Leszku,jaka afirmacje bys zaproponowal na niemoc dzialania w materii,poczucie poblokowania swoich mocy kreacji.
Wiem,ze temat jest glebszy i na pewno nie rozwiaze go jedna afirmacja ,ale od czegos trzeba zaczac:)
Ja na razie pisze,ze to niewinne i w porzadku kiedy prosze Boga o pomoc w kreacji.To wazna dla mnie afirmacja,ale potrzebuje jeszcze jakies abym nie czula tego rozdwojenia ,ze ja i Bog -bo na razie to czuje ,ze ok moze On mi i pomaga ,ale co z moja moca?Przeciez ja chyba tez jakas mam?Dzieki z gory za odp:)