Leszek,
Planowanie następuje PRZED śmiercią.
Dusza przed wcieleniem NIE MA ciała mentalnego, więc nie podejmuje świadomych decyzji, lecz EMOCJONALNE!
I mamy to, co mamy.
.
Planowanie PRZED śmiercią.
No nieźle !
A warunki są wtenczas różne. Najprzeróżniejsze.
W sumie pokrywa mi sie to z tym, co od dawna czułam - intuicyjnie

- że niekoniecznie jest tak, jak to ujął obrazowo DarkAngelbubu, ze jeżeli Kali ukradł to ukraść Kalemu

Czyli jeżeli widzimy kogoś cierpiącego to
niekoniecznie ma cierpieć bo był mendą w poprzednim wcieleniu !!
Nie każda istota, która ma "ciężką karmę" - "zasługuje" na tak ciężką karmę. Bo z wyborem warunków życia mogło być różnie.
I jeszcze coś istotnego. Dla mnie. I zmojego doświadczenia wzięte.
Otóż czasami dla duszy jest istotne spotkanie się z jednym z rodziców !
A nie z obojgiem. Bo :
- maja wspólną karmę - czasem liczącą 10 000 lat 
- bo dusza wie, że właśnie ten z rodziców pomoże . Pomimo wszystko. Uparcie
A co z tym drugim rodzicem ?
Cóż, musiał być ktoś 'do pary'.
Bo do tego tanga trzeba dwojga

I z tym drugim rodzicem jest tak, ze nie przyciąga za bardzo. Ani np ojca do dziecka ani dziecko nic szczególnego nie czuje do tegoż tatusia. Albo też mamusia jest jakby "dziwna"

Te puzzle nie pasują. Ta układanka nie ma jak się ułożyć.