Z ciekawostek, eksperymentów i mód żywieniowych, to jeszcze zainteresował mnie ostatnio intermittent fasting, czyli post okresowy, co wygląda z grubsza tak, że ustala się małe okienko w ciągu doby, w którym się przyjmuje paszę, a przez resztę dnia nie je się w ogóle. Takie okienko trwa max. 8 godzin (10 dla kobiet), chyba że ktoś jest hardkorem, wtedy je np. tylko przez 1 godz. na dobę, a przez pozostałe 23 pości. Uwaga: anoreksja i bulimia to choroby śmiertelne. :-)