Autor Wątek: Bezpieczeństwo  (Przeczytany 11975 razy)

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-04-08, 12:41:06 »
hehe, mysle ze bezpieczenstwo tez by sie wtedy zrealizowalo ale wygladalo by np w ten sposob ze ktos np zlamal mi zebro ale w szpitalu mnie poskladali i w ostatecznym rozrachunku byl bym zawsze sprawny tj. bezpieczny. Cos w tym stylu.
W kazdym razie najbezpieczniej nie walczyc, sa napewno lepsze rzeczy od walki jako hobby do roboty.

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2014-04-08, 12:23:26 »
Jeśli świadomie i celowo się walczy itp. to skutki przychodzą :)

Taka afirmacja miałaby teoretycznie szansę się zrealizować, poprzez sporty walki (chociaż z tym bezpieczeństwem wtedy to bym się zastanowił ;) ), gdzie obie strony świadomie decydują się na walkę

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-04-08, 12:20:43 »
Dzięki Witek, chyba zrozumiałem. Czyli nawet jak mam nie czyste intencje do czegoś tam, mogę być bezpieczny z tym że lepiej nie realizować wtedy tych nie czystych intencji.

Karina
A co by się stało gdybym zaczął afirmować że jestem bezpieczny, nie winny i wporządku nawet gdy bije innych ludzi ?

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-04-08, 11:28:05 »
Cytuj
np. ktoś mnie tam kiedyś rozdrażni i będe chciał go pobić. Czy wtedy Boża ochrona przestanie mnie chronić ?

Boża ochrona nigdy nie przestaje działać, tylko poczucie winy, które pojawi się po zaistnieniu powyższej sytuacji sprawi, że sam będziesz oczekiwał dokopania, bo nie będziesz się czuł w porządku. Gdy czujemy się dobrzy to bardziej otwieramy się na zasługiwanie na Wszystko co Najlepsze. Stąd pomaganie innym znacznie tak naprawdę podnosi nasze samopoczucie, bo czujemy się godni.

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2014-04-08, 11:09:27 »
Możesz mieć intencje do walki, ale możesz ich nie realizować. Jeśli jesteś otwarty na uzdrowienie tych intencji to możesz wyjść z sytuacji z w której normalnie byś je realizował, bez używania ich.

Nie do końca tak że nie możesz się czuć w 100% bezpieczny, póki nie pojawią się pełne intencje zgody, harmonii, akceptacji. Raczej to tak działa, że tam gdzie nie masz jeszcze czystych intencji, ale masz wolę ich oczyszczenia, pojawia się boska opieka i ochrona. Nie gwarantuje ona bezkarności np. wobec pobicia kogoś, ale może Ci pomóc wyjść z jakiejś sytuacji, bez tego.

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-04-08, 10:49:26 »
Witam ponownie.

Chyba coraz bardziej otwieram się na ochrone Boga. Cały czas robie ten dekret co powyżej kilka miesięcy temu pisałem. Mam takie pytanie co do ochrony Boga. Załóżmy że otworze sie na ochrone Boga, ugruntuje sie w poczuciu bezpieczeństwa ze świadomością że Bóg mnie chroni w każej sytuacji i np. ktoś mnie tam kiedyś rozdrażni i będe chciał go pobić. Czy wtedy Boża ochrona przestanie mnie chronić ?
Nie wydaje mi sie że bym mógł tak bezkarnie innych krzywdzić będąc nietykalnym. Ciekawi mnie jak to działa.
A może jest tak że nie ugruntuje bezpieczeństwa w 100 % dopuki nie zmienie intencji do walki na intencje zgody, harmoni i akceptacji w relacjach z innymi ?

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-01-06, 09:53:23 »
Dziękuje za wpisy

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-01-05, 16:38:43 »
Doktor-X
Dodałam bym do tego co poniżej bezgraniczne zaufanie do Boga jako aspekt poczucia bezpieczeństwa.

Dariusz

  • Wiadomości: 147
  • Płeć: Mężczyzna
  • Dariusz Łuszcz
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-01-04, 21:59:43 »
Hejka

Chciałbym porozmawiać o anatomii prawdziwego bezpieczeństwa. Jak to się dzieje że można być zawsze i wszędzie bezpiecznym ?
Mam sporo afirmacji (pracuje z dekretem) na bezpieczeństwo i jak narazie ciężko mi zrozumieć dlaczego mógłbym być zawsze w pełni bezpieczny. Ostatnio spodobało mi się opieranie poczucia bezpieczeństwa na Bogu, ale skąd mam mieć pewność że rzeczywiście będe w pełni bezpieczny ? Czy cały sekret polega na uwierzeniu w to że jesteśmy zawsze bezpieczni ?

Zadałeś pytanie:
,,Jak to się dzieje, że można być zawsze i wszędzie bezpiecznym ?"
A spróbuj zadać sobie pytanie:
,,Z jakich przyczyn NIE czuję się zawsze i wszędzie bezpiecznie ?"
Szczera odpowiedź na to pytanie zawiera czynniki, które sprawiają, że NIE czujesz się bezpiecznie. Jeśli wyeliminujesz te czynniki ze swojego życia to zaczniesz czuć się bezpiecznie.

Trzeba uważać, żeby nie wypierać lęku/-ów wgłąb siebie tylko konfrontować się z nimi przy pomocy jakiejś metody terapeutycznej. Polecam ,,Arkusz radykalnego wybaczania" Tippinga. Ja wpisuję jako OBIEKT np: ,,Mój lęk przed...." i dalej postępuję z tym lękiem jak by to była osoba, do której mam żal czy coś w tym stylu - chociaż oczywiście chodzi o jakiś lęk czyli program będący częścią mojej osobowości. Zawsze wypełnienie arkusza osłabia lęk a także zmusza do refleksji.

Na lęki polecam też opukiwanie EFT albo Technikę Uwalniania (albo Metoda Sedony czyli coś bardzo podobnego do TU np: tutaj: http://www.rozwojowiec.pl/370/niechciane-emocje/).
Uwalnianie od lęków mnie bardziej przypomina ,,godzenie się z nimi, że są częścią mnie bo ja je stworzyłem" albo ,,akceptowanie ich". I wtedy one słabną bo nie zasilam już ich walcząc z nimi.

ewa

  • Wiadomości: 39
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-01-04, 21:01:04 »
Dla mnie to moja boska istota jest źródłem bezpieczeństwa. Tak jak jest pełna światła, tak jej naturą jest całkowite bezpieczeństwo. Nie jest to kwestia wiary (choć na jakimś etapie tak) tylko bardziej świadomości swojej natury.
Wiara może być zakwestionowana przez otoczenie (ja wierzę sobie tak, a inni inaczej - i mają do tego prawo), a podświadomość zazwyczaj ma "wbudowane" granice swoich możliwości. Jest inaczej, gdy doświadczasz swego bezpieczeństwa  jako aspekt świadomości swojej boskiej istoty.

Hmmm, ciekawe jakby tak spojrzeć na bogactwo...? :))

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-01-04, 17:12:49 »
Hejka

Chciałbym porozmawiać o anatomii prawdziwego bezpieczeństwa. Jak to się dzieje że można być zawsze i wszędzie bezpiecznym ?
Mam sporo afirmacji (pracuje z dekretem) na bezpieczeństwo i jak narazie ciężko mi zrozumieć dlaczego mógłbym być zawsze w pełni bezpieczny. Ostatnio spodobało mi się opieranie poczucia bezpieczeństwa na Bogu, ale skąd mam mieć pewność że rzeczywiście będe w pełni bezpieczny ? Czy cały sekret polega na uwierzeniu w to że jesteśmy zawsze bezpieczni ?

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-11-04, 21:11:03 »
A ja obiecałam mamie że umrę przed nią. Dzisiaj sobie to przypomniałam i tak zrobiło mi się smutno że będę się musiała zabić po to aby dotrzymać obietnicy. I rozpoczęłam obniżanie wibracji i wchodzić w wibracje śmierci.
Mam nadzieję że mi to puściło.

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-11-04, 20:48:34 »
oj raczej tak, dawne przysięgi można unieważnić przez modlitwę

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-04, 18:38:56 »
Dzięki za odpowiedź.
Zastosuje chyba przebaczanie innaczej czyli wdzięczność. To co ostatnio pisałem o wsparciu że dostajemy kopa w tyłek żeby obudzić się z kłamstwa.
Przypomniało mi się właśnie moje mini ślubowanie za małolata.
Jeden gościu mnie bił jak byłem mały, kilka lat potem przypalałem sobie ręke kadzidełkiem i przysięgałem sobie że kiedyś go znajde i stłuke do nieprzytomności. Trzeba będzie z tego zrezygnować.

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-04, 11:38:15 »
Doktor-X

Chyba warto tutaj poprzebaczać. Podświadomość wówczas dopiero zaczyna dogłębnie rozumieć, że to była gra intencji i jakaś zaprzeszła chęć tego typu doświadczeń. Przebaczenie pozwala też uwolnic agresję i gniew. Siłownia to też bardzo dobry pomysł.

Atlanta
Cytuj
a ja mam od kilku dni naruszone poczucie bezp. Czasami nawet drżą mi ręce i nerwowo poruszam nogą. Myślę, że to skutek jakiegoś ataku, nawet osoby całkiem nieznajomej, przypadkowej.

Może też być za niski poziom magnezu. Jak chcesz sprawdzić to weź magnez i zobaczysz czy jest zmiana.