Witamy na forum dla rozwoju Pozytywne Inspiracje
poprawienie relacji zadoscuczynic moze, tylko jest ,,maly" problem - nie ma mowy o poprawieniu tych relacji!
Życzę sobie, niech się stanie – te słowa kojarzą mi się z zaczarowaną różdżką za pomocą której można sobie wyczarować wszystko. Kojarzą mi się też z życzeniami królowej które musiały być spełniane. Takie słowa mocno działają na podświadomość , na dziecko które jest w nas, które wierzy w bajki i czary i dla którego jest oczywiste że takie zyczenia się spełniają.Natomiast wystawianie prośby do wszechświata i otwieranie się na jej spełnienie kojarzy się z proszeniem rodziców i czekaniem aż oni spełnią tę prośbę i byciem od nich uzależnionym. A rodzice jak zechcą to spełnią a jak nie to nie. Dlatego mnie ta pierwsza forma wyrażania prośby bardziej odpowiada.
A ja lubię używać terminu "rozkazuje", np "rozkazuje by dokonało się...to i tamto". Zaczęrpnęłam to z książki Leszka (o Hunie), i w Hunie podobno często używa się takiego zwrotu. Tylko jest jedna kwestia. Tutaj się nie rozkazuje Bogu, tylko swojej pś. bo to pś. kreuje, zbiera manę (energię) do kreacji. U mnie to się bardzo dobrze sprawdza wtedy, gdy początkowo wydaje mi się, że coś jest dla mnie kompletnie niemożliwe. A po wypowiedzeniu tych słów, czuję przypływ ogromnej mocy sprawczej, i nie zdarzyło mi się jeszcze, bym tak ułożoną modlitwę musiała wykonywać więcej niż raz w danej intencji.
Spelnia się wpisane:)więc teraz życzę sobie etatu i fajnych pieniędzy w spółce komandytowej. I pozwalam by Wszechświat przystawił pieczątkę i nadał priorytetem:-)Dziękuję:-)