Jeśli więcej będzie inspiracji i samodzielnego oraz twórczego myślenia to działania się z tego pozytywne wyklują.
Jeśli już ktoś się wypowiada, a nie chce sam się zaangażować w działania (vide np. Urban) no to chociaż niech to będzie jasne, czytelne i właśnie konstruktywne w pełni.
Ps. Nie nazwałem Cię żadnym epitetem. Użyłem tylko słowa z twojej wypowiedzi z przedrostkiem. I tyle.
Nie uważam Cię za malkontenta. Ale Ty chyba tak się poczułeś. Niepotrzebnie. Przeczytaj ponownie mój wpis.
Poza tym jednak uznałeś postawę przynajmniej jednego z przedmówców za malkontencką.
A czy samodzielność jest malkontenctwem? Czy jasne komunikowanie swoich idei jest zbyt dużym wymaganiem dla kogoś kto próbuje się skomunikować z innymi ludźmi nie widząc ich i nie słysząc. To wymóg bezwzględny na usłudze wspólnych konstruktywnych działań
Mydlenie mydlanymi argumentami tam było (II część wypowiedzi z 2014-02-01, 16:28:11)
To wszytko.