Autor Wątek: Pytania różne do Leszka  (Przeczytany 261774 razy)

Michał

  • Wiadomości: 108
  • Michał Blachowski
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-03-10, 13:29:03 »
Laka,

Może: Chcę, mogę i potrafię realizować swoje cele szybko, z łatwością i bez wysiłku.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-03-10, 13:18:02 »
Leszku

jaką afkę można by zastosować do niechęci do działania?
Chodzi o to, że moja pś jest zmęczona działaniem, do którego czuje się ciągle zmuszana. Nie chodzi nawet o to, ze
ktoś mnie zmusza, ale ja sama czuję że ciągle coś muszę robić, chodzić do pracy, wykonywać przeróżne obowiązki, by jakoś
sensownie żyć.  No dobra, czasem ktoś mnie jeszcze zmusza, coś ode mnie chce, jakieś presje idą. to mnie wtedy bardzo wkurza.
No i ok nawet się udaje to działanie w materii, ale czuje ciągłe zmęczenie, brak radości, entuzjazmu, chęci do działania,a zwłaszcza przyjemności.

Krysia Błauciak

  • Wiadomości: 3
  • Płeć: Kobieta
    • na razie jedyna moja stronka
  • mam nadzieje, że niedługo będę mogła wpisać tu Uzdrowiciel
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-03-07, 14:45:41 »
Cześć Leszku chciałabym zrobić sobie u Ciebie węzły. Słyszałam, że można je zrobić przez skype. Jak to się odbywa i kiedy miał byś jakiś wolny termin najlepiej w tygodniu z rana (czyli po 10 :)).

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-03-06, 11:07:44 »
Dlatego też nie wstydzę sie przyznawac do własnych wywałek na forum (jestem w drodze, jak kazdy); Jak komus bedzie to przeszkadzało - trudno; Ja nie zamierzam ani siebie, ani nikogo innego oszukiwac, ze zawsze u mnie jest super hiper ;) Bywa często bardzo dobrze, ale wywałki też występują.

Mariomar, fajnie, ze teraz sam przed sobą się przyznałeś, że miewasz trudnosić z przynawaniem się do swoich problemów. To wazny krok :))

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2013-03-06, 11:03:06 »
Mariomar,  widać że dobry i pokorny chłopak z ciebie:) I nie bronisz swojej "doskonałości" mimo że ci wali:)

Tak, moją największą bolączką jest przyznać się do swoich błędów, niepowodzeń, omylności i problemów ze sobą. No ale w końcu trzeba zrobić ten pierwszy krok i przyznać się przed ludźmi, że jestem takim zwykłym człowiekiem, a nie jakimś tam bliskim oświecenia guru. :)

Olga, mimo wszystko dzięki za Twoje słowa otuchy :)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-03-06, 10:52:42 »
"Przerastało mnie to bo ich cierpienia dokładały się do moich i to było ponad moją wytrzymałość. A działo się tak ponieważ przejmowałam się ich problemami i traktowałam jak swoje. A ponadto działało to na mnie jak lustro które wzmacnia i wynosi na powierzchnię to co ja mam w głębi i czego świadomie nie odczuwam czyli pobudzało we mnie to co i tak się we mnie zawierało."

Inga, miałam dokładnie tak samo, aż para uszami mi szła:)
[ tylko na innym forum]

Mariomar,  widać że dobry i pokorny chłopak z ciebie:) I nie bronisz swojej "doskonałości" mimo że ci wali:)

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-03-06, 09:38:48 »
Mariomar
Takie uczucia odrzucania z powodu  dużej ilości problemów, bólu, nieszczęść i cierpienia miałam na forum psychologicznym, na którym piszą ludzie którzy mają rzeczywiście bardzo ciężkie życie.
Przerastało mnie to bo ich cierpienia dokładały się do moich i to było ponad moją wytrzymałość. A działo się tak ponieważ przejmowałam się ich problemami i traktowałam jak swoje. A ponadto działało to na mnie jak lustro które wzmacnia i wynosi na powierzchnię to co ja mam w głębi i czego świadomie nie odczuwam czyli pobudzało we mnie to co i tak się we mnie zawierało.
Ale tak działo się tylko przez pewien czas.
Wynika to z tego że reagujemy emocjonalnie tylko na to co sami w sobie mamy.
 I dlatego takie forum jak to jest  korzystne dla osób które pracują nad sobą, bo potrafi zainspirować albo wzmocnić coś czego chcemy się pozbyć.

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2013-03-06, 09:26:23 »
Dziękuję Leszku, to pewnie szczera prawda o mnie - nie przyznawać się, że ja, taki "zaawansowany", mam takie ze sobą problemy. :) Dzięki :)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-03-06, 05:34:05 »
Chodzi też chyba o coś innego - o lęk przed przyznaniem się, że ciągle jesteś w drodze, że ciągle jeszcze nie osiągnąłeś celu swojego rozwoju.
Na niektórych forach widać wyraźnie, jak ludzie się oszukują twierdząc, że wszystkie problemy już załatwili dzięki poddaniu się guru, Jezusowi lub wykonaniu jakiejś praktyki. A tu ciągłe rozwiązywanie problemów. Jedne znikają, inne się pojawiają. To znerwicowanych i niecierpliwych musi przerażać. Bo oni by chcieli pstryk i... już. To jakaś taka wewętrzna presja, by już stać się doskonałym, ale chyba przede wszystkim, żeby uchodzić w oczach innych, a także w swoich, za osobe idealną, doskonałą i bezproblemową. To jest pokusa, by się okłamywać, ze "ja juz jestem na tak wysokim poziomie rozwoju, że nie muszę dalej rozwiązywać problemów".
Tu mi się przypomniało kilku byłych regreserów, którzy po weryfikacji stali się już "tak doskonali", że "nie mogli więcej korzystać z regresingu, bo co by sobie o nich inni pomyśleli?" Oni uznali się po weryfikacji za w pełni odreagowanych mistrzow :)

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2013-03-05, 18:58:13 »
Ja chyba też mam i to z nie jednego życia. I też korzystam z doświadczenia Leszka już jakieś 20 lat. :)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2013-03-05, 18:51:11 »
Karme guru z Lechem ma wiele osób, w tym ja ;)) tylko długi czas to wypierałem i się buntowałem i po kryjomu korzystałem z tego co Lechu ma do zaoferowania, a teraz robi się to trochę bardziej jawne

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2013-03-05, 18:43:26 »
Mariomar
ale tu nie chodzi o jedyny wybór-albo za Leszkiem albo w złą drogę. To nie Leszek jest gwarantem/determinantem czy immamentnym wskaźnikiem postępów. Zawsze mnie to dziwi, że ludzie w Leszku widzą Boga-owszem ma w Sobie Boskie aspekty /jak każdy/ i u Niego pięknie widać urzeczywistnienie /szczegolnie w kontaktach face to face/ ale utożsamianie Leszka z Bogiem/proprokiem czy postrzeganie go w kategoriach bo tak to już świadczy o nieczyszczonej drodze. Własnej

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2013-03-05, 17:46:43 »
Dzięki za odpowiedzi. Pewnie nie chcę widzieć swoich problemów, pewnie nie chcę też widzieć, jak sobie dobrze radzicie, i pewnie nie chcę iść za Leszkiem i jego zwolennikami (gdzieś podświadomie cały czas od niego uciekam). Jakoś tak miałem potrzebę podzielenia się tym z Wami.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2013-03-05, 14:34:43 »
Mariomar
A inna sprawa, że część z tych odczuć jest po prostu słuszna ;)

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-03-05, 14:22:04 »
Taka specyfika tego forum :D Jak chce poczytać tylko pozytywy to zaglądam na zwierciadlo.pl ;)