Noxygen
Tak to wyglada. Ty kontra inni. Ty konta żona. Twoje zycie to walka i konkurowanie. Nie dziwota, ze trudno z toba wytrzymac. Ten kto ma inne zdanie, musi zostac przez ciebie zdominowany. No i wszystko jasne.
Odpornosc na to co sie mowi iscie wzorcowa. Czego mozna sie spodziewac po ogarnietemu manią konkurowania.
Dales tu barzdo wyrazni obraz jaki jestes, i dlaczego zona nie ma ochoty z toba na dialog. Dialog jest niemozliwy.
Siejesz, to i zbierasz owoce.
Przypomina mi sie pytanie, o mozliwosc uzdrowienia, pomocy w rozwiazaniu problemu lekow, silych emocji, obaw egzystencjalnych - zainteresowanego klienta niekonwencjonalnymi metodami.
Brzmialo to tak: jestem bogaty, mam 50 lat, nie wierze w Boga, jestem sceptykiem. Czy da sie cos pomoc na moje lęki, niemiłe odczucia (ktore jednak okreslil jako malo znaczace,niezbyt dolegliwe) ?
Na pytanie: Czy z czegokolwiek korzystasz, probowales? Odpowiedz: Nie, nie mam zamiaru, niech bedzie tak jak jest, bo mi jest wygodnie. Nie chce sie zmieniać, zrob cos z tym, za mnie, bez mojego udzialu.
Tak jest wlasnie z toba.