Inga
Nie każdy odbiera to w ten sposób. Zresztą, jeśli ktoś ma takie wątpliwości co do tego, zawsze może spytać czy o to (tłumienie emocji) chodzi w danym stwierdzeniu, tego kto je wypowiada. Do kreacji świadomość tego co jest w tym stwierdzeniu, jest niezbędna. Do odbudowy kontaktu ze samym sobie, może być przydatna - zależnie od tego jak się pojmuje to stwierdzenie.
Afirmacje służą nie tyle rozwinięciu pozytywnego myślenia, co wyrobienia pozytywnego nastawienia wobec siebie (lub świata, innych ludzi itp.) - opartego na szczerości wobec siebie i akceptowaniu. Bez kontaktu z emocjami to nie wyjdzie. Jeśli ktoś widzi że się zakłamuje poprzez rozwijanie pozytywnego nastawienia, to powinien się zatrzymać i zastanowić, czy to co afirmuje jest zgodne z nim. Afirmacji których się nie czuje, czy nie rozumie, nie stosuje się albo podchodzi do nich gdy zaczęło się je czuć w medytacji (i czuje się że są odpowiednie).