Autor Wątek: Uzdrawianie związków partnerskich  (Przeczytany 99386 razy)

Monika Korbut

  • Gość
[#]   « 2013-05-08, 11:56:26 »
I bez znaczenia jest to czy ona owija książki papierem szarym ,czy co innego robi ,gdybys czuł czystą boską miłośc do niej ,nie czułbyś ,ze to problem ,nie robiłbyś zamieszania ,uważałbyś sie za madrego i taki byś był ,a wraz z tym przejawiałbyś wobec niej zrozumienie.Twoim zadaniem jest kochać ją ,a nie wyszukiwać czegos ,co sprowokuje do kłótni ,znalezc w sobie miłośc i w niej ,a wtedy sie uspokoi.Gdy szukasz na zewnatrz wszytskiego zauważasz ,ze nawet ci papier szary przeszkadza ,albo cos tam jeszcze ,a co by było gdybyś wyczyścił cały świat z wszystkiego ,co ci przeszkadza ,czy na pewno rozwiązałbyś problem nie wtedy to już na pewno musiałbyś sie zmierzyć ze swoim problemem ,który masz wewnątrz siebie ,póki poszukujesz na zewnatrz bedziesz widział wine w innych ludziach ,i nie zauważysz swojego problemu ,dopóki ,gdy nie da o sobie znać oprzytomniający sposób.
« Ostatnia zmiana: 2013-05-08, 12:02:10 wysłana przez Monika Korbut »

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-05-08, 11:54:22 »
A jednak niektórym udaje się "naprawić" żonę czy męza. A czasami teściową.

Kiedy ostatni widziałem Lucynę Winnicką, która wcześniej angażowała się w rozpowszecznianie niekonwencjonalnej medycyny i aktywnie pomagała ludziom rozwijać się osobiście i duchowo, była jakaś bardzo zmieniona - oklapnieta, przygaszona. A przecież sprzed kilku lat znałem ją jako kobietę pogodną, radosną, optymistyczną i... młodo wyglądającą. Za jakąś godzinę wszystko się wyjaśniło. Na wizji oswiadczyła, że już w to wszystko nie wierzy, bo mąż jej wytłumaczył, że to tylko złudzenia.
Tak, sceptycyzm, czy cynizm, potrafi tylko niszczyć.

Kolejny przykład:
Znajoma, która kilka razy uczestniczyła w regresingu, była chora na raka. Jej synowa - lekarka - "naprawiła" ją. Wymogła na niej przysięgę, że zrezygnuje z pozytywnego myślenia i niekoinwencjonalnego uzdrawiania. I... stan jej zdrowia zaczął się szybko pogarszać. Kobieta długo biła się z myślami, czy trzymać się przysięgi, czy ją złamać, aż wreszcie zrozumiała, że to by była droga do coraz większego cierpienia, a przecież nie o to jej juz w życiu chodziło.
« Ostatnia zmiana: 2013-05-08, 12:01:41 wysłana przez Leszek.Zadlo »

Monika Korbut

  • Gość
[#]   « 2013-05-08, 11:46:04 »
Noxygen

Poszukujesz zrozumienia u swojej żony i mądrości ,poszukujesz zrozumienia swoich reakcji na to ,że żona rozwija się duchowo i rozwija swoje zdolności parapsychiczne ,ale ani obwinianie swojej żony ,ani tych którzy jej pomagają nie rozwiąże problemu .Nikt dla nikogo się nie zmeini ,bo dla siebie jestesmy my najważniejsi i dusza zawsze będzie do tego dążyć i można wiele zaakceptować ,ale po to bysmy i my wzrośli i rozumieli się z inną osobą.Twoim problemem jest brak umiejętności akceptowania tego co robi twoja żona ,czujesz niepokój i panikę dlatego co ona robi ,i stąd te reakcje i chęci ustawienia jej i ''przywrócenia jej do porządku''.Ona się dla ciebie nie zmieni tylko dlatego ,ze ty tak chcesz ,powinieneś poszukać zrozumienia dla tych wzorców swoich zachowań i postaw wobec niej ,których aktualnie używasz .Rozwój duchowy jest naturalny i zawsze osoba druga będzie panikowała ,gdy poczuje ,że tamta może nam uciec.Ale nie zmusimy jej do tego by z nami była według naszego widzimisie ,ale możemy ją zainspirować  poprzez zrozumienie ,akceptację  ,wewnętrzną czystą miłośc.Mozna kombinowac ,panikować ,obwiniać ,obmawiać ją dla innych ,ale ona i tak się nie zmieni ,bo jej wewnętrzna istota będzie chciała iść dalej i zawsze będzie dążyła do wygranej.Niczego nie zmienisz takimi postawami ,to wcale nie jest niebezpieczne ,ze ona rozwija się duchowo ,i widzi aurę ,czy inne rzeczy ,to jest naturalne ,najnaturalniejsze w świecie ,i nieprawdą jest to ,że z nią coś jest nie tak ,że widzi .Widzi i będzie widzieć jeszcze więcej .A usiłowanie kogoś przekonać do swoich niewłaściwych racji ,jest niczym innym jak niechcenie wziecia odpowiedzialnosci za to ,co ty spierdzieliłeś w tym zwiazku.Boisz sie odkryć przed sobą ,co ty takiego zrobiłeś do tej pory ,ze wam się nie układa .Szukanie winy w jednej osobie jest niczym i prowadzi jedynie do zniszczenia związku .Szukanie winy jest w ogóle nic nie warte ,bo nie przynosi rozwiazania ,a jedynie pogłębia problem.Zamiast z nią walczyć ,poszukaj w niej miłości tej pięknej ,która jest niezależna od niczego ,zajmij się i ty rozwojem ,,przestań oszukiwac siebie ,ze isę nie rozwijasz duchowo ,bo każdy sie rozwija duchowo ,tylko w innym tempie.Nie obwiniaj ani siebie ,ani żony ,bo zniszczycie swoje serca ,poszukaj rozwiązania w inspiracji boskiej ,w sobie ,w swojej miłości ,zgodzie ,wzajemnym zrozumieniu ,pozytywnym nastawieniu.Uspokój sie i znajdz w sobie spokój ,zauważ co jest takiego cudownego w Twojej żonie ,poszukaj w sobie wartosci ,pokaż jej jak ma ciebie traktować z miłością .

Jest konflikt i da sie wyczuć ,a jeszcze bardziej ,to ,ze nie chcesz ustąpić ,nie chcesz zrozumieć ,a najważniejsze to zrozumieć dlaczego tak reagujesz ,bo jak tego nie pojmiesz moze okazac sie ,ze żony już nie ma .
Nikogo nie zmusi sie do bycia z nami poprzez krzyk ,żale ,pretensje ,obwinianie ,atakowanie ,to są urojenia ,przez to ,tylko można chceiec uzależnić od siebie drugą osobę ,aby nie wziać odpowiedzialnosci za to co samemu się robi .Zwykle jest tak ,ze gdy przejawia sie takie wzorce ,chowamy sie pod zasłonami swoich własnych niewłaściwych postaw ;i wtedy przejawia sie bzdury typu bo ja chcę ,mieć nad nia władzę .
A;
żale ,
pretensje
obwinianie
niezrozumienie
ingerencja
krzyk
ataki i inne niszczą związek i wcale nie rozwiazują problemów ,ani nie wznoszą wyzej ,to przejaw głupoty .,Poszukaj w sobie co ty masz do przepracowania w tym zwiazku ze swojje strony ,nie próbuj naprawić żony ,bo zwykle to jest tak ,że taka osoba sama wymaga naprawienia .To jest zwykle znak ,gdy chce sie naprawić inną osobę ,to znaczy ,ze sami wymagamy naprawienia i czasami nawet bardzo dużego.


Noxygen

  • Wiadomości: 25
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-05-08, 09:14:57 »
Całkiem serio - ani ja ani Pan Leszek ani chyba nikt inny nie jest w stanie kontrolować mojej żony. A ja nie odczuwam wcale takiej potrzeby. Chciałem tylko poznać tok rozumowania Ingi aby polemika z Nią miała dla mnie jakiś sens.

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2013-05-08, 09:12:19 »
Amen :)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-05-08, 04:18:12 »
Pół zartem, pół serio, wychodzi na to, że ten komunikat można też odczytać w ten sposób: "jestem bogiem - mężem zazdrosnym i nie będziesz miała innych bogów, prócz mnie".
« Ostatnia zmiana: 2013-05-08, 11:46:00 wysłana przez Leszek.Zadlo »

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2013-05-07, 23:18:02 »
No to dla mnie z tego wynika że do tej pory kontrolował ją Pan Leszek. A to mi się zdecydowanie nie podoba...
Inga pisze, pisze

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-05-07, 23:06:28 »
Nie zrozumieliśćie go.On wcale nie pisze że Leszek kontrolował jego żonę.

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2013-05-07, 22:41:23 »
Walka o rząd dusz :D
a dokładniej jakim prawem moja żona mnie nie słucha ośmielając się słuchać innych-->nie będziesz miala innych mężczyzn w swoim życiu
« Ostatnia zmiana: 2013-05-07, 22:46:50 wysłana przez Iustitia »

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-05-07, 22:04:26 »
No to dla mnie z tego wynika że do tej pory kontrolował ją Pan Leszek. A to mi się zdecydowanie nie podoba...

Daleko posunięta konfabulacja :)
Temat jednak chyba otwarty i to za bardzo otwarty.

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-05-07, 22:01:55 »
Noxygen,

Nie sądzę, aby Leszek próbował kogoś kontrolować. Uciekanie w forum ma swoje przyczyny emocjonalne i dobrze to załatwić między sobą w jakiś konstruktywny sposób. A jeżeli się nie potrafi to poszukać wsparcia u bezstronnych osób i w taki sposób poprawiać związek. Tym bardziej jeżeli nie traktujesz rad tu piszących zbyt poważnie. To prawda co pisze Inga, pewnych spraw nie da się rozwiązać po swojemu i wymaga to solidnej pracy nad sobą, aby coś znacząco uległo zmianie. W każdym razie życzę powodzenia Tobie i żonie w odnalezieniu wspólnego porozumienia.

A, i to bardzo fajnie, że żona widzi energie ;)


Inga

  • Gość
[#]   « 2013-05-07, 19:30:46 »
Piszesz tak jakby twoja żona była ubezwłasnowolniona i sama nie potrafiła zająć się swoimi problemami psychicznymi i ich rozwiązać. Przecież ty nie jesteś psychoterapeutą. Pozwól jej robic o co robi i akceptuj to.

Noxygen

  • Wiadomości: 25
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-05-07, 19:01:27 »
"Najpierw chcę podziękować Panu Leszkowi, że zajmował się problemami mojej żony (trochę osobiście bardziej książkami), gdy mnie przy niej nie było. Teraz jednak przejmuję pałeczkę."

A to zdanie potwierdza że nadal zamierzasz ją kontrolować.

No to dla mnie z tego wynika że do tej pory kontrolował ją Pan Leszek. A to mi się zdecydowanie nie podoba...

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-05-07, 18:45:42 »
Postaram się odszukać te fragmenty które ja jako kobieta uznałam za najważniejsze i prowadzące do czucia się przez kobietę rozumianą i akceptowaną przez męża. Ale to dopiero jutro.
Oczywiście że jest to analiza kobiety i mężczyzny ale my tu mówimy o twoim stosunku do żony i dlatego nie zajmujemy się analizą mężczyzny.

Noxygen

  • Wiadomości: 25
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-05-07, 18:23:50 »
Głownym motywem książki którą podałam jest uświadomienie jak ważne dla kobiet jest wsparcie emocjonalne ze strony męża.

Jeśli w dalszym ciągu mówimy o książce Graya to mnie się wydawało że jest to jakby analiza postępowania kobiety i MĘŻCZYZNY. A wnioskiem jaki z niej można wyciągnąć jest że do porozumienia można dojść przez zrozumienie.

Cytuj
A to zdanie potwierdza że nadal zamierzasz ją kontrolować

Chyba nie dojdziemy do porozumienia bo nie potrafisz mnie zrozumieć.