »
Chodzilo mi o to czy mozna to tak po prostu sprawdzic, czy tez to wychodzi tylko na sesjach regresingu tj musze sam sobie to przypomniec :)