Oj kobiety, macie ciekawe spojrzenie na wypowiedź MariuszaEro.
Na mój gust 1 zdanie było do Ingi, a pozostałe to uwagi dla osób, które chciałyby spróbować tego, co Inga radziła.
A więc żadnego przypisywania Indze.
Jeśli się uwqaża, że ltoś przypisuje coś, czego nie przypisuje, to jest zaburzenie w komunikacji. I taka praktyka to codzienność w związkach.
Taki klasyczny dialog między DDA:
M: O, twoja koleżanka przyszła dziś w łądnej sukience.
K: Chcesz powiedzieć,ze ja mam brzydkie sukienki?
M: Powiedziałem tylko, ze twoja koleżanka ma dziś ładną sukienkę.
K: Tak, mogłm się po tobie tego spodziewać! Nie podobam ci się!
M: Ależ mi się podobasz.
K; Tak tylko mówisz, ale widziałam, jak na tamtą patrzyłeś.
M: Normalnie patrzyłem.
K: Tak, najchętniej od razu mi powiedz, że mnie nie chcesz.
M: Ależ chcę cie, choćby zaraz.
K: Tak, tobie tylko jedno na myśli. Jak ja cię nienawidzę!