Autor Wątek: Pytania różne do Leszka  (Przeczytany 261582 razy)

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-07-16, 09:26:44 »
Leszku jakie obserwacji w związku z telegonią ci chodzi?
Jakieś konkrety możesz podać?

marcin

  • Gość
[#]   « 2013-07-08, 19:46:06 »
Leszek, jak cokolwiek oczyszczam z umysłem i sie przez chwile dobrze poczuje, tzn gdy jest przepływ energii i odprężenie, pojawia mi się cudowne odczucie że jestem w wymarzonym miejscu (konkretne miejsce w Europie) i czuje się tam jak w raju. Czuje bogactwo, spokój, miłość. I zawsze to samo miejsce (rejon/aglomeracja).

Ja go sobie umysłowo nie dyktowałem, nie wymyśliłem, ta wizja idzie od wewnątrz. Jednak realnie nie moge wykonac żadnego ruchu w tym kierunku. Wiem że jak bym był odprężony, to bym wiedział co robić. Czułbym moc i afirmowałbym, radził sobie w międdzyczasie z bieżącymi rzeczami. Dostawałbym wskazówki.

Ale ogólnie:
Nie znam języka tego kraju, choć znam angielski, więc w europie z grubsza idzie sie dogadac.
Nie znam tam nikogo, nie stac mnie na wyjazd i siedzenie tam z jakimiś nadziejami.
Mysle że pobyt tam, w harmonizującym miejscu, wpłynął by na moje samopoczucie i łatwiej by sie wszystko kreowalo, łatwiej oczyszcało, polepszało sytuacje, rozwijało ją. Mógłbym podjąć tam jakąkolwiek pracę, ale... musiałbym ją dostać na odegłość, a szanse takie oceniam na 1:10000. Czyli patrzac na realia, można powiedzieć "zapomnij". Jednak ewidentnie, realnie coś tam jest co ze mną rezonuje niesamowicie.

Co byś z tym zrobił ? Olewać to, zapomniec i żyć tym co w zasiegu reki, robiąc tu co mogę ? Afirmowac że tam jestem ? Chyba nie potrafie zaakceptowac że mnie tam nie ma. Czy traktować to jako problem umysłowy dopóki coś sie nie zaczyna dziac z tym związanego ? 

Magic

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-07-08, 19:33:15 »
Dziekuje, to rozjasnia mi temat :) Co do Nizszego Ja, czy z tym wplywem posrednim chodzi o to, ze ono jest jakby takim probnikem doswiadczen I zapisem przezyc, ktore zapisuje I przenosi informacje dalej? I czy oczyszcza sie jakos miedzy zyciami czy moze przenosi uszkodzony zapis dalej? Zastanawiam sie np nad pacjentami po udarach, wypadkach z uszkodzeniem mozgu czy leczonymi lekami przeciwbolowymi o specyficznej naturze jak np morfina.
« Ostatnia zmiana: 2013-07-08, 19:42:18 wysłana przez Magic »

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-07-08, 18:05:54 »
Bardzo dużo pytań.
Ogólnie to jakoś podsumuję:
Wiele razy pisałem, że nie wypowiadam się na temat duszy, bo nigdy nie wiadomo, co to pojęcie dla kogoś znaczy.

Narkotyki wpływają bezpośrednio na mózg, a pośrednio na podświadomość (Niższe Ja), KTÓRA INKARNUJE. Część farmakologii opiera się o narkotyki i tak samo działa.
Jaźń (Wyższe Ja, czy boska iskra w nas) nie zmienia się. Zmienia się tylko możliwość kontaktu z Jaźnią, gdyż musi on zachodzić przez Niższe Ja. Jeśli jest ono otumanione, to kontakt z Jaźnią (Wyższym Ja) jest utrudniony, ograniczony lub spaczony.

Magic

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-07-08, 13:48:21 »
Jesli moge, chcialbym w tym watku o polaczenie dusza - cialo, ktore ze wzgledu na wiele przekazow nie do konca pozostaje dla mnie jasne. Rozumiem, ze wplywajac na jedno odzialywujemy na drugie. Nie rozumiem dlaczego a propos np srodkow odurzajacych czy innych "wyskokowych" maja one tak duzy wplyw na emocje i ducha. Czy osoby np pod wplywem srodkow psychoaktywnych w trakcie leczenia w szpitalu/uzaleznione/inne zmieniaja swoje zachowania, priorytrety, przejmuja wratosci narzucone z zewnatrz i zmnieniaja sie nie do poznania, przestaja byc soba. Zmieniaja wtedy karme i swoj proces decyzyjny. Ich zycie prowadzi w inna strone z powodu innych dzialan. Czy to nadal ta sama osoba "w srodku"? Czy farmakologia moze zmienic dusze i karme skoro zmienia osobowosc? Co sie dzieje z jaznia? Bo przeciez NLP czy autosugestia to taka w pewnym sensie tez duchowa farmakologia dla duszy, ktora jest w stanie zmienic nas nie do poznania w wielu przypadkach - kwestia tego w co uwierzymy....

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-07-08, 11:35:46 »
To dodaj, ze na trzeźwo i przytomnie :)

J034

  • Wiadomości: 599
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-07-08, 08:14:48 »
To ma bardziej wydźwięk blokady narkotycznej, żeby nie zrobić nic i nie mieć mocy w materii.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-07-08, 07:19:29 »
Doprowadzam (z łatwością)  swoje plany do szczęśliwego zakończenia

J034

  • Wiadomości: 599
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-07-07, 19:07:25 »
leszku,
mam takie zakręcenie - paraliż decyzyjny.
Chcę coś wykonać zabieram się do tego i pojawiają się sztuczne przeszkody często tylko w głowie żeby zrobić jeszcze coś i jeszcze coś całkiem innego i cel ucieka a na koniec dnia nic nie zrobione a w głowie młyn. Jeśli mam jeden pomysł pojawią się inne nagle tak samo ważne i tak samo niezwłoczne do wykonania że nerwicy można dostać.

marcin

  • Gość
[#]   « 2013-06-30, 20:44:29 »
Słyszałem też że kakao jest dobre na szyszynke.

marcin

  • Gość
[#]   « 2013-06-30, 13:27:47 »
:) dzięki za trop

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-06-30, 13:18:00 »
Zapewne można. Najprostszy, a zarazem niezwykle skuteczny sposób, który sam wypróbowałem to samoleczenie metodą BSM. Dwie pozycje - uzdrawiająca i oczyszczająca. Powtarzamy pozycje co 4-8 godzin. 
Potem samouzdrawianie światłem miłości na wyższych poziomach energetycznych.

marcin

  • Gość
[#]   « 2013-06-30, 13:13:31 »
czy można jakoś samodzielnie oczyścić szyszynkę ?

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-06-28, 18:59:47 »
Dziekuję że mi Pan wtedy tą pracę wywahal 3 lata temu-po prostu mi z tego spokoju pewnie odbijają lęki, że chcę jakichś dziwnych zmian n siłę i na które jeszcze nie pora - sama nawet tego nie czuję  i wiem, że priorytetem jest całkowite poukładanie w głowie i niezależność. No i pewnie dalej nie umiem się przyzwyczaić, że może byc dobrze i spokojnie i że to może być stan naturalny.
A siostry nie będę presjować, ze ma juz więcej erdów-tak powiedziałam, żeby mi takie coś czasem nie przyszło do głowy, aż mi głupio.
Napisalam tu bo miałam potrzebę żeby się wytłumaczyć i  tak stwierdziłam, ze się mi rzeczywiście od dobrobytu w...głowie przerwraca:). Ale to zrozumiałe po takiej zmianie sytuacji życiowej, myślę.

Tom

  • Wiadomości: 255
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-06-28, 16:53:19 »
Leszek,
no jasne że tak, bo kluczem do działania afirmacji jest m.in to jakie jej nadajemy znaczenie i jak ją rozumiemy,
ale mam wrażenie, że czasem każdy może skorzystać z takich ogólnikowych afirmacji, chociażby po to aby dać sobie szansę
na takie energetyczne "wybicie" np. w sytuacjach kiedy nawet nie bardzo wiadomo jak zdefiniować to co jest problemem