No właśnie (jeszcze) nie zażywam, tylko się na razie mentalnie do tego przygotowuję, bo ponoć B12 kumuluje się w organizmie, wskutek czego przez 3 lata po przejściu na dietę wegańską można bezpiecznie jechać bez żadnych dopalaczy.
Ale to jest przecież forum jazdy bez trzymanki, zapomniałem, przepraszam! ;-)
Wzajemnie, kolego Hnaff, wzajemnie.