Okazuje się że bajki są oparte na faktach.
Jest taka bajka o oddawaniu najpiękniejszej dziewicy na pożarcie potworowi po to aby dał spokój społeczności.
Wczoraj sobie przypomniałam że ja byłam taką dziewicą, wybraną spośród wszystkich innych i oddaną potworowi. Koszmar.
Najpierw były wybory miss, robione z ogromną pompą a bycie wybraną było ogromny zaszczytem. Bo przecież ta dziewica miałam uratować wszystkich ludzi przed potworem.
Zdziwiłam się że czuję radość, bo przecież szłam na śmierć. Po chwili uświadomiłam sobie że byłam wtedy pod wpływem narkotyków, więc zamiast lęku czułam zadowolenie.
Oddycham dalej i przypominam sobie że budzę się z powodu bólu, patrzę a ja jestem związana a zamiast potwora są ludzie którzy mnie gwałcą w najbardziej okrutny sposób. Wpijają się w moje ciało, rozrywają pochwę, wyciągają macicę, rozrywają cały brzuch. Potworne, najgorsze cierpienia jakie mogą być. Ja niczego nie rozumiem, nie wiem dlaczego, czuję się zdradzona i oszukana przez ludzi, tracę chęć do życia i wcielania się, nie chcę więcej istnieć. To c o mnie spotkało było tak straszne że nie potrafię się z tym pogodzić i tego ze sobą zintegrować. Dzisiaj czuję się obrażona na życie i mam złe samopoczucie.
A ci potworni ludzie to myślę że to była władza tego społeczeństwa.
W tym wcieleniu miałam powtórkę.
Moja rodzina wydała mnie potworowi na pożarcie, poswięciła mnie dla niego, po to aby im dał spokój a swoją agresję i żądze seksualne wyładowywał na mnie. Nie zabił mnie tylko dlatego że Bóg zainterweniował.
Czuję że jestem ofiarą złożoną na ołtarzu.