Z ksiazki "Styl zycia bez jedzenia" Joachima Werdina:
"Zjadane pokarmy nie budują komórek ciała człowieka. Mają wielki wpływ na ich budowę i na ich działanie ale nie budują ich. Ciało nie buduje swoich komórek bezpośrednio ze zjedzonego pokarmu. Substancje docierające do komórek ciała, powstałe ze zjedzonego pokarmu, są katalizatorem. Katalizator ten powoduje, że komórka produkuje określone substancje, które mogą być dla niej pożywieniem albo trucizną."
Ciekawe. Coś takiego mi od dłuższego czasu właśnie chodzi po głowie. Że można jeść tak, że jedzenie jest czymś w rodzaju matrycy, czy wzorca czegoś, co rozpoczyna potem proces w ciele, że tam jest materializowana już ilość, jaka jest potrzebna. A jedzenie ma jedynie dostarczać informację.
Nic, trzeba będzie po prostu sprawdzić w praktyce.