Autor Wątek: Tworzenie związku, znalezienie właściwej osoby  (Przeczytany 149025 razy)

Joanna P

  • Wiadomości: 185
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-25, 19:55:17 »
Wiecie co?

Cholera-pogubiłam się-pomiędzy moimi chciejstwami,lękami,brakami związanymi z moją karmą i karmą rodową,smutkiem i  niezaspokojeniem,Szczerze? Chrzanię to,mam ochotę to wszystko zrzucić z pleców,serca i duszy i  pieprznąć zusammen w kąt,pomodlę się i dam się zaskoczyć Bogu,zaspokoić też :-)...Niech się dzieje...

Felicite

  • Gość
[#]   « 2014-06-25, 16:56:30 »
Czasem mi się zdarza mieć z kimś tak zwany niezobowiązujący seks (...)

Hehe, a mnie - paradoksalnie - nie zdarzyło się to już od kilkunastu lat. Pozostały jedynie miłe wspomnienia ;)

Doktor,
podoba mi się to, że nie masz problemu z przyznaniem się do zachodzących w Tobie zmian. I super, dzięki temu one zachodzą bez przeszkód i jest rozwój :)

Co do artykułu (czytałam go już kiedyś) - takie wolnościowe podejście jest mi bliskie. Staram się je uskuteczniać nie tylko w temacie seksu, choć nie wszędzie mogę póki co. Całkowita wolność to szczyt moich marzeń :))


Tylko ja trochę tej dyskusji ostatnio nie rozumiem. Bo z jednej strony piszecie o harmonijnych partnerach, dopasowaniu i intelektualnym, i duchowym, i fizycznym, a tu nagle "seks to seks, a miłość to miłość". Ok, zgadzam się, że może nie udać się od razu trafić na kogoś na całe życie, zresztą człowiek się wciąż zmienia, ewoluuje i nie zawsze, to co było fascynujące w partnerze po jakimś czasie nadal takie jest.  Ale ten seks dla samego seksu mi tu nie pasuje :(

Tobie nie, mnie tak, czyli 1:1. Będziemy się licytować? ;)
Oczywiście żartowałam, nie zamierzam :)

Słowa "seks to seks, a miłość to miłość" , to ja pisałam. I tak się składa, że umieściłam tam słowa "dla mnie". Bo jak dla mnie takie podejście w niczym nie przeszkadza w dopasowaniu "intelektualnym, duchowym i fizycznym". Po prostu seks to dla mnie coś podobnego do jedzenia: Najbardziej lubię jeść z partnerem, ale mogę od czasu do czasu mieć ochotę skonsumować coś z przyjaciółmi. Co akurat nie wyklucza udziału partnera, wręcz przeciwnie (jak dla mnie).
Ale, jak napisałam, ja tak mam. Co nie znaczy, że inni nie mogą mieć inaczej. I, jak dla mnie, to jest w porządku. Po prostu, niech każdy szuka sobie partnerów i towarzystwa, które jemu odpowiada i będzie git. Naprawdę jest duża różnorodność, a co za tym idzie – wybór, więc nie trzeba starać się forsować swoich poglądów, żeby poczuć się bezpiecznie.


JenKa

  • Wiadomości: 287
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-06-24, 19:41:56 »
Indra, to cieszę się, że tak to zrozumiałaś :)))

Tylko ja trochę tej dyskusji ostatnio nie rozumiem. Bo z jednej strony piszecie o harmonijnych partnerach, dopasowaniu i intelektualnym, i duchowym, i fizycznym, a tu nagle "seks to seks, a miłość to miłość". Ok, zgadzam się, że może nie udać się od razu trafić na kogoś na całe życie, zresztą człowiek się wciąż zmienia, ewoluuje i nie zawsze, to co było fascynujące w partnerze po jakimś czasie nadal takie jest.  Ale ten seks dla samego seksu mi tu nie pasuje :(

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-24, 18:58:29 »
Dla mnie też jeszcze za wcześnie na coś takiego. Za niska samoocena, za mała świadomość i za mało miłości i szacunku do siebie. Zaraz bym był zazdrosny, rozczarowany o dziewczyne jakby spała z innym. W ogóle sobie nie wyobrażam czegoś takiego na tą chwile. Sprawiało by mi to ból. Też jak dziewczyna mi sie podoba to chce nawiązać z nią bliższą relacje, być z nią, kochać i być kochanym. Wcześniej jak nie miałem jeszcze doświadczeń z dziewczynami to myślałem że jestem jak inni kolesie, że sobie porucham i dawaj następną, że sie nie zakochuje ale mocno sie rozczarowałem, dużo sie o sobie dowiedziałem. No i w sumie nie wiem czy dalej kręci mnie ta wolność seksualna. Na razie chyba poprostu wolał bym mieć fajną dziewczyne, być z nią i z nikim sie nią nie dzielić. I również sam chciałbym być na jej własność.
Może mi sie zmieni, jestem zmienny jak kobieta :)

tutaj link w temacie
http://szams.wordpress.com/wolnosc-seksualna/

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-24, 18:45:49 »
Felicite
ale masz fajne podejście do seksu : ) ja na razie na ten poziom nie wskoczyłam i być może nigdy nie wskoczę. Czasem mi się zdarza mieć z kimś tak zwany niezobowiązujący seks, ale niestety, nie satysfakcjonuje mnie to. Łapie się na tym, że jeśli typ mi się podoba i jest mi z nim fajnie to jednak chciałabym nawiązać bliższą relację. Jestem typową babą i mnie to wkurza ; )

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-24, 18:42:18 »
JenKa
ale ja nie odebrałam tak tego, że chodziło o mnie, absolutnie :)) zrozumialam, że rozmawiamy ogólnie i ja także mówiłam ogólnie. Sama osobiście nie przyłapałam żadnego z byłych partnerów na okłamywaniu mnie odnośnie innych kobiet, nie w tym rzecz. Natomiast znam wielu mężczyzn, którzy zdradzają swoje żony, partnerki i czują się z tym w porządku, bo "przecież to tylko seks". Żony kochają, a seks z innymi kobietami jest dla nich bez znaczenia i jest czymś normalnym. Powszechność występowania tego zjawiska jest tak duża, że chyba można mówić o normie. Co nie znaczy, że to pochwalam, tylko opisuję, co obserwuję.

Felicite

  • Gość
[#]   « 2014-06-24, 00:50:02 »
I dobrze-niech ciągnie swój do swego :-)))

Hahaha, co racja, to racja :)))

Joanna P

  • Wiadomości: 185
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-23, 23:06:08 »
Atlanta

I dobrze-niech ciągnie swój do swego :-)))

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-06-23, 22:24:46 »
ale egoistki
nie chciałabym być  waszym chłopem

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-23, 09:20:13 »

Kurczę,łapię się na tym,że jednak jestem dla siebie najważniejsza-nade wszystko :-)...

no i git ;-) tak ma właśnie być!!!:))

Joanna P

  • Wiadomości: 185
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-23, 07:33:11 »
Potwierdzam :) Ja tak właśnie mam, seks to dla mnie seks, a miłość to miłość. Te sprawy mogą iść w parze, ale nie muszą. I faktycznie nie zawsze  u mnie chodzą ;)
Co nie znaczy, że zdradzam. To zupełnie inne kwestia.

Feli-to mamy podobnie...Ja mocno dbam,z kim się kocham...Czystość energetyczna i fizyczna obchodzi mnie najbardziej...Wolę zrezygnować z bliższej znajomości, seksu,jeżeli wchodzę w czyjeś pole i nie widzi mi się,co tam czuję...

Kurczę,łapię się na tym,że jednak jestem dla siebie najważniejsza-nade wszystko :-)...

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-06-22, 22:34:35 »
może się tak zdarzyć
dlaczego nie?

Felicite

  • Gość
[#]   « 2014-06-22, 22:28:51 »
Teraz wiem, że to nie jest prawda, facet może realnie darzyć partnerkę uczuciem, ale jednocześnie od czasu do czasu mieć seks z innymi, które nic dla niego nie znaczą, bo to jest tylko seks i nic poza tym. Dla niego to nawet nie jest zdrada : ) Może i przykre, ale to biologia, niektóre kobiety też tak mają, ale są raczej w mniejszości. Kwestia podejścia.

Potwierdzam :) Ja tak właśnie mam, seks to dla mnie seks, a miłość to miłość. Te sprawy mogą iść w parze, ale nie muszą. I faktycznie nie zawsze  u mnie chodzą ;)
Co nie znaczy, że zdradzam. To zupełnie inne kwestia.

JenKa

  • Wiadomości: 287
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-06-22, 08:30:13 »
No, tak, okazuje się, że brak jednego słowa potrafi całkowicie zmienić sens zdania. Ciekawe ile razy w codziennym życiu liczę na to, że ktoś zrozumie o co mi chodzi mimo stosowania przeze mnie "skrótów myślowych"?
A chodzi o wpis do Indry : miało być "PARTNERKI, KTÓREJ NIE KOCHAJĄ, TYLKO JEST IM Z NIĄ DOBRZE I WYGODNIE". A wygląda, jakby chodziło o Indrę :(((

I tak sobie myślę, że czasem tylko z powodu tej nieumiejętności wyartykułowania, co nam w duszy gra ludzie się na siebie obrażają, tworzą jakieś żale, pretensje i tracą szansę na fajną relację. A wszystko na zasadzie, że "jakby mu/jej zależało, to by się domyślił". Chociaż nie przeczę, że są takie osoby, które bywają tak uparte, zaślepione i całkowicie zamknięte na choć trochę odmienne poglądy, że jakiekolwiek próby podjęcia dialogu, to jak grochem o ścianę... Ech :(

I jeszcze jedno :
Indra, jesteś SUPER! I nie twórz sobie przekonań, że oni kochają i zdradzają i jest to normalne - bo nie jest. Widocznie miałaś do czynienia z typami, którzy potrzebują takiego idiotycznego sposobu "dowartościowania", a prawdziwy mężczyzna nie oszukuje, nie kłamie i nie zdradza - tak to robi chłopczyk w przedszkolu, który boi się przyznać, że zsikał się w majtki i zrzuca winę na mokre krzesełko. A smrodek i tak  zostaje ;)