Autor Wątek: Karma AGRESORA i OFIARY  (Przeczytany 33392 razy)

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-02-21, 17:21:12 »
Nie da się nikogo zmusić do miłości. Albo się pojawia, albo nie. Dotyczy to każdego związku. Tego rodzić-dziecko-rodzic także.
Ta pani widać miała osobisty z tym problem.

".Skoro rodzice powołali dziecko na świat, to mają obowiązek zapewnić mu jak najlepsze warunki. "
Teoretycznie, do jakiegoś momentu, tak być powinno. Tyle, że nie zawsze dziecko jest owocem miłości rodziców.

furyah

  • Wiadomości: 571
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-02-21, 17:15:35 »
oj tam, czepilyscie sie tego obowiazku... Ja sie z tamtą panią w ogóle nie zgadzam ale bym powiedziała raczej na odwrót. Skoro rodzice powołali dziecko na świat, to mają obowiązek zapewnić mu jak najlepsze warunki. Nawiązując do słów pani, to popaprane i jeszcze gorzej kochać rodzica, który niszczył i krzywdził jak mógł i ja osobiście uważam, że mam prawo czuć to co czuję do takiej osoby, nawet nienawiść

Joanna P

  • Wiadomości: 185
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-02-21, 17:10:13 »
Nie istnieje coś takiego jak obowiązek kochania,miłość ma w sobie wolność...Jakieś popapranie....

furyah

  • Wiadomości: 571
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-02-21, 17:01:36 »
cytuje tamtą panią

Ania88

  • Wiadomości: 11
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-02-21, 16:58:04 »
"obowiązek kochać" to dla mnie przeciwieństwa...

furyah

  • Wiadomości: 571
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-02-21, 16:42:21 »
Usłyszałam od pani która zajmuje się ustawieniami, że dziecko ma obowiązek kochać rodziców, ale rodzic nie ma obowiązku kochać dziecka. Ja sie nie zgodze, ale może ktos ma ochote podyskutować i naświetlić sprawę z różnych punktów widzenia

Ania88

  • Wiadomości: 11
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-02-21, 14:31:54 »
A czytaliście Niebiańską przepowiednię? I system walki o energię i jak z niego wyjść? Polecam, bardzo uwalniające. Ostatnio tez czytałam tekst, ktoś udostępnił na fb, że decydując się na konkretnych rodziców, jestesmy świadomi, jacy oni są, co może nas spotkać, świadomi decydujemy się by te wzorce "przerobić" i tu rodziców nie można za nic winić. Oni dali nam to, co mogli. Jedni mogli miłość i zrozumienie, inni tyranię i przemoc. Uwolnić się od tego co zle, to  przyjąć odpowiedzialność i sobie sprawę z tego, że nie jesteśmy ofiarami, że mamy to, na co się pisaliśmy. Dla mnie to bardzo uwalniające, zarówno jako dziecka jak i jako rodzica...

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-02-01, 00:28:45 »
Agresor a ofiara.
A co jeżeli agresorem jest matka strzyga, która jest w ciąży, a ofiarą jej nienarodzone jeszcze dziecko ?

Czy takie dziecko wie na co sie zanosi w jego życiu ?

'Matka' obecnie nie ma najmniejszego zamiaru rezygnować z wszelkich uzywek. Kawa za kawą i papierosy - to pikuś. Jest o wiele gorzej.
Ciekawe czy takie dziecko JUŻ zna ciąg dalszy ?

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-09-06, 10:07:34 »
Agresor wydaje się być w lepszej sytuacji niż jego ofiara. Osoba poszkodowana nie może sie pozbierać, obwinia wszystkich za to co ją spotkało, nie układa jej sie, ma obawy, lęki, że znowu ktoś ją zaatakuje.
Kat natomiast jakby miał sie dobrze. A jeszcze jak nie ma poczucia winy z tego powodu co robił, to juz żadna kara go nie spotka.
Czy tak jest?
Pierwsze co się nasuwa, to to, że z reguły agresor cierpi z powodu poczucia winy za to, co zrobił, chce to odpokutować, chce tego doświadczyć na sobie, by wyciągnąć naukę, że to jest złe i żeby tak nie robić w przyszłości innym.

Zaciekawiło mnie to co mi sie pojawiło. Widok Kata zabijającego ludzi i w tym momencie od tych ofiar wypływała jakby mgła ciemnej energii w kierunku kata; była wokół i wnikała w niego. Była to karma tych ofiar. Zabijanie najbardziej obciążało kata przez to, że karma tych osób przechodziła na niego. Morderca skracając im życie nie dawał im możliwości przerobienia tego, co mieli na to wcielenie. On się próbował przed tym bronić, ale to nic nie dawało, cały syf przechodził na niego. Oczywiście to się działo na innych niż materialny poziom, ale przejmując od nich różne zalążki karmy, szkodliwe wzorce, nienawiść i chęć zemsty swoich ofiar jest już nieźle udupiony.

Dla tych co nie mają pamięci poprzednich wcieleń:
To co nas spotyka jest efektem tego, co my robiliśmy innym, w tym sobie samemu. Jeśli inni coś nam robią, czego my nie chcemy, to znak, że my mogliśmy robić innym to co nam teraz właśnie robią.
Działając trochę w ciemno: jeśli coś nas złego spotyka, to pracujemy nad tym, w taki sposób, że to my robiliśmy tak wobec innych. Pracujemy nad karmą agresora w sobie w tym konkretnym temacie.
To że nie byliśmy tacy święci i że przybieraliśmy rolę agresora, nie powód by sie obwiniać, mieć poczucie winy, ale po to, żeby sobie to uzdrowić, poprzebaczać.
Szczególnie polecam modlitwę o spalenie całej karmy w konkretnym temacie.
I już robi się lżej. 
Życzę powodzenia :)
 
 

Edyta

  • Gość
[#]   « 2014-07-12, 19:52:42 »
Uzdrawianie w przestrzeni serca robię teraz głównie z pomocą Matrycy Energetycznej Nowymi Technikami Kwantowymi.
Nie da się opisać, książki na ten temat też nie ma, można doświadczyć:)
Tutaj można trochę posłuchać od ok. 12 minuty https://www.youtube.com/watch?v=SMOIzl0fwRY

fajna audycja, wiele z tego doświadczałam i mam kontakt choć tak tego nie nazywałam, bardzo fajnie uzupełnia moją aktualną duchowa "pracę" z myślami i cechą  - rzeczywistość która rozkwitła u mnie po uwolnieniu się od przywiązania do logiki   :)


« Ostatnia zmiana: 2019-03-18, 20:54:58 wysłana przez AlohaState »

Inga

  • Gość
[#]   « 2014-07-12, 14:40:38 »
To niesamowite to czego mogą się posunąć osoby aby sobie wytłumaczyć zasadność pobierania od innych energii. Oczywiście wszystko na poziomie podświadomym, aby zachować dobre zdanie o sobie.
Moja młodsza siostra uważa że ma prawo korzystać z mojej energi ponieważ została poszkodowana w dzieciństwie kiedy to wszyscy brali moją energię a tylko ona nie. Uważa że za to teraz ma prawo odbić sobie za tamtą krzywdę i niesprawiedliwość. Bo dlaczego inni coś dostawali za darmo a ona nie? i aby teraz pozyskiwać tę energię, przez całe dorosłe życie jest na mnie ciągle zła, nie wiadomo za co. Ona na pewno jokoś sobię tę złość uzasadnia. A ja się boję jej złości i tak to idzie.
Inni członkowie rodziny nie musza wobec mnie stosować teogo chwytu ze złością, ponieważ przed nimi mam lęk z dzieciństwa.

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-07-11, 22:49:04 »
czy osoby o takim rysie psychopatycznym działają świadomie tzn. świadomie manipulują ludźmi dla swoich korzyści , czy też mają nieuświadomioną tę cześć osobowości ( wyparte / skryte niskie emocje, intencje zawiści, kontroli nad innymi i chęć niszczenia tzw. niszczyciele ,  przykryte płaszczykiem duchowości ) ?

czy mogła byś napisać coś więcej o uzdrawianiu przestrzeni serca ?

Niektórzy są już świadomi, inni są nieświadomi tej części swojej osobowości, różnie bywa.

Uzdrawianie w przestrzeni serca robię teraz głównie z pomocą Matrycy Energetycznej Nowymi Technikami Kwantowymi.
Nie da się opisać, książki na ten temat też nie ma, można doświadczyć:)
Tutaj można trochę posłuchać od ok. 12 minuty https://www.youtube.com/watch?v=SMOIzl0fwRY

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-07-11, 15:25:59 »
chyba tak,
układ interesów
jak w mafii

medżik

  • Gość
[#]   « 2014-07-11, 14:00:30 »
Przy małżeństwie to chyba nie wystarczy samozmanipulowanie się tylko jakies "interesy" po drugiej stronie też.