Autor Wątek: Życie tu i teraz  (Przeczytany 5687 razy)

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-05-23, 15:54:59 »
Tomco, "poddanie się temu co jest i akceptacja tego, że to jest" - super !
Mega trudne 4 me :))

Małgosia :
"koncentracja  na sobie powodująca, że umysł nie czepia się niczego na zewnątrz, co daje szczelność energetyczną i nic nie wyciąga energii wtedy. "
Dziękuję. Bardzo przydatne na co dzień :)

KorneliaX

  • Wiadomości: 848
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-05-22, 10:19:02 »
Gratulacje Tomco :) Super.

Tomco

  • Wiadomości: 33
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-05-22, 08:22:00 »
W poniedziałek miałem możliwość doświadczyć potęgi bycia tu i teraz w konfrontacji z moimi emocjami (wywalankami) kiedy kilka na raz zdarzeń negatywnych rozłożyło mnie na łopatki

Byłemn z ojcem w przychodni wcześniej kilka niemiłych zdarzeń i każde z nich wyciągnęło ze mnie ogromne emocje do tego atmosfera w przychodni i wszystko się tak skumulowało że czułem że mnie zaraz dosłownie rozwali... próbowałem modlitwy i innych metod żeby sobie pomóc ale emocje były tak ogromne że nie potrafiłem się skupić na tym a czakra gardła zdawało się zaraz pęknie na pół
I wtedy poprostu się poddałem temu co jest... wszedłem świadomością do swego wnętrza poczułem tętniące życie w moim wnętrzu takie pulsowanie energii i czułem jak zaczyna wchodzić we mnie spokój wszystko zaczęło ze mnie samo schodzić jakby ktoś niewidzialnym odkurzaczem ze mnie wszystkie emocje ściągał ;) a ja odzyskałem równowagę wewnętrzny spokój i wypełniłem się miłością do wszystkiego co jest :)

Myślę że kluczem do uwolnienia się i pozwolenia działania siłom wyższym było moje poddanie się temu co jest i jakby akceptacja tego że to jest... to jakby zgoda dla Boga żeby robił co trzeba bo On przecież lepiej wie co i jak ;)

Tomco

  • Wiadomości: 33
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-05-22, 08:06:20 »
zaczęłam przebywac w ciele tu i teraz, obserwowałam prace mięśni, rozchodzące sie ciepło, oddech, wrażenia.... i nagle odczułam, że prócz lekkiego zmęczenia, czuje też zwiększającą się radość i spokój.
o tak piękne są wrażenia gdy jesteśmy tu i teraz nawet w ruchu czy podczas wysiłku

ładnie o tym napisała też KorneliaX
Cytuj
można sobie to przetestować na przykład idąc na spacer, czy po zakupy, zacząć rejestrować wszystkie dźwięki, krakanie wrony, śpiew ptaków, szum samochodów z ulicy, dzwonienie tramwaju itd. Ja lubię dodać wrażenia czuciowe, typu nacisk stóp na chodnik, jak odczuwam ubranie, powiew wiatru na twarzy, teraz jest jeszcze mnóstwo wrażeń węchowych, te wszystkie bzy i kasztany :))) I obserwować jak się wtedy zmienia postrzeganie/odczuwanie rzeczywistości
doświadczyłem tego i jest to naprawdę cudowne choć wrażenia wzrokowe jakoś mi w tym przeszkadzają więc wolę zamknąć oczy (trzeba się zatrzymać by w coś nie wejść hehe) i też wsłuchuję się w odgłosy plus to co odczuwa moje ciało będąc niejako w każdej części ciała która bierze udział w chodzeniu czy innych wrażeniach z mego wnętrza cóż można próbować pisać o tym ale to ciężko "ubrać" w słowa :)

Fajnie o tym też pisał tutaj Leszek
Cytuj
No i ta fajna praktyka, żeby być świadomym tego, co się TERAZ robi.
Np. pełna koncentracja na myciu garnka, czy podłogi, na krojeniu warzywek itd
to niesamowite jakie wrażenia daje bycie tu i teraz w każdej domowej czynności nawet przemieszczanie się po mieszkaniu czy nacisk na klamkę będąc tu i teraz daje cudne i niepowtarzalne doznania i jest praktyką duchową :)

małgosia

  • Gość
[#]   « 2013-05-21, 22:35:06 »
Tomco,
>Myślę Małgosiu że to była moja wywalanka bo moja PŚ dobrze wiedziała o czym piszesz a ja chciałem to obrócić w żart ;)<

Aha ;)

>to tłumaczy czemu mnie odrzuca, poprostu boję się podświadomie że znów będę musiał walczyć i znów ktoś ucierpi cóż dziękuję za inspirację ale w "pokojowej" wersji to uczucie musi być niesamowite potrafię sobie to wyobrazić (albo mi się tylko tak wydaje) ale nie doświadczyłem takich odczuć<

Mi teraz już mniej wywala z tych wojowniczych odczuć. Trochę odreagowałam, trochę przetransformowałam w inny sposób. Ale na początku to męczyło, gdyż wiązało się z wysiłkiem i napięciem.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-05-21, 10:51:10 »
Ostatnio ćwicząc na siłowni (a przez długi czas wszelkie wysiłkowe ćwiczenia kojarzyły mi się źle, z katorgą, wymęczeniem, brakiem siły) - zaczęłam przebywac w ciele tu i teraz, obserwowałam prace mięśni, rozchodzące sie ciepło, oddech, wrażenia.... i nagle odczułam, że prócz lekkiego zmęczenia, czuje też zwiększającą się radość i spokój. I wtedy pś załapałam, ze nawet ćwiczenia siłowe wcale nie musza być katorgą czy czymś nieprzyjemnym - tylko również rozwijającym :)
« Ostatnia zmiana: 2013-05-21, 10:53:59 wysłana przez hydrozagadka »

Tomco

  • Wiadomości: 33
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-05-21, 08:19:02 »
Tomco,
Może to była moja prowokacja skoro Twój umysł zaczął szaleć :).
Myślę Małgosiu że to była moja wywalanka bo moja PŚ dobrze wiedziała o czym piszesz a ja chciałem to obrócić w żart ;)
Cytuj
To są pozytywne efekty, ale ja te praktyki wykonywałam również jako wojownik,
to tłumaczy czemu mnie odrzuca, poprostu boję się podświadomie że znów będę musiał walczyć i znów ktoś ucierpi cóż dziękuję za inspirację ale w "pokojowej" wersji to uczucie musi być niesamowite potrafię sobie to wyobrazić (albo mi się tylko tak wydaje) ale nie doświadczyłem takich odczuć

małgosia

  • Gość
[#]   « 2013-05-20, 22:54:51 »
Tomco,
>Małgosia rozłożyłaś mnie na łopatki ;D bardzo mnie zaciekawiło to odczucie skrzyżowania kota z wojownikiem a mój umysł zaczął szaleć wyobrażając sobie różne tego wersje ;)<

Może to była moja prowokacja skoro Twój umysł zaczął szaleć :). W każdym razie odpowiadając na Twoje pytanie - w moim odczuciu to jest tak, że skupiając się na punkcie Hara - środku ciężkości energetycznej - wyzwala się więcej energii witalnej i też energii do życia i działania. Wyzwala się stan jedności ciała i umysłu. To są pozytywne efekty, ale ja te praktyki wykonywałam również jako wojownik, np. praktyka dawała doskonały balans, trudno przewrócić przeciwnika, który ma umiejscowioną świadomość w tym punkcie. Dodatkowo też opanowałam utrzymywanie świadomości jednocześnie w Hara i 3 oku, co dawało dodatkową siłę, poczucie poszerzenia, rozprzestrzenienia.

A że koncentracja na Hara zmniejsza też napięcie mięśniowe, ciało dąży automatycznie do większego luzu - stąd moje czucie się miększą - jak kot. I w efekcie czuję się jak skrzyżowanie kota z wojownikiem ;).

KorneliaX,
Też tak robię z tymi wrażeniami czuciowymi i stopami też :). Orientuję się na to, co czuje skóra, ciało, umiejscawiam się w danej przestrzeni. Pełniej odczuwam życie wtedy.

KorneliaX

  • Wiadomości: 848
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-05-17, 09:29:56 »
Ja pamiętam że kiedyś bolał mnie ząb i to taki był przeszywający ból i gdy przeniosłem swoją świadomość do zęba tak jakbym to ja był tym zębem (ciężko to ubrać w słowa) to ból znikł ;)

To jest skuteczna metoda usuwania bólu :) Jak komuś trudniej idzie bycie świadomością w ciele, może sobie pomóc celowo skupiając się na tym bólu i wyobrażając jego wygląd, ciężar, fakturę, smak, zapach, czasami przechodzi od razu, czasami po kilku "kolejkach" takiego wyobrażania sobie.

Sam temat bardzo ciekawy. Nie pamiętam, czy już tutaj polecałam "Powrót do zmysłów" Stanleya H. Blocka, jest sporo praktycznych ćwiczeń na utrzymywanie uwagi czuciowej, że tak to nazwę ;) Myślę, że jest to cenne głównie dlatego, że im mniej kombinujemy, tym bardziej integrujemy się z życiem i dajemy szansę zadziałać wyższej inteligencji w nas samych.

Małgosia
Fajnie, że napisałaś o tym rozprzestrzenianiu się na zewnątrz, rzeczywiście coś takiego jest.

Zresztą można sobie to przetestować na przykład idąc na spacer, czy po zakupy, zacząć rejestrować wszystkie dźwięki, krakanie wrony, śpiew ptaków, szum samochodów z ulicy, dzwonienie tramwaju itd. Ja lubię dodać wrażenia czuciowe, typu nacisk stóp na chodnik, jak odczuwam ubranie, powiew wiatru na twarzy, teraz jest jeszcze mnóstwo wrażeń węchowych, te wszystkie bzy i kasztany :))) I obserwować jak się wtedy zmienia postrzeganie/odczuwanie rzeczywistości :)

Tomco

  • Wiadomości: 33
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-05-17, 08:35:11 »
Cytuj
Hydrozagadka
I to prawda - kiedy człek pozwoli sobie zacząć być tu i teraz, bez uciekania w przeszłość lub przyszłość - nagle okazuje się, ze to co przerażało, wydawało się nie do przejscia - ... po prostu nie istnieje :) Że było zaledwie emanacją zestrachanego i kombinującego umysłu

tak w pełni się z Tobą zgadzam gdy jesteśmy tu i teraz to jakbyśmy nagle doświadczyli oprzytomnienia (przebudzenia?) nagle wszystkie kłopoty, lęki, cała nasza przeszłość dająca nam iluzję tożsamości, czy przyszłość która nas kiedyś wyzwoli albo da nam (kiedyś) szczęście nagle znika i okazuje się że źródło szczęścia jest już w nas... jakby w środku w naszym wnętrzu a te wszystkie problemy były wytworem naszego umysłu... I ta cała iluzja znika :)

Tomco

  • Wiadomości: 33
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-05-17, 08:25:59 »
Cytuj
Małgosia
czuję się jak skrzyżowanie kota z wojownikiem ;P

Małgosia rozłożyłaś mnie na łopatki ;D bardzo mnie zaciekawiło to odczucie skrzyżowania kota z wojownikiem a mój umysł zaczął szaleć wyobrażając sobie różne tego wersje ;)

Ja pamiętam że kiedyś bolał mnie ząb i to taki był przeszywający ból i gdy przeniosłem swoją świadomość do zęba tak jakbym to ja był tym zębem (ciężko to ubrać w słowa) to ból znikł ;)

Są takie momenty kiedy łatwo mi wchodzić świadomością do mego wnętrza i być tu i teraz a są momenty kiedy jest to bardzo trudne a obecnie jestem na etapie akceptacji jednego i drugiego takim jakim jest bez napinki :)

małgosia

  • Gość
[#]   « 2013-05-16, 21:29:48 »
Tomco,

>Z czasem wytworzyło się we mnie takie przyzwyczajenie że nawet gdy nie jestem w pełni świadomością w moim wnętrzu to część mojej uwagi jest jakby w niej zakotwiczona :) <

O właśnie, też coś takiego mi się pojawia :).

W ogóle to ciekawe mam efekty, gdy bawię się tą świadomością bycia w ciele i np. skupiam ją bardziej na splocie czy punkcie Hara, np. czuję się jak skrzyżowanie kota z wojownikiem ;P

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-05-16, 18:40:19 »
Chyba zaczynam w końcu żyć coraz bardziej tu i teraz - i z coraz większą ufnością;

Coraz mniej we mnie zniechęcenia, szarpania się, ucieczkowości - a coraz więcej po prostu bycia, działania, spokoju i radości.

I to prawda - kiedy człek pozwoli sobie zacząć być tu i teraz, bez uciekania w przeszłość lub przyszłość - nagle okazuje się, ze to co przerażało, wydawało się nie do przejscia - ... po prostu nie istnieje :) Że było zaledwie emanacją zestrachanego i kombinującego umysłu ;) (jak "masakra", która sobie sama urządziłam na przełomie lutego i marca;)

Tomco

  • Wiadomości: 33
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-05-16, 09:55:33 »
Małgosia
Cytuj
A łatwo Ci przychodzi utrzymywanie świadomości w ciele?
na początku przychodziło mi to z trudem to znaczy bardzo łatwo ale tylko na krótki czas ale tak mnie to wciągnęło że często i coraz częściej powracałem świadomością do swego ciała (na krótko ale często) zresztą jest to tak cudowny, błogi i ekscytujący zwłaszcza na początku stan świadomości że nie trzeba było mnie zachęcać ;)
Z czasem wytworzyło się we mnie takie przyzwyczajenie że nawet gdy nie jestem w pełni świadomością w moim wnętrzu to część mojej uwagi jest jakby w niej zakotwiczona :) także zacząłem odczuwać wszystkie spięcia napięcia i wywalanki czując je dokładnie tam gdzie są, gdzie zostały stłumione emocje itp. nawet gdy rozmawiam z innymi.

Cytuj
Ja dosyć często muszę ściągać świadomość z powrotem, bo już gdzieś powędrowała - do głowy, do przeszłości lub przyszłości :).
Małgosia też tak mam mój umysł bezustannie wciąga mnie albo w przeszłość albo w przyszłość ;) ale dzięki uważności szybko to wykrywam (zauważam) i ... właśnie dużo czasu spędziłem na walce z własnym ego ;) aż się zmęczyłem poddałem bo im bardziej walczyłem tym mocniej mnie wciągał umysł.

Teraz pozwalam umysłowi błądzić przenosić mnie w przeszłość i przyszłość a ja się temu poprostu przyglądam i akceptuje wszystko takim jakim jest ;) i jest coraz lepiej coraz mniej ucieczek w umysł coraz więcej obecności i koncentracji :)

Cytuj
Ale gdy uda mi się ją dłużej utrzymać w ciele, to odczucia są mega przyjemne: poczucie prawdziwego własnego ja, uczucie rozprzestrzeniania się na zewnątrz, błogość,  koncentracja na sobie powodująca, że umysł nie czepia się niczego na zewnątrz, co daje szczelność energetyczną i nic nie wyciąga energii wtedy
Nic dodać nic ująć pięknie :)



« Ostatnia zmiana: 2013-05-16, 10:00:05 wysłana przez Tomco »

małgosia

  • Gość
[#]   « 2013-05-15, 19:29:58 »
Tomco,
Fajnie, że podjąłeś temat :).
A łatwo Ci przychodzi utrzymywanie świadomości w ciele? Ja dosyć często muszę ściągać świadomość z powrotem, bo już gdzieś powędrowała - do głowy, do przeszłości lub przyszłości :).
Ale gdy uda mi się ją dłużej utrzymać w ciele, to odczucia są mega przyjemne: poczucie prawdziwego własnego ja, uczucie rozprzestrzeniania się na zewnątrz, błogość,  koncentracja na sobie powodująca, że umysł nie czepia się niczego na zewnątrz, co daje szczelność energetyczną i nic nie wyciąga energii wtedy. I fakt mocniej się czuje wtedy życie - jest jakby większa intensywność w byciu.