No cóż, dla mnie w tym "artykuliku" jak zwykle cześć poruszonych zagadnień jest dyskusyjna i zbyt upraszczająca schematycznie.
1 a. ok, by się nie czepiać (choć i tak każdy co innego odbiera jako "czepianie się" - czasem nic nie można powiedzieć niezgodnego z męską wizją, bo od razu przewrażliwiony facet krzyczy - czepiasz się!;)
1 b. nie marudzić - ok, zgadzam się, nie ma sensu. Choć jak raz czy dwa się powie jasno i klarownie, że miło będzie, jak mężczyzna naczynia po obiedzie wypłucze i schowa do zmywarki, a nie zostawia brudne w zlewie, jak dotychczas - to już podchodzi pod marudzenie czy nie?

No i co zrobić ma "idealna" kobieta, jak do mężczyzny takie jasne i klarowne wytyczne nie trafiają?

2. Akceptacja - good - bardzo fajnie - najlepiej w obie strony :-) Czyli niech i mężczyzna akceptuje kobietę, z którą jest, a nie marudzi, ze jest taka czy siaka, lub nie jest taka, jak sobie wyobrażał.
3. Podziwiaj go - mogę doceniać coś szczerze, ale na siłę i przesadnie podziwiać, chwalić i zachwycać się tym, ze starł kurze? Bez sensu. Oczywiście podziękować, uśmiechnąć się - to jak najbardziej, czemu nie. Docenianie oczywiście najlepiej jak idzie w obie strony, czyli świetnie, jak mężczyzna docenia też swoją kobietę i potrafi to pokazać (powiedzieć itp) :-)
4. zachowuj się kobieco - czyt. udawaj idiotkę

- a przynajmniej tak odbieram ten przykład: "Po prostu postaraj się nie pokazywać na każdym kroku, że jesteś bardziej męska od swojego faceta i ze wszystkim sobie poradzisz. Pozwól mu na przykład wbić gwóźdź i powiesić nowy obraz. Możesz być więcej niż pewna, że będzie wisiał krzywo, ale co z tego? Zawsze możesz dokonać dyskretnych poprawek, kiedy akurat pójdzie pompować opony w twoim samochodzie." LOL

Dyskretne pooprawianie, bo chłopczyk się obrazi

- To ja już wolę razem coś takiego zrobić ( np.: jeśli oboje za tym nie przepadamy lub równie dobrze sobie radzimy), lub jeszcze lepiej - niech każdy robi to, co lubi i co najlepiej potrafi - bez jakiś dziwnych schematycznych myśli i działań; A resztę można ustalać drogą gry w marynarza, losowania lub ochotników.
5. wyglądaj jak kobieta - w porządku

Sukienki czy obcasiki na jakieś wyjście - no dobrze, rozumiem. Ale tez przyznam, ze można się z lekka załamać standardowym gustem męskim (ta Pamela - szczególnie obecnie! bo młoda była jeszcze całkiem ładna; czy Doda;) - choć też trzeba przyznać, ze jakoś ostatnio Doda się ubiorowo nawet wyrobiła, i generalnie odeszła od kiczu na maksa) choć i tak to całe szczęście, że zwykle jest się z jednostką a nie ogółem! :>
6. optymizm - ok, to jest dobre po obu stronach
