jaskier
trochę to upraszczasz w swej ocenie, przeciwstawiasz tu postęp jako ten dobry, zachowawczości jako tej co złej i wstecznej, wrzucasz do worka z napisem "postęp" gmo i naukę, a przeciwników do tego drugiego, a zarówno po jednej jaki po drugiej stronie barykady są przecież ludzie którzy kierują się różnymi pobudkami i związane to jest ze stosowaniem różnych argumentów,
nawet niezależnie od oceny samych cech fizykochemicznoenergetycznych zmodyfikowanych roślin to np. dostrzega się problemy związane z używaniem przy ich produkcji i uprawie toksycznych środków chemicznych i ich wpływem na środowisko oraz ludzi, jest to też powiązane z nadużyciami związanymi z bardzo dochodowym biznesem (i na przykład modyfikacjami ziaren i uzależnieniem wytwórców od jednej firmy, patentami, zawłaszczaniem ziaren przez koncerny biotechnologiczne itp. )
więc innych argumentów używają ci którym się marzy powrót do rolniczych struktur plemiennych i związanych z nimi niezmiennych tradycji, co łączy się jakoś (ale nie jest tożsame) z tymi którzy żyją w zgodzie i bliskości z naturą i są za harmonijną uprawą roślin wolną od sztucznych chemicznych substancji, czy z tymi którzy widzą w tym zagrożenia dla i tak już rozregulowanych ekosystemów,
innych argumentów używają ci którzy widzą w tym praktyki nieuczciwej konkurencji, innych ci którzy patrzą na to z naukowego tudzież prawnego punktu widzenia i też dostrzegają w tym postępie zagrożenia, jeszcze innych ci dla których jest to naruszenie norm etycznych i przekraczanie kolejnych granic, czyli jest to nieuprawnioną/o nieznanych skutkach ingerencją w niedostępne/zakazane dotąd sfery,
po stronie zwolenników są argumenty wyeliminowania głodu, dobrego interesu, postępu naukowego czy przekraczania granic poznania
więc również osoby rozwijające się duchowo "łykają to jak pelikan rybę" z różnych względów, być może z tych podanych powyżej, a może niektórzy kierują się w ocenie tego jakimś własnym wglądem? : )
równie dobrze za oszołomstwo można uznać postawę w której uznaje się że skoro jest postęp to jest dobry , gdzie w efekcie zaprzecza się temu że te zmiany wywołują różnorodne skutki, np. że stosowane w związku z tym chemikalia wpływają negatywnie na organizmy żywe, albo że skład chemiczny zmodyfikowanych roślin może negatywnie wpływać na ludzi, a jakoś ci którzy widzą w tym całym gmo korzyści też odróżniają pewne rzeczy, opierając się o dostępną wiedzę i pewne normy na tym oparte:
"Chińscy kontrolerzy graniczni postanowili zwrócić eksportowaną kukurydzę ze Stanów Zjednoczonych, ponieważ
produkt zawierał nieodpowiednie komponenty transgeniczne, podaje agencja Xinhua.
Chińczycy skontrolowali 60 – tonową partię kukurydzy MIR162. Nie spełniała ona standardów bezpieczeństwa. To był główny powód zwrotu."
http://wolnemedia.net/ekologia/chiny-nie-przyjely-duzej-partii-kukurydzy-gmo-z-usa/ w przyszłym roku ma ruszyć proces przeciw Monsanto i są tutaj wysuwane m. in. zarzuty związane ze stosowaniem toksycznych substancji które upośledzają m. in. płodność (kwestia depopulacji się tu też kłania):
http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/monsanto-zostanie-postawione-miedzynarodowym-trybunalem-sprawiedliwosci-za-zbrodnie-przeci"Areał upraw roślin GM przekracza obecnie na świecie 300 mln hektarów, a ponad połowa populacji świata spożywa żywność transgeniczną - zwracają uwagę specjaliści." tekst jakby pro- gmo ale też piszą o zagrożeniach:
http://scienceinpoland.pap.pl/aktualnosci/news,19422,za-i-przeciw-gmo.html