Autor Wątek: Wasza historia  (Przeczytany 16968 razy)

Kaja

  • Wiadomości: 473
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-01, 10:37:13 »
Inga ty czujesz - czujesz strach, pustkę, czujesz że cię szlag trafia. Skoro piszesz że dusza nie dostała w zamian nic to właśnie brakuje jej może tych pozytywnych wzorców.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-10-01, 10:34:04 »
Inga, a regreserka nie podawała afirmacji, które mają zastąpić stare wzorce?

Chociaż dla podświadomości nowe sposoby zachowań, mogą stanowić puste słowa zanim nie nabiorą jakiegoś realnego znaczenia, tzn. zanim nie wyobrazimy sobie jak to może działać.

Dla mojej pś wiele pozytywnych afirmacji to puste słowa, do momentu jak nie załapie na jakiej zasadzie to działa.

Kaja

  • Wiadomości: 473
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-01, 10:32:58 »
Hm, może właśnie powinnaś wtedy zacząć pracować z lękiem? Może to on blokował Ci odczuwanie tych pozytywnych uczuć? A może czyściłaś a nie wprowadzałaś pozytywów? Generalnie rozwój nie powinien odcinać od emocji tylko je uwalniać zmieniać, a nie zakopywać w sobie.
Ja jak skończyłam pracę nad złością i ona znów zaczęła wychodzić to miałam poczucie że ją tylko pozamiatałam pod dywan, ale wydaje mi się że to dlatego, że nie do końca ją przerobiłam.

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-10-01, 09:48:17 »
U mnie w wyniku strasznych przeżyć nastąpiło rozdzielenie duszy ode mnie  z którą teraz nie mam kontaktu. W moim przypadku praca z umysłem nie jest korzystna a wykonywana na siłę pogłębia to rozdzielenie.
 Metody prac nad sobą typu regresing czy afirmacje mogą stosować osoby które dobrze czują swoje emocje. Dla osób mocno stłumionych są szkodliwe.
Przypominam sobie scenę- ja leżę na regresingu a moja dusza siedzi zrozpaczona obok mnie i nie wie co ma zrobić, bo oto zabierane są jej wszystkie wzorce na których ona się opierała, na których budowała swoje bezpieczeństwo a w zamian nie dostaje nic. Takie odarcie ze wszystkiego spowodowało powstanie we mnie ogromnej pustki z której były generowane lęki.

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-10-01, 07:15:00 »
Wiem że lęk to też emocja.
Ale ja nie stosowałam afirmacji po to aby  stracić wszystkie emocje i zacząć się bać tylko po to aby za pomocą afirmacji przeprogramować umysł tak aby pod wpływem zmiany myślenia, przekonań i wyobrażeń  moje emocje zmieniły się na bardziej pozytywne.

Drugim czynnikiem który równie mocno mi zaszkodził było pozytywne myślenie zalecane nie tylko przez Leszka ale przez wielu innych.
Zastępowanie nieprzyjemnych myśli pozytywnymi, skupianie się na pozytywach.
Prowadziło to do sukcesywnego odcinania się od siebie, od swoich prawdziwych myśli i uczuć a wciskania sobie pozytywnych.

Kaja

  • Wiadomości: 473
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-09-30, 17:35:30 »
Inga, nie wiem czy teraz czegoś nie przekręcam bo czytałam już jakiś czas temu. Ale pisałaś że po pracy z afirmacjami przestałaś czuć i pojawiły Ci się lęki? Przecież lęk to też emocja.

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-09-27, 21:42:14 »
Iustitia
Ty masz chyba jakiś szósty zmysł.
Mnie się z nią zgadza słaba pamięć, chorowanie i inteligencja intuicyjna no i oczywiście poczucie grzesznośći i bycia puchem marnym.

Mateusz
U mnie emocje wpływają na myślenie ale odwrotnie to już nie. A ciało to już w ogóle nie bierze w niczym udziału.

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-09-27, 21:24:11 »
Inga
Nie znam sie na zaburzeniu BPD, ale z tego co tu napisałaś, widzę, jakis rozdział między mysleniem a emocjami. Brak komunikacji między tymi sferami. A przecież to są rzeczy połączone i współzależne. Od której strony by nie zacząć, to cały system się rozmontowuje (z reguły). Można zacząć uwalnianie od emocji, a wtedy pojawiają się ich przyczyny, myslenie, przekonania, doświadczenia, intencje. Kiedy zacznie się od myśli, to idąc dalej, też natrafimy na stłumione emocje. Nawet więcej, można zacząć od sfery fizycznej, od ciała i też posypią się emocje. Tego też próbowałem. Przecież to się wszystko przenika i wpływa na siebie nawzajem.

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-09-27, 21:21:06 »
Naprawdę i nie interesowalam się Nią nadmiernie, po prostu skojarzyłam to, co mówili mi katecheci i wykładowcy.

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-09-27, 19:20:17 »
Naprawdę?
No to wyrazy podziwu
Jestem bardzo zaskoczona, trudno mi w to uwierzyć.
Jednak musiałaś się nią wczęśniej interesować aby móc nas skojarzyć.
Ja się muszę przyznać że w ogóle nie dostrzegam między nami podobieństw.
A rozpoznałam siebie w niej ponieważ przypadkiem dostałam jej dzieło i jakoś mi zaczęło chodzić po głowie że to mogę być ja.

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-09-27, 19:09:34 »
Inga
nie, nikt mi wskazowki nie przekazywal. Zadziwiająca zbieżność losow po prostu i moja zdolność kojarzenia faktow. I tyle:)

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-09-27, 19:03:28 »
To znaczy że ktoś Ci przekazał jako ciekawostkę że ona to ja?
Domyślam się kto.

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-09-27, 19:01:24 »
Iustitia
Nie powiem, zaimponowałaś mi.


Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-09-27, 18:48:42 »
Inga
skąd mi przyszlo?uczyli mnie pasjonaci i niezależnie od stopnia szkoły przekazywali fajne ciekawostki. Co Cię laćzy ze św Teresą-kobieta miala doświadczenia mistyczne i byla absolutnie przekonana, że to-co jak co-ale nie dzieło Boga. Z każdą wątpliwością latala do spowiednika usprawiedliwiając się bo przecież ona byla tylko kobietą. Tworzyla doskonale dzieła teologiczne, byyla wizjonerką, wyprzedzala wlasną epokę, radzili się jej hierarchowie kościelni, a ona żyla w obsesji marności i grzeszności swojej natury.
To jak Ty-genialna Kobieta punktująca wlasne niedoskonalości, mistrz autokrytycyzmu i niedostrzegania wlasnej genialności.

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-09-27, 17:28:38 »
Mnie nigdy się nie udaje wpłynąć myślami na emocje ani ich zmienić. Za pomocą myślenia potrafię jedynie stworzyć sztuczne emocje a prawdziwe są poza zasięgiem mojej woli, chęci czy myśli. Żadne pozytywne myślenie nie sprawiło że poczułam pozytywną emocję. Żadne pozytywne wyobrażenia nie tworzą we mnie pozytywnych emocji.
Dzisiaj moje emocje się pogorszyły po tym jak moja siostra się darła przez telefon a myślenie że jestem bezpieczna bo ona jest daleko nie wpłynęło na moje emocje.
Natomiast zrozumienie i uświadomienie potrafią wpływać na emocje.
Emocje na pewno są związane z myśleniem ale nie zależą od niego w sposób bezpośredni. Zależą od wielu czynników, również od innych emocji, od całej konstrukcji wewnętrznej.
Czy emocja bitego dziecka tworzy się z myślenia? Nie, z bólu.
Emocja lęku tworzy się z pominięciem kory mózgowej czyli miejsca gdzie powstają myśli, tylko pochodzi z mózgu emocjonalnego. A przecież mózg emocjonalny jest starszy i bardziej pierwotny w stosunku do kory mózgowej i wiadomo że to on wpływa na korę a nie odwrotnie.
Trudno mi analizować emocje bo to jest coś czego ja nie mam.