marcin
Trzeba rozeznać, czy wizja która Ci sie pojawia jest karmiczna czy też dotycząca przyszłości. Może być też Twoimi niezralizowanymi pragnieniami czyli marzeniami o cudownym miejscu do którego wystarczy się przenieść i wszystko pieknie się ułoży.
Myślę, że nie ma co ani tego odrzucać, ani olewać, ani się przejmować, ani żyć jak iluzją. Poprostu spokojnie akceptować. Jeśli byłaby na teraz właściwa, to by się zrealizowała, jeśli ma być później, to będzie. Ale pamietaj, że dokądkolwiek się udasz, zawsze pójdzie za Tobą Twój umysł.
Jeśli na teraz nie przychodzi awans do takiego miejsca, a masz brak środków i możliwości, to na teraz właśnie tu jest Twoje miejsce. Ale to moze się zmienić. Ty możesz to zmienić, np. afirmować, że jesteś we właściwym dla siebie miejscu.
Co robić/ afirmować gdy podświadomość nie chce współpracować, jest się odciętym, a pś dostaje motywacji gdy poczuje, że "robi się gorąco" , tzn jak zbliża się jakaś katastrofa, to wtedy się "budzi", mobilizuje i coś się integruje.
Na ten temat było w którejś książce Leszka.
Można w ten sposób:
Otwieram sie na współpracę z moją podświadomością.
Współpraca z moją podświadomością jest bezpieczna i korzystna.
Współpraca z moją podświadomością jest łatwa i skuteczna/ i korzystna.
Ale może lepiej w ten sposób:
Pozwalam sobie czuć swoje emocje.
Chcę, mogę i potrafie pogodzić się ze soba.
Dalej w kierunku otwierania się na siebie, kontaktu ze sobą, zrozumienia.
To osiąga się również poprzez świadomość, ale afirmacje są bardzo pomocne.
Również:
Mogę realizować swoje cele w sposób łatwy i bezpieczny.