Autor Wątek: Tworzenie związku, znalezienie właściwej osoby  (Przeczytany 149064 razy)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-06-22, 06:41:44 »
Inspiracje z naukowego poziomu:
Gdzie zaczyna się miłość - jak wybrać idealnego partnera albo partnerkę?
http://polska.newsweek.pl/gdzie-zaczyna-sie-milosc-uczucia-milosc-zwiazki-zakochanie-newsweek-pl,artykuly,341974,1.html

Jak otworzyć się na nowy związek? 9 kroków:
http://stylzycia.newsweek.pl/otworz-sie-na-nowy-zwiazek-newsweek-pl,artykuly,283218,1.html

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-06-11, 23:10:40 »
ja z kolei odnoszę wrażenie , że zawody uczuciowe przezywają  dłużej i gorzej po prostu osoby o takiej konstrukcji psychicznej, wrażliwi ale wiecznie analizujący, rozdrapywacze- przeżywacze i samoobwiniacze
i o ile tzw. nie rozwijający się  tkwią w tych strasznych stanach żałoby po ukochanym/nej tak długo aż się zmęczą
tak świadomi procesów myślowych i praw kreacji rozwojowcy powinni jednak cierpieć krócej i mniej w miarę pogłębiania samoświadomości ale ja jeszcze mało wiem tak naprawdę i piszę to co na dzisiaj widzę przez jakieś tam szpary zza matrixa

może takie wrażenie mniejszego przeżywania sprawia przysłowiowe stosowanie przez niektóre osoby metody na  klina i wtedy widać taką osobę szybko z nowym partnerem ale to nie musi znaczyć, że już zaleczyla rany po poprzednim związku a tylko zepchnęła w głąb siebie robiąc póki co przy nowej osobie dobrą minę do złej gry bo pewnie sama/sam chce wierzyć w tak szybkie uzdrowienie ...albo rzucają się bardziej w pracę , zabawe czy inne substytuty zagłuszacze wnętrza

Barnaba Kwapiński

  • Gość
[#]   « 2014-06-11, 22:37:33 »
może to czemuś posłuży w przyszłości.







Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-11, 22:21:11 »
też mam takie wrażenie

Barnaba Kwapiński

  • Gość
[#]   « 2014-06-11, 22:19:44 »
Czasem mam wrażenie, że ci nie interesujący  się rozwojem, nie przeżywają tyle, co na pewnym etapie właśnie ci wrażliwi, inteligentni i poważnie poszukujący czy rozwijający się duchowo.

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-11, 22:11:24 »
Przeczytałem to co Edyta pisała. Tak sobie później myślałem o tym. Jak długo ludzie potrafią się bujać z takimi różnymi karmicznymi gównami, hipnozami nie wiedząc i nie będąc tego świadomym skąd to sie wzięło i jak to uzdrowić. Albo nie wyobrażam sobie żeby przez kilka lat ciągle myśleć o byłym partnerze, zadręczać sie chorymi emocjami, myślami o nim  i robić sobie ciągle nadzieje, ciągle kogoś kochać i cierpieć z tego powodu. Masakra. Dla mnie 2 tygodnie "kaca" po dziewczynie było jak 2 lata.
Ale tak mają ludzi z niską samooceną i nie kochający siebie. Wtedy taki ktoś się uzależnia i zawody miłosne bardziej bolą. Nie ma dystansu i trzeźwego spojrzenia. A jak jeszcze dochodzą do tego jakieś hipnozy czy karma z daną osobą to już kaplica.

Dobrze że my sie tutaj świadomie rozwijamy. Bo tacy zwykli zjadacze chleba którzy nigdy nie zainteresują sie rozwojem.. mają przejebane :P

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-11, 18:28:44 »
Barnaba
Nie, nie jest tak.

Barnaba Kwapiński

  • Gość
[#]   « 2014-06-11, 18:25:14 »
Indra
a nie jest tak ,że sama jesteś znakomicie otwarta na związki " na jedną noc" ,czyli niezobwiązujące zaspokajania potrzeb  i dlatego takich facetów, jeśli dobrze zrozumiałam, przyciągałaś ? Że seks jest może  dla Ciebie, i to nic złego, po prostu bardziej palącą potrzebą niż trwały związek ? niektóre kobiety tak mają. dopóki nie spotkają tego , na kogo zawsze czekały

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-11, 18:00:20 »
"Indra, której NIE KOCHAJĄ, TYLKO IM Z NIĄ DOBRZE I WYGODNIE ! Bo gdyby naprawdę kochali, to żadna siłą nie sprawi, że facet prześpi się z inną. Więc nie ma czego żałować ;)" - ja też tak kiedyś myślałam : ))) miałam kiedyś idealistyczno-romantyczne podejście do relacji i wydawało mi się, że jeśli mężczyzna kocha kobietę to nie w głowie mu skoki w bok. Teraz wiem, że to nie jest prawda, facet może realnie darzyć partnerkę uczuciem, ale jednocześnie od czasu do czasu mieć seks z innymi, które nic dla niego nie znaczą, bo to jest tylko seks i nic poza tym. Dla niego to nawet nie jest zdrada : ) Może i przykre, ale to biologia, niektóre kobiety też tak mają, ale są raczej w mniejszości. Kwestia podejścia.

Fajnie, że się cieszysz jego szczęściem, gratuluję : ) to już jest spore szczęście : )

JenKa

  • Wiadomości: 287
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-06-11, 17:49:04 »
"Ewentualnie mnie przelecieć i tyle, a potem wrócić do swojej partnerki, którą kochają" - Indra, której NIE KOCHAJĄ, TYLKO IM Z NIĄ DOBRZE I WYGODNIE ! Bo gdyby naprawdę kochali, to żadna siłą nie sprawi, że facet prześpi się z inną. Więc nie ma czego żałować ;)

Ja mimo wszystko - mimo, że wciąż natykam się na jakieś substytuty Miłości - wierzę, że ona istnieje, tym bardziej, że już raz jej doświadczyłam. I chociaż nasze cele życiowe były inne i drogi się rozeszły, ufam, że kiedyś jeszcze raz będzie mi dane doświadczyć tego cudownego połączenia umysłów, dusz i - tak, również ciał.
I, choć to może dziwnie zabrzmi, cieszę się jego obecnym szczęściem. I spokojnie czekam na swoje :)))

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-11, 12:09:16 »
do Pracy trzeba dojrzeć, ja kiedyś próbowałam, ale mi nie szło. Może jeszcze dojrzeję : ) Miło czytać o takich zmianach, jak Twoje.

Edyta

  • Gość
[#]   « 2014-06-11, 12:02:50 »
o fuj, fuj, co za syf :/  okropieństwo. Jak dobrze, że udało Ci się to przerwać.

też bardzo się cieszę bo setki następnych lat bym się w tym gównie babrała z takimi hipnozami. My się spotkaliśmy aby się od tego uwolnić i móc dalej się rozwijać bo to bardzo nas blokowało w rozwoju.
W dodatku przy takich hipnozach ma się potem sporo lęków że partner odejdzie, że ktoś lub coś na niego wpłynie, że coś się stanie itd.. a te lęki bardzo zawężają odczuwanie miłości  i życie w miłości . Teraz pracujemy z metodą Praca Byron Katie i też wiele schodzi z serca. Co ciekawe wcześniej nawet nie dopuszczałam myśli że ta metoda może być mi pomocna od razu ją skreślałam ale musiałam wpierw uwolnić się od tego co zawężało moją świadomość aby docenić Pracę.

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-11, 11:53:01 »
o fuj, fuj, co za syf :/  okropieństwo. Jak dobrze, że udało Ci się to przerwać.

Edyta

  • Gość
[#]   « 2014-06-11, 11:50:01 »
Edyta
O kurde. Mocne. Podejrzewam, że mogę mieć podobne kody. Nie znam dokładnej treści tych kodów, ale chyba i tak mogę spróbować się na to opukać?
to ja ci powiem coś jeszcze mocniejszego - jak poznałam bliskiego mi rozwijającego się mężczyznę to on mi powiedział że czuł jak ktoś próbuje nim manipulować i usiłuje na nim wywrzeć presje jak ma mnie traktować , tylko że on już rok czasu oczyszczał się porządnie  i był na tyle świadomy żeby zauważyć co jest realnie moją prowokacją a co presją na niego jak ma mnie traktować.

Mało tego odkrył jaki był cel tych hipnoz - to było werbowanie do struktury niewolniczej - on miał zrażać do siebie mnie i inne harmonijne dla niego kobiety po to by być stale zawiedzionym w miłości i widzieć jedyny sens życia w byciu żołnierzem i ginięciu na froncie dla interesów jakiś "grubasów na wysokich stołkach" którzy się bogacili na wojenkach. Za to ja miałam do wyboru tylko śmierdzących nieharmonijnych magów z którymi mogłam się tylko wiązać po to by ich oczyszczać i utrzymywać w dobrej kondycji poprzez zasilanie. Tym sumptem mogli sobie żyć i bogacić się pomimo kiepskiej karmy.
« Ostatnia zmiana: 2014-06-11, 11:54:03 wysłana przez Edyta »

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-11, 11:22:12 »
Edyta
O kurde. Mocne. Podejrzewam, że mogę mieć podobne kody. Nie znam dokładnej treści tych kodów, ale chyba i tak mogę spróbować się na to opukać?