Autor Wątek: Odżywianie i jakość tego, co jemy  (Przeczytany 154447 razy)

Felicite

  • Gość
[#]   « 2012-10-08, 18:30:35 »
Ontoja,
no to szkoda, że mieszkamy tak daleko od siebie. Mogłaby iść wymiana, że hej! :D

Po owocach czujesz się źle ale chyba nie dlatego ,ze mają dużo cukru a Ty dbasz o linię?

Nie :) Czekolada też jest bogata w cukier (i dodatkowo jeszcze w tłuszcze), a wchodzi mi bez problemu :))
Owoce są dla mnie zbyt wychładzające i za wilgotne, a dodatkowo podejrzewam, że nie toleruję fruktozy.
Po zjedzeniu owoców czuję się słaba, wyziębiona, przymulona (tak jakby mnie ktoś fizycznie przyciskał do ziemi), no i w brzuchu mi bulgocze, brrr.
Na początku lata porcja śliwek nie powodowała takich sensacji (choć też nie powiem, żebym czuła się po nich komfortowo), a teraz, gdy zrobiło się już zimniej, no i gdy organizm już się przesycił owocami, nawet zjedzenie małej ich porcyjki daje mi w kość.
Generalnie zauważyłam, że im bardziej kwaśne owoce, tym gorzej je trawię. Od jakiegoś czasu to nawet pomidorów nie jem, bo jak raz się najadłam koktajlowymi, to mi zablokowało trawienie na cały dzień.
Suszone też dla mnie lepsze, zwłaszcza jako dodatek do kaszy :)

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-08, 13:57:23 »
Feli
Jakbyś bliżej mieszkała to sam bym Cię z tych owoców chętnie ograbił.Jajka swoje też mamy na wymianę ;)
Po owocach czujesz się źle ale chyba nie dlatego ,ze mają dużo cukru a Ty dbasz o linię? Ja np. wiem ,ze na czczo nie mogę ich jeść ,pić soków owocowych ,szczególnie kwaśnych bo przez jakiś czas brzuch mnie boli .Ale w innych wypadkach to mi służą .Czasem przez zimę potrafiłem zjeść kilka dość dużych worków suszonych owoców ,uwielbiam je.

Felicite

  • Gość
[#]   « 2012-10-08, 13:17:58 »
Sprostowanie:
Muszę przyznać, że sad to nie tylko utrapienie (dla mnie), bo przynosi też realne korzyści w postaci... jajek :P
Moja sąsiadka, która uwielbia owoce (i zawsze jej mało), nie może patrzeć na to, że u mnie się marnują, więc co jakiś czas robi też zbiory w moim sadzie. No i odwdzięcza się swojskimi jajkami :D

Felicite

  • Gość
[#]   « 2012-10-08, 12:55:03 »
Marzy mi się taki większy sad i mnogość wszystkich owoców jakie są możliwe do wyhodowania w naszym klimacie:)

Hehe, a dla mnie z kolei sad jest prawdziwym utrapieniem, bo kusi (jak biblijną Ewę ;), a ja źle się czuję po zjedzeniu owoców.
Dobrze, że z owoców lubię praktycznie tylko śliwki, więc jeszcze jakoś żyję ;) Choć też mi nieźle dają w kość biorąc pod uwagę fakt, że są dostępne (różne odmiany) od lica do października...
Fajnie by było, gdyby na drzewach i krzakach, zamiast owoców, rosły warzywa :P

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-10-08, 03:14:46 »
ontoja,
rzeczywiście jest co doceniać :) takie zdrowe owoce, warzywa, cokolwiek co rośnie na naturalnych nawozach, czystej ziemi ma ogromną wartość, często tego nie doceniamy...

Tutaj np. jedną z rozrywek ludzi jest "apple picking" czyli zbieranie jabłek, jedzie się do sadu, dostaje się koszyk i zbiera się jabłka, a potem za nie płaci. Podobnie jak w Holandii czy krajach zachodu, ale tam ludziom za to płacą, a nie odwrotnie ;)
 

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-08, 03:07:30 »
Marzy mi się taki większy sad i mnogość wszystkich owoców jakie są możliwe do wyhodowania w naszym klimacie:)

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-06, 20:40:46 »
Po tym jak w ciągu dwóch dni z kilku przydomowych drzewek i krzaczków(jabłka ,śliwki,gruszki ,winogrona ,orzechy włoskie) zebrałem 400 kilo owoców, a dodając jeszcze brzoskwinki ,malinki i truskawki ,wiśnie i agrest które były wcześniej ,wyszło tego grubo  ponad pół tony owoców, utwierdzam się w przekonaniu ,że samowystarczalność jeśli chodzi o jedzonko jest całkiem realna .Nie to jest jednak najważniejsze .Najważniejsze jest to ,ze to pyszne ,zdrowe owoce najwyższej ekologicznej jakości choć nie mają żadnych certyfikatów .Bardzo to doceniam ,ze mam taką możliwość .

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-10-06, 15:34:38 »
Lynd,
nie brzmi to za dobrze..

Semira,
łooo, ale fajnie! :)) może szukałaś nie tam gdzie trzeba? :P

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-10-06, 09:31:55 »
carolieen

Bylam na Karaibach  i w ramach wycieczki bylo zorganizowane zwiedzanie Florydy-glownie Miami.Szukalam Policjantow z Miami ale nie znalazlam:)))

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-10-06, 09:20:32 »
Co do ogranicznego jedzenia w usa to, o ile dobrze pamiętam, jest kilka różnych certyfikatów. Ten najprostszy wymaga chyba 20% składników ekologicznych ;) Trzeba byłoby gdzieś znaleźć i poczytać.

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-10-06, 05:24:32 »
Artmanos, Grażynka
ja bym ich z chęcią pouświadamiała, serio :)
mnie tam jedzenie bardzo interesuje, ale nie wiem czy chcieliby mnie słuchać, bo życie w świadomości wymaga podjęcia pewnych działań
Nawet reklamy są tu tak robione, że rzeczywiście robią pranie mózgu.. najlepsze są oczywiście te o lekarstwach i chorobach, my jesteśmy daleko za murzynami jeśli chodzi o manipulowanie ludźmi. Tutaj reklama dokładnie trafia w człowieka, jest robiona i kierowana do odpowiedniej grupy wiekowej, kilka razy jest powtórzone, że do końca życia się jest chorym, ale jest grupa wsparcia, tylko zadzwoń, nie jesteś sam! K**wa, ale cyrk, przepraszam, za wulgaryzm, ale bardzo czegoś takiego nie lubię.

Semira,
gdzie byłaś w USA?

Starfire,
może masz rację, ale tutaj mi się wydaje, że ludzie są pod tym kątem bardziej otumanieni i zaślepieni.

Jedzenie wygląda naprawdę pysznie i zdrowo, prezentuje się pierwsza klasa, ale ile w tym jest wartości odżywczych, trudno stwierdzić.
Wyczaiłam za to fajny sok - z kiwi, jabłek, młodego jęczmienia, spiruliny i podobnych zielonych rzeczy, bardzo smaczny, zobaczę jak będzie wpływał na mój organizm. Są też owoce organiczne, jednak nie jestem pewna co się kryje w tym kraju pod słowem organiczne. Na pewno wyższa cena ;)

Jeśli chodzi o wybory, to jest taka tv gdzie non stop pokazują co i jak robią Obama i Romney, podobno nawet ktoś napisał program, który czyta i interpretuje mimikę twarzy w czasie dyskusji (jak Obama podniesie brew to program mówi co niby wtedy myśli). Nie wiedziałam, że Romney był w Monsanto, nawet nie chcę sobie wyobrażać, co będzie jak on zostanie prezydentem.. zielone światło dla GMO wszędzie gdzie się da.

Mimo wszystko teraz robi się na prawdę pięknie, drzewa mają iście bajkowe kolory, jeszcze słoneczko do tego i jest cudnie :) 

Artman

  • Wiadomości: 172
  • Płeć: Mężczyzna
    • Rozwój duchowy pożyteczny i zdrowy:)
  • Krzysztof Chrząstek, konsultacje,analizy psychometryczne i czakr,porady,medytacje, warsztaty,artykuły, książki:) http://www.powiewwiatru.pl :) zapraszam
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-10-04, 20:08:46 »
Oni już swoje wiedzą;)

Ciekawe czym sie objada Carolajna:)

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-10-04, 14:02:01 »
Artman

Ale nic nie mow Amerykanom:))

Artman

  • Wiadomości: 172
  • Płeć: Mężczyzna
    • Rozwój duchowy pożyteczny i zdrowy:)
  • Krzysztof Chrząstek, konsultacje,analizy psychometryczne i czakr,porady,medytacje, warsztaty,artykuły, książki:) http://www.powiewwiatru.pl :) zapraszam
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-10-04, 13:58:21 »
Samira

OK. Jakby co, to maila mam w profilu;)

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-10-04, 13:45:36 »
Artman

Moge pokazac fotke tylko na priv,zeby pozostac anonimowa aby mnie nikt nie rozpoznal jak przystapie do swojej misji:)))