Leszku
zawsze mi się wydawało,że podczas sesji oodechowych - rebirthing lub regresing sensacje,które pojawiaja się w ciele takie jak ból, teżyczka, napiecie miesni wynika z tego ,że poprzez intensywny oddech poruszamy w ciele enrgie ( emocje) ktore chca się wydostać, a ciało sie napina robi się tężyczka, bo ciało nie chce, boi się uwolnienia od tego.
1. czy możesz to potwierdzic ,że tak jest jak wyzej opisałem?
2. czy do tego własnie powinienm dążyć? - że podczas oddechu coś wychodzi na wierzch i ciało chce to mocno zatrzymać wiec sie napina i wtedy właśnie powinienem rozluźnić mięśnie,żeby to puściło? mam na mysli także sytuacje w której jest tężyczka
pytam, bo ostatnio poczytałem troche o działaniu organizmu, procesach z dwutlenkiem węgla itp. z czysto biologicznego punktu widzenia i doczytałem,że np. tężyczka jest związana tylko z tym,że brakuje dwutlenku węgla a nie z emocjami, które zostają pobudzone i to trochę mnie zdezorientowało - tzn. pojawiły się wątpliwości czy ja siebie nie oszukuje, a to są po prostu zwykłe reakcje chem. , które nie maja nic wspólnego z prawdziwymi emocjami
troche zakręcone,ale mam nadziej,że rozumiesz o co pytam?