Autor Wątek: Interpretowalnia snów :)  (Przeczytany 69526 razy)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-02-04, 12:39:46 »
Indra, jeszcze,
We wpływach rodzinnych wazne jest to, ze jak to puszczasz to konieczna jest praca nad samooceną, nad wizją siebie. Wczesniej dostawałas podświadome wskazówki co masz robić, co masz mysleć [!!] a teraz musisz to odmienic na : ja wiem co robić, ja wiem co myslec, ja wiem jaka JA jestem, ja wiem co dla mnie jest dobre, ja wiem na co sie zgadzam a na co juz nie itd.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-02-04, 12:33:04 »
Indra tak tak, Iustitia dobrze ci podpowiada:)
Ja z mamą też miałam meksyk i tak na 100% to dopiero w grudniu puściło, nie mówię tyle o moich zmianach - bo te zaszly wczesniej ale zostało mi wkurzanie sie na nią, co o real. Teraz mama nie daje mi powodów do wkurzania, co ciekawe wszystko w domu dostraja się do mnie, mama patrzy sie na mnie jak na malowane wrota i poprostu robi co mówię :D z wdzięcznością! :)
Ale droga do tego była trudna i był długi etap wkurzania się na nią. Tutaj trzeba pracowac nad uzależnieniem emocjonalnym, nad REZYGNACJĄ Z ODPOWIEDZIALNOŚCI. To bardzo wazny temat w każdej bliskiej relacji. jesli nauczyłas się być odpowiedzialną za rodzinę, za mamę, to najprawdopodobniej to samo będziesz przejawiać wobec najbliższych przyjaciół a szczególnie partnera. A po co to:) ja ostatnio miałam dzien grozy gdy uświadomiłam sobie że robie cos czego sie brzydzę- że prubuje kogoś bliskiego ustawiać. To co robilam, było dobre, bo pokazalam tej osobie ważne rzeczy, ale weszłam w to emocjonalnie, a to jest już branie odpowiedzialności..:) Wybiłam sobie to z pś i jest mi lepiej, normalnie. i tej osobie pewnie też, bo dla kogoś kto potrzebuje wskazówek podświadomie i ma niższa samoocene niz ja- moje wskazówki moga byc odbierane jako atak:)
Ważny ważny temat Indra:)
Świat bez nas sie nie zawali, a wręcz czasem dopiero wtedy rusza do przodu, bo wie, ze musi SAM. Że juz nie ma naiwniaka do pomocy;)[ bo tak tez bywa]:)
« Ostatnia zmiana: 2013-02-04, 12:36:07 wysłana przez Olga »

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-02-04, 11:05:21 »
Iustitia
dziękuję :)) to dobre wnioski :) widocznie czas zaakceptować, że mama wybrała to, co wybrała, ale ja nie powinnam się w tym babrać.

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2013-02-04, 10:57:40 »
Indra
to znowu ja:)
pokazało CI co mozesz sobie przeafkować
masz prawo do własnego szczęścia bez względu na to co wybierają inni i naprawdę nie musisz spełniać/zaspakajać/dostosowywać się do oczekiwań innych żeby być szczęśliwą tu i teraz:)
serio serio:)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-02-04, 09:52:29 »
no ba!! Asia przecież uwielbia podróże, więc i jej partner też powinien być podróżnikiem :)))

Ja też dziś miałam dziwne sny, ale już chyba znacznie mniej inspirujące ;)  Możliwe bardzo, że ma to coś wspólnego z zabiegiem, który mi wczoraj Olga robiła. Dokańczałyśmy wypalanie mi struktur od mamy, końcówka poszła wczoraj bardzo szybko.
Snów miałam kilka, nie wszystko zapamiętałam, budziłam się kilkakrotnie. Pamiętam, że w jednym z nich byłam na zamarzniętym jeziorze, bardzo chciałam przejść jakoś na drugą stronę, ale nie bardzo mogłam. Napotykałam na jakieś przeszkody, np. wiedziałam, że w pewnych miejsach mieszkają dzikie szczury i nie mogę tamtędy ruszyć, bo mogą mnie zaatakować.
Potem nie wiadomo skąd pojawiły się dwa ogromne węże-hydry i były bardzo nieprzyjaznie nastawione ; D  Jeden był czerwony, drugi ciemnobrązowy, prawie czarny. Cholernie mnie wystraszyły.
Przebudziłam się i bardzo długo nie mogłam zasnąć. Kiedy ponownie zasnęłam, przeniosłam się do domu rodzinnego. Ojciec był w złym humorze i przejawiał w związku z tym jakieś agresywne tendencje. Pamiętam, że czułam do niego złość pomieszaną ze strachem i chęcią zbuntowania się przeciwko niemu, czułam tez, że tylko czekam na okazje, by go jakoś sprowokować do konfrontacji.
Mój brat zdaje się coś zniszczył/rozlał albo zrobił coś innego w swoim stylu, co wkurzyło mamę...
Aż w końcu pojawiła się właśnie mama. Od razu rzucił mi się  w oczy jej wygląd- wychudzona twarz, zapadnięte policzki, wydawała się chora, krucha, malutka i bardzo przygnębiona, jakby nie miała już na nic siły. Bardzo mnie to zaniepokoiło.
Nie mam pojęcia skąd w moim domu wziął się pan od telenoweli - M., ale siedział sobie na fotelu w najlepsze, nikt nie zwracał na niego uwagi, on równiez nie zdawał się dostrzegać nikogo, również mnie ;))  Dziwnie czułam się z tym, że mimo iż mnie widział, nie odezwał się do mnie ani słowem. Pojawiły się też rzecz jasna "życzliwe sąsiadki" i zaczęły mnie wypytywać, dlaczego M. mnie odrzucił, skoro przecież schudłam :D  Odpowiedziałam, że najwyrazniej nie byłam dla niego wystarczająco atrakcyjna mimo to, albo nie byłam wystarczająco mądra, inteligentna, czy dopasowana w inny sposób. Mimo negatywnej treści, którą im sprzedałam czułam, że wcale nie jestem do tego emocjonalnie przywiązana. Tak naprawdę sprzedawałam babom formułkę, żeby się ode mnie wreszcie odczepiły. Czułam też, ze nawet jeżeli rzeczywiście pod jakimiś względami nie byłam dla niego wystarczająco dobra to i tak niewiele mnie to już obchodzi.
A potem stało się coś, co utkwiło mi w pamięci najmocniej z całego snu.  Moja mama zaczęła płakać, zanosiła sie szlochem, że nie ma już siły, że nie wytrzymuje już życia z moim ojcem i bratem, że ma już dość odpowiedzialności za wszystko i bycia ich niewolnicą, że sobie z tym nie radzi. Nigdy nie widziałam jej w takim stanie rozpaczy. zwykle tego typu wystąpienia bazowały u niej na złości, a tym razem dominowała w niej rezygnacja, słabość i właśnie rozpacz.
Zdębiałam.. nie bardzo wiedzialam, jak mam zareagować. W końcu wybuchnęłam złością, że sama jest sobie winna, że mogłaby dawno wziąć mojego ojca i brata za pysk i zaprowadzic w domu jakiś porządek. Spodziewałam się, że się na mnie rzuci ze złością, jak to zwykle bywało, ona jednak zrezygnowana szlochała dalej... Zrobiło mi się jej ogromnie żal, poczułam się winna za ten wybuch. Podeszłam do niej, przytuliłam ją i przeprosiłam ją za to. Byłam pewna, że mnie wreszcie odepchnie i odrzuci, że się na mnie wścieknie jak zawsze, ale ona o dziwo płacząc nadal po prostu przytulała mnie coraz mocniej.  Wtedy się obudziłam.

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2013-02-04, 00:48:23 »
hydro
az kusi poafkować partnera, ktory jest swietnym kompanem podrozy:D

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-02-03, 22:06:22 »
Iustitia :) - ewentualnie, ze i ja nie musze wpierw nie wiadomo ile światów zwiedzić ;)

Indra - ano, ta dydaktyka mnie tak rozsmieszyła, ze się obudziłam :D Co do inspiracji - może... choć jesczze nie wiem do końca jaka, prócz moze tego - że taka osoba dla mnie istnieje i nie ma czego się bać :)

Kinia - to na szybko spisane było, bez poprawek i miejscami hasłowo-skrótowo; Cieszę się, że mimo to dało się przeczytać :-)
« Ostatnia zmiana: 2013-02-03, 22:08:25 wysłana przez hydrozagadka »

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2013-02-03, 20:08:05 »
Ja jestem pod wrażeniem, że można w tak malowniczy sposób opisać swój własny sen!
Hydzia, masz talent! Czytałam z zapartym tchem te kilka stron :))))

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2013-02-03, 19:52:27 »
hydro
fajne-jedną rzecz wyłapałam
nie musisz czekać aż partner zazna na tyle wrażeń zanim się w końcu spotkacie żeby w końcu na spokojnie być z Tobą

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-02-03, 19:35:38 »
ale fajny sen :))) zakończenie rzeczywiście "dydaktyczne", ale jakże inspirujące ;) świetnie się czytało! fajny anielsko-połówkowy klimat ;>
 Może to jakaś inspiracja dla Ciebie od WJ?

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-02-03, 18:59:29 »
Dzisiaj w nocy miałam całkiem ciekawy sen, spisałam go (4 strony;) - wrzucam dla potomności;) - ma ciekawe elementy, kwestia harmonii i miłości, podróże między światami w czasie i przestrzeni, posługiwanie się złotym światłem i odczuwaniem :)
Jest tez motyw harmonijnych istot, wzmacniających się wzajemnie ;)

Rozbawiło mnie też "dydaktyczne" zakończenie :D

Sen z nocy 2/3.02 :)
« Ostatnia zmiana: 2013-02-03, 19:14:18 wysłana przez hydrozagadka »

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2013-01-31, 12:26:42 »
Wzięlam się za temat, który dla mnie łączył się z dużym wcieleniowym bólem. Świadomie chciałam dostawić kropkę nad "i". Afka i nastepnego dnia problemy zdrowotne. Porzuciłam afkę i poprosiłam WJ o pomoc. Przyszło:)wróciłam do afki zmodyfikowanej o podpowiedź i przysnił mi się sen, ktory jest genialną odpowiedzią, dlatego wpisuję.
Idę u siebie w mieście ulicą i spotykam mamę koleżanki-wlaścicielkę lumpeku, która mówi, że ma buty dla mojej mamy. Rozstajemy się idę dalej, a kobieta dzwoni do mnie i mowi, ze naprawdę te buty są dla mojej mamy. Docieram do domu moja mama mowi, że ta kobieta dzwoniła i poszła już po te buty i mi pokazuje. Odlotowe buty bardzo drogiego projektanta, znanego z cen w kolorach tęczy. Totalny odlot, a moja mama szczęśliwa z tymi butami.
Nadal mnie wzrusza ten sen:)
Sprawdziłam te buty rzeczywiscie Stuart Weitzman robi coś takiego
« Ostatnia zmiana: 2013-01-31, 12:40:14 wysłana przez Iustitia »

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-29, 22:48:02 »
mam nadzieję, że mi się coś czyści, dobrze by było ;)

super to Twoje uświadomienie :)) śluby faktycznie są do puszczenia! śluby to zło ;>  May Love be with You :*

Freeflight

  • Gość
[#]   « 2013-01-29, 22:46:23 »
Indra

W astralu buzuje i się przerabia-temat twojego tatuśka też-alleluja i do przodu :-)))...

Freeflight

  • Gość
[#]   « 2013-01-29, 22:45:03 »
Raczej uświadomienie sobie,że żadne śluby i przyrzeczenia niczego nie gwarantują a tylko obciążają podświadomość i pokazująodbicie starych wzorców ,uswiadomienie ,że wchodziłam w związki z mężczyznami z różnych powodów POZA miłością własną i do nich :-P...Basta ....