Autor Wątek: Uzdrawianie związków partnerskich  (Przeczytany 99013 razy)

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-08-19, 11:48:00 »
Jedyne co w moim przypadku się zgadza to, to, ze szukałam terapeuty, ojca i kochanka w jednym który mnie zrozumie i zaakceptuje w pełni. Teraz dużo się pozmieniało i trzeźwiej na to patrzę, moja samoocena jest wyższa i daję sobie i partnerowi o wiele więcej wolności. Poznaję go i widzę, że po prostu jest. Jest sobą i może mi jedynie coś zaoferować, od czego ja się uzależnię albo przeznaczę z wdzięcznością dla własnego rozwoju. Mija czas, a ja odbieram nas jako indywidualności, z własnymi emocjami, myślami i poglądami. Wcześniej było coś w rodzaju uzależnienia i uwiązania na sobie.

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-08-19, 11:45:18 »
Indra

Ja tez wtedy napisalam o moich oczekiwaniach to pozniej jak sie nad tym zastanowilam to az oczy przetarlam ze zdumienia-ze ja mam takie oczekiwania to niemozliwe!:)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-19, 11:43:21 »
Semira
Ciekawe te uwagi :) a wiesz, że ja właśnie bym chciała, żeby po prostu był..? :)  i te powody przez Ciebie wypisane są dla mnie abstrakcją. A z ciekawosci potem wypiszę swoje własne potrzeby i oczekiwania odnośnie związku żeby się przekonać, czy rzeczywiście są takie własciwe, jak mi się wydaje :)

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-08-19, 11:37:06 »
Bylam kiedys na bardzo ciekawych warsztatach,gdzie jednym z zadan bylo wypisanie wszystkich rzeczy jakich oczekujemy od mezczyzn-kobiety,i czego oczekuja od nas mezczyzni.Jako przedstawicielka plci zenskiej napisze najbardziej powtarzajce sie sie oczekiwania nas pan wobec mezczyzn i co sie za tym kryje:(oczywiscie pozniej wszystkie zaprzeczaly,ze tak nie jest:)
 
Czego oczekuje od mezczyzny:(odp od roznych pan)
-ze zwiazek z Nim rozwiaze wszystkie moje problemy,czyli szukam terapeuty
-ze mnie dowartosciuje,czyli szukam kogos kto uzdrowi moja samoocene
-ze bedzie mi oddany na wieki,czyli szukam niewolnika
-ze bedzie mial pieniadze,zeby mnie utrzymywac ,czyli szukam sponsora
-ze ze bedzie mial super przyjaciol ktorzy stana sie tez moimi przyjaciolmi,czyli nawet przyjaciol mi zalatwii,oczywiscie takich jak ja chce
-ze zaakceptuje mnie i moja rodzine taka jaka jest,czyli ja tego nie musze robic on to zrobi za mnie
-ze bedzie tolerancyjny w stosunku do mnie,czyli ja moge robic co chce on i tak to musi tolerowac
-ze zapewni mi rozrywke puby,kluby,wakacje czyli pakiet rozrywkowy full wypas
-ze bedzie bardzo romantyczny,szarmancki,w zaleznosci od mojego humoru powinnien zmieniac sie jak kameleon bo przeciez jak mnie kocha to wie czego chce
-bedzie pisal do mnie namietne sms-y conajmniej 100 dziennie,bede miala go pod kontrola ze mysli tylko o mnie
-bedzie mnie wszedzie wozil gdzie chce,czyli bedzie moim szoferem
-nauczy mnie kochac sama siebie,a potem mu kopne w dupe bo go juz nie bede potrzebowala
-to on mi musi pokazac,ze jestem wartosiowa,czyli nic nie musze robic
-bedzie na kazde moje zwolanie,czyli szukam wytresowanego pieska
-w lozku po prostu bedzie cudowny,ja nic niemusze robic a i tak bedzie zadowolony

To jest tylko pare przykladow,ktore sie wtedy pojawily.
W cwiczeniu oczywiscie chodzilo o to,ze dopoki same sobie nie damy tego czego oczekujemy od mezczyzny,nigdy nie bedziemy spelnione w zwiazku.

Najciekawsze jest to,ze posrod ponad 50 kobiet zadna nie powiedziala,zeby PO PROSTU BYL...
-

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-19, 11:12:58 »
oj dobra, coś mi chyba wywala, potem sie pomodlę o oprzytomnienie ;D

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-19, 11:09:24 »
Semira
To gratuluję :)) Ja to się chyba poddaję już, przerasta mnie ten temat po prostu. Za duzo tego wszystkiego jak dla mnie, a nawet nie miałam jakichś wielkich wymagan, nie oczekiwałam tego mitycznego połówka, no ale widać i tak chciałam więcej, niż mogłam mieć ; >

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-08-19, 11:01:41 »
Indra

Ja tez tak czasem mysle,ale paradoksalnie czasem wydaje mi sie,ze te wszystkie moje ograniczenia co do zwiazku gdzies mnie tam chronia przed zwiazkiem ,ktoryby przypominal poligon:)Myslac w ten sposob latwiej jest mi wlasnie oczyszczac te  wszystkie ograniczenia:)
« Ostatnia zmiana: 2012-08-19, 11:05:09 wysłana przez Semira »

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-19, 10:50:08 »
Czy tylko ja mam przytłaczające wrażenie, że aby mieć jakiś w miarę normalny związek trzeba sie masakrycznie napracować, oczyszczać się latami, uzdrawiać tony w sobie i robić cuda na kiju, podczas gdy tak zwani "normalni" po prostu radzą sobie z tym samoistnie? jakoś nadal nie umiem rozgryzc tego fenomenu

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-08-19, 10:15:03 »

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-08-19, 09:16:50 »
Witek
Otwartość to jedno, a drugie to bledne definicje na temat związku. Tych podświadomośc może mieć dużo. I mimo dużej otwartości może sabotować.
Kiedy właczałem Boga do moich afirmacji nt. związku, to przychodziły dziewczyny, z którymi, owszem, bylo fajnie, ale.... ciągle to nie było to. Wreszcie zacząłem badać, o co chodzi z tym, że niby od Boga, a jednak zwiazki karmiczne.
1. Trzeba było dokończyć sprawy z przeszłości i uzyskać spełnienie w tej relacji, albo doprowadzić ją do absurdu, żeby wreszcie się zakończyła.
2. Fizycznie nie było bardziej odpowiedniej partnerki.
3. Miałem błędne definicje na temat tego, jaką kobietę ma dla mnie Bóg. To były efekty usilnej pracy nade mną mojego otoczenia, które chciało przez wiele wcieleń żerować na posagu mojej żony bądź na koneksjach rodzinnych. Stąd np. miałem wmawiane wiele razy, że Bóg ma dla mnie bogatą strzygę, albo zakazuje mi związku z kobietą, którą kocham z wzajemnością. No cóz, dla mojego karmicznego otoczenia ważne było przede wszystkim,żeby ONI mieli za co żyć i bawić się. Moje osobuiste szczęscie tych osób w ogóle nie interesowało. Ale... sam sobie zgotowałem ten los otaczając się takimi istotami.
Przedefiniowanie jest bardzo ważne i może zająć sporo czasu.

A teraz jeszcze artyluły:
Zanim się spotkacie
http://www.ezosfera.pl/leszek/artykul/132
A gdy się już spotkacie
http://www.ezosfera.pl/leszek/artykul/133

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-08-18, 22:18:59 »
No właśnie ja to widzę tak jak piszesz w drugim zdaniu, ale dzisiaj trochę wiary straciłem (wystraszyłem się że mnie to przerośnie) :)

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-08-18, 22:15:58 »
Iustitia, dokładnie :)

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-08-18, 22:15:03 »
Aha, to faktycznie już pytanie tylko do Leszka :))
Nawet jeśli w związku wyjdą rzeczy do uzdrowienia to i tak się nie ma czego bać, bo tak czy siak, pewne związkowe rzeczy trudno uzdrowić nie mając związku (a partner/ka wyciągnie na wierzch :)).
Tak, Krzyś ma umiejętność wyciągania na wierzch lęków, nawet z najbłębszych zakamarków (umie dobrze prowokować inne podświadomości), jeśli się do tego podejdzie z dystansem i otwartością na własną intuicje, można z tego odnieść dla siebie korzyści:).

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-08-18, 22:09:57 »
Kinga
psychologowie są zgodni, w zwiazkac z partnerami odgrywane jest to, co sie nauczyliśmy patrząc na relacje innych i realizację tej wizji innych to ...szczęście. Problem w tym, że ludzie wywodząc się z innych srodowisk odgrywają każdy swoja wizję szczęścia i irytuje ich partner, ktory tej wizji nie realizuje. Coś na zasadzie-skoro mnie kochasz to idziesz za mną.

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-08-18, 22:01:18 »
Kinga
Bardziej mi chodziło jak to wygląda z samym badaniem, na ile jest Leszka wiedza jaki zakres w badaniu:) Ja w zasadzie pracy nad związkiem nie robiłem (nie było okazji) ale teraz poczułem wyraźnie że warto już kreować związek z odpowiednią osobą (ustaliłem że tą którą Bóg ma dla mnie do długotrwałego potencjalnie związku). Wiem że dużo rzeczy (które wcześniej sprawiały, że podjąłem świadomie decyzję - na razie nie chcę kreować związku) puściło mi i teraz mam ochotę żeby się z tym pobawić. No i temat związku miał być na pierwszym miejscu po ustabilizowaniu się kasy:) I chyba z tego mi się przestrzeń jakaś w głowie pojawiła że już teraz można by było

Aha, a tym chochlikiem to Krzysiek był ;))