Autor Wątek: Pytania różne do Leszka  (Przeczytany 262081 razy)

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-03-30, 16:16:51 »
,,Zresztą ja nie mam tzw "instynktu macierzyńskiego" i nigdy nie miałam. Miłość tak, instynkt macierzyński już nie."

Ja bym sparafrazowal i powiedzial, ze ja nie mam tzw. instynktu podtrzymywania relacji, to jest tak ze dobrze idzie mi rozmowa z druga osoba (kobieta) ale jak dochodzi do rzeczy typu gra ciala i zmyslow (np. taniec, jakies inne rzeczy ktore powoduja ze dochodzi do glebszych relacji) to ja uciekam od tego, jakbym sie bal czegos albo nie mial na to ochoty. I sila rzeczy kobiety traca mna zainteresowanie. W lozku chyba tez nie jestem jakis super, taki czasem samemu wydaje sie sobie ze jestem bez emocji, oziebly.

Co to jest?

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-03-30, 16:06:14 »
Jolanta 16

:-)
Kiedyś próbowałam się bawić, ale nudziłam się okropnie już w minutę po tym jak zaczęła. Robiłam się rozdrażniona, nieprzytomna i spać mi się chciało. No nie dało rady.
Ja swojego czasem kocham bardzo, a czasem nie. Jak mnie zaczyna rozdrażniać, to nie kocham i już nawet się nie staram.
Gdy zachowuję się bardziej harmonijnie, to miłość płynie sobie i milutko.
Nikt mnie nie zmusi do miłości, gdy robi mi jazdy i atakuje, wywiera presje, nawet będąc moim dzieckiem. O!
Zresztą ja nie mam tzw "instynktu macierzyńskiego" i nigdy nie miałam. Miłość tak, instynkt macierzyński już nie.
Choć lubię mu sprawiać przyjemności, kupować różne rzeczy, poczytać bajki, coś innego dla niego miłego robić. Ale nie w taki sposób, którego nie lubię np bawić się.

Swoją drogą to moja mama też tak ma, że lubiła i lubi dzieciom sprawiać przyjemności, kupować i organizować różne fajne rzeczy, a książki czytała mi w dzieciństwie babcia, opowiadała też bajki, chodziła z nami na łąkę. Bardzo miło to wspominam. Wyprawy nad staw i łapanie żab, na łące łapałam pasikoniki, ogólnie szła z dzieciakami w teren.
Zauważyłam, że ja lubię robić wszystko to, co dali mi dorośli dobrego w dzieciństwie.
« Ostatnia zmiana: 2012-03-30, 16:12:33 wysłana przez Laka »

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-03-30, 13:28:28 »
Laka

ja sie kiedys zetknelam z opisem spiewania mantr imon Boga np:

Gopala Gowinda Rama Madana Mohana
Haribol Nitai Gor
Goranga

wiesz ja nie jestem sympatykiem Indii, hinduizmu i nie przypadlo mi to do gustu i nie probowalam spiewac.
Pisalo tam,ze uzywa sie tez koralikow a wiecej instrukcji mozna szukac na stronie www.mantra.pl
Bylam na tej stronie czytalam - nawet pare rzeczy bylo fajnych ale to nie tego szukalam i potem znalazlam to forum i mysle, ze kazdy musi wybierac co mu najlepiej odpowiada.
Jesli nie czujesz sie pewna jaki wplyw ma spiewanie mantr i ich znaczenie to znaczy, ze wiesz,ze mozna ludzmi manipulowac i wmawiac im jakies bzdury,zasmiecac im glowy.
Jesli lubisz tantry spiewac musisz byc pewna co spiewasz i czy chcesz to spiewac.
Moze trafisz na fajna mala grupe ludzi pozytywych- albo stworzysz swoja grupke, w ktorej bedziecie mogli robic to na co macie ochote- medytowac,spiewac,dyskutowac.

Co do bycia matka- ja mam corke 12 lat i malam wrazenie zawsze, ze jestem surowa matka i kocham ja za malo-nieraz wrecz odtracam. Inne dzieci tez mnie denerwowaly zwlaszcza chlopcy i mialam wrazenie- jak mozna miec syna jako dziecko? glupio troche ale takie mysli mam do dzis-ciekawe dlaczego.Mysle, ze matki nie powinny sie porownywac i starac byc soba.
Dzieci trzeba kochac i wspierac - tak dobrze jak umiemy i to wystarczy. No i trzeba je tylko sluchac co maja nam do powiedzenia a to jest trudne....

Michał

  • Wiadomości: 108
  • Michał Blachowski
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-03-30, 08:20:00 »
Leszku,
mam pytanie. Zauważam, że mam coś takiego że potrafię intensywnie pracować "bez chwili wytchnienia". Nie czuję wtedy zmęczenia (tj. w transie). Dopiero, gdy skończę pracę to tak jakby wracała mi trzeźwość i przytomność. Czasem uda mi się "złapać" na takim mechanicznym zachowaniu wcześniej, wtedy staram się dać sobie trochę luzu, choć i tak idzie mi to opornie :) Jak zmienić takie zachowanie? Z czym pracować (afirmacje, ..)?

Davvidia

  • Wiadomości: 499
  • Płeć: Kobieta
    • http://www.podlasem.manifo.com
  • Regresja EFT Trener, NLP Coach zaśw. MEN
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-03-29, 23:09:02 »
"Warto się obserwować i wypełniać braki "od środka" po to, żeby nie starać się ich wypełnić "od zewnątrz", bo to niemożliwe :)"

JAKIE PIEKNE PODSUMOWANIE :-)
lubiem :)
szkoda. że na tym forum nie można "lajować" :P bo bym se zalajkowała :D

Maciejka

  • Wiadomości: 240
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-03-29, 22:19:22 »
Podejrzewam, że na pewno warto robić z dzieckiem coś wspólnie poza karmieniem, myciem, ubieraniem, kładzeniem spać i pilnowaniem, żeby sobie krzywdy nie zrobiło. O ile chce mieć się z dzieckiem później trwalszą więź. O ile się chce, bo może komuś nie zależeć oczywiście. Z mamą nie czuję się prawie w ogóle związana, jestem tylko do niej przyzwyczajona, ale z tatą jestem. Wygłupialiśmy się razem, woził mnie na sankach, uczył grać w tenisa stołowego, jeździć na rowerze, grał ze mną w różne gry itp rzeczy nie będące do przeżycia potrzebne. Wspólne działanie na zasadzie partnerstwa. Na czas tych zabaw rzecz jasna.  I wcześniej się nad tym nie zastanawiałam, ale teraz myślę, że stąd właśnie jest jak jest. Ale najlepsza zabawa była oczywiście z innymi dziećmi, z dorosłymi, to jednak tylko  w zastępstwie, kiedy nie było pod ręką podobnych do mnie wzrostem.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-03-29, 21:44:26 »
Kaja

Ja od początku bycia rodzicem nie miałam ochoty bawić się z moim dzieckiem i uważałam najpierw ze jestem złą matką, a potem, że to moje obciążenie;)
No i nadal nie lubię. Czuję sie też winna z tego powodu trochę jeszcze.
Ze mną moi rodzice się nie bawili. No może mama trochę jak byłam malutka. Pamietam że tego od nich oczekiwałam i byłam zła.

Jestem ciekawa też jak to zdrowo powinno wyglądać. Teraz mam wrażenie jest taki trend, że rodzic powinien spędzać czas z dzieckiem, także bawić się. Ale to nudne dla mnie bardzo. Doppiero gdy moje dziecko ma 7 lat zaczynam widzieć możliwości wspólnej zabawy jak gry planszowe trochę, ale głównie ruch na dworze np jazda na rolkach, albo rowerze. Ale to dlatego, że ja to lubię i w trakcie nie muszę się nim aż tak zajmować, mam więcej luzu i przyjemności dla siebie.

Kaja

  • Wiadomości: 473
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-03-29, 21:12:03 »
Leszku, w Wrocławiu na szkoleniu powiedziałeś takie zdanie "Za Twoich czasów dzieci bawiły się z dziećmi a teraz dzieci bawią się z dorosłymi. " Ja nie mam potrzeby bawić się z moimi dziećmi  i mam z tego powodu wyrzuty sumienia próbuję tą potrzebę wzbudzić, wręcz afirmuje że uwielbiam się z nimi bawić. Po usłyszeniu tego zdania przyszło mi do głowy że jednak robię źle. Tylko że moje dzieci chcą się ze mną bawić. Jaki powinnien być stosunek rodzica do dziecka?

Tulia

  • Wiadomości: 538
  • Płeć: Kobieta
  • Katarzyna Jezierna, www.zyciezaniolami.pl
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-03-29, 13:30:04 »
Feli -
dziękuję - myslę, że intencje mam czyste ale przyjrzę się temu jeszcze raz dokładnie.

Felicite

  • Gość
[#]   « 2012-03-29, 13:02:51 »
Tulia,
ja jeszcze od siebie dodam, że warto sprawdzać, czy doradza się z czystymi intencjami (czyli po to, by pomóc, by się czegoś nauczyć, itp.).
I dążyć do tego, żeby tak właśnie było.
Jak to rozpoznać? Po swoich reakcjach. Jeśli doradzam po to, żeby się dowartościować, to będzie mnie raził brak wdzwięczności. Jeśli doradzam po to, żeby zmienić kogoś (ten świat), nauczyć jełopów ;), to bedzie mnie bolało, że ten ktoś nie zastosował się do mojej rady. Będę kontrolować tego kogoś, czy postąpił tak, jak ja chcę, itd. W tych przypadkach nie doradzam po to, żeby pomóc (żeby coś komuś dać), ale po to, żeby zapełnić jakiś swój brak.
Czyste intencje można rozpoznać po tym, że nie zależy mi na tym, jak ktoś zareaguje, czy będzie mi wdzięczny, czy nie, itp. Wystarczy mi, że będę mieć przyjemność w tym, że dzielę się z kimś moim doświadczeniem, przemyśleniami. Wystarczy mi uczucie radości, poczucie, że zrobiłam to, co mogłam najlepiej (a czy dobrze, to już inna kwestia ;), a czy ktoś z tego skorzysta to już nie moja sprawa.

Kiedy doradza się z czystymi intencjami, to nie trzeba się martwić o to, że "być może się wymądrzam". Wtedy po prostu cieszę się z tego, że mogę to zrobić. Jeśli natomiast jest jakiś dyskomfort, to znaczy, że coś w sobie muszę zmienić. Warto się obserwować i wypełniać braki "od środka" po to, żeby nie starać się ich wypełnić "od zewnątrz", bo to niemożliwe :)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-03-29, 12:43:48 »
Jolanta 16

Jak śpiewa się OM, albo coś takiego jak piszesz: dzwięki mające na celu pobudzanie czakr, harmonizacje to ja nie ma wątpliwości, że to fajne  i korzystne:) Dla mnie samo śpiewanie w ogóle, jest super i od razu czuję power, radość, wibracje mi się podnoszą:) No chyba, ze to jakieś smęty, czy zuo- to też nie jest bez znaczenia.
Mi chodzi o śpiewania jakiś indyjskich mantr, często do jakis guru. Ja nawet nie wiem jakich i nie chce mi się sprawdzać, bo mnie oni wcale nie interesują. No ale instruktorzy jogi często przyjmują całą tą tradycję różnych szkół, łącznie ze śpiewaniem mantr. Poszłam kiedyś na zwykła hatha joge, a prowadziła je dziewczyna, która siedziała w Indiach, gdzieś tam się uczyła tej jogi. No i ciągle te mantry... Nie powiem śpiewała pięknie i ja tez razem z nią, bardzo mi się podobało, miałam wrażenie podnoszenia wibracji... ale jakoś tak dziwnie, astralek to chyba był jakiś indyjski.

Poprosiłam, żeby dała mi tekst i tłumaczenie: niestety te mantry to były jakieś wyznania do różnych guru, bóstw i co tam tylko.
Coś ala modlitwy.  Ja powiedziałam, że joga super, ale nie chce tego mantrować, to poczułam niezadowolenie i presje ze strony tej pani.
Więc dałam sobie spokój.

Moja pś lubi chyba takie śpiewanie mantr i uważa je za fajne i podnoszące wibracje.
NO i zwykle jak idę na jogę to trafiam na takich nauczycieli ala mistrzowie, świecących a jednocześnie srogich. Mało ciepła, dużo napompowania.
Innym razem kolega mnie namówił bym poszła z nim na zen koreański. Poszłam zobaczyc z ciekawości. No i znów śpiewy przed  i po i w trakcie. Jakieś wyznania wiary w stylu ślubowań bodhisatwy( nie wiem jak to się piszę). Jak przeczytałam tekst po polsku to mi szczena opadła. Klimat byl bardzo poważny, dość sztywny, jak weszłam uśmiechnięta i wyluzowana do sali to  od razu poczułam jak mnie energetycznie objechali, że co to ma być, co za amator tu wszedł i jeszcze się cieszy:P
Powaga, dyscyplina, wręcz namaszczenie ;)
Brrr nigdy więcej.

« Ostatnia zmiana: 2012-03-29, 12:48:06 wysłana przez Laka »

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-03-29, 12:14:01 »
Laka, ja jestem amatorka i raczkuje jeszcze w wielu tematach ale bylam na spotkaniu z grupa, najpierw medytacja potem spiewanie czakr  do, re ,mi ,fa... - bylo super zaczynalismy od dolu czakra korzenia "do" po 3 razy trzymajac sie za rece.....i myslalam o kurcze rzeczywiscie mialam wrazenie, ze czarkra mi wibruje.....moze smiesznie to zabrzmi ale to bylo bardzo realne i zastanawialam sie czy mi sie to tylko wydaje.....dzwieki i wibracje szly do gory i bylo to przyjemne.....jak jest z mantrami nie wiem slyszalam ze spiewaja imiona Boga i jest tych imion wiele....

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-03-28, 23:13:42 »
Leszku

Czy śpiewanie mantr: guru guru ra se, te bla bla bla może pod coś podłączać? Czy jest to bezpieczne? Gdzie nie pójdę na jogę to śpiewanie mantr przed i po. Fajnie, ja lubię śpiewać te manty i sprawia mi to przyjemność( ogólnie lubię spiewać) tylko zastanawiam się czy to mi nie zaszkodzi.
To pewnie jakieś wyznania do guru i inne glupoty.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-03-28, 22:20:27 »
:)
Chodzi o to, ze wiele osob przypisuje temu co sie mowi w celach informacyjnych, rozne wzorce i intencje.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-03-28, 21:38:34 »
Dzięki :)

Sobie przy okazji też poukładałem spojrzenie na ten temat, bo też podobne dylematy miałem - szczególnie że w przeszłości niejednokrotnie miałem tendencje do wymądrzania się i chyba mi zostały lęki, że ludzie będą mnie odbierać przez pryzmat tego, jaki kiedyś byłem.