Autor Wątek: Nauka  (Przeczytany 148781 razy)

Tom

  • Wiadomości: 255
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-10-22, 18:08:49 »

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-10-22, 16:38:42 »
Cafe de Flore - 2 panie jasnowidz,  Renata Engel i Monika Jakubczak, o szkodliwości szczepień - 15 min.


  https://www.youtube.com/watch?v=fxjKMu-fXQU

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-10-21, 04:42:03 »
W niektórych krajach świata wciąż panuje fałszywe przekonanie o absolutnie dobroczynnym wpływie fluoru na zdrowie społeczeństwa. Amerykańskie Centra Prewencji i Kontroli Chorób (CDC) opisują fluoryzację wody pitnej jako jedno z największych osiągnięć 20 wieku w kwestii ochrony zdrowia. Jednak dziś z całą pewnością możemy stwierdzić, że fluor jest bardzo szkodliwy, na co wskazują najnowsze badania naukowe.
http://tylkonauka.pl/wiadomosc/dodawany-wody-fluor-jest-neurotoksyna-ktora-wywoluje-szereg-chorob-obniza-iq

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-10-13, 10:49:49 »
Wiesz co jest najtrudniejsze? Wychowanie mojego syna....koszmar, bo co robie, co mnie nauczono....no i co od niego wymagam to po zastanowieniu sie - kompletna bzdura, wszystko jest nie tak, co robie, mowie mysle....dzialam jak automat, a potem sie dziwie sama....co ja za pierdoly gadam do niego? Ze jest niegrzeczny, zeby tego nie robil, taki byl jak chce.....ciezko, bo brak mi pozytywnych nawykow....jakas dretwa ze mnie matka...ha ha za duzo wymagam i sie irytuje, ze w praktyce nie ma ze boli, trzeba wyrabiac norme i ze dziecko tez musi sie dostosowac. Mysle, ze takie super wychowanie to tak, jesli ktos sie domem zajmuje, i gotuje i pierze i sprzata....a ja sie zajmuje malym i zabawa....po prostu nieraz mnie doluje ten pospiech w zyciu....ale to znaja wszystkie matki ha ha
Chcialabym moc go w kazdej chwili trakrowac powaznie i z szacunkiem, nie jak glupiutka istotke, ktora nie moze mi podskoczyc...i to jest dla mnie ciezkie, bo brak mi cierpliwosci niestety....

Jolanta
dla mnie przez wiele lat to tez był duży problem. tak bardzo chciałam byc dobrą matką, która zawsze i wszędzie zachowuje sie i robi to co jest najlepsze dla dziecka, dla jego rozwoju. Byłam bardzo spięta i nastawiona zadaniowo.

Aż dotarło do mnie, że jeżeli ja tak bardzo presjuje siebie, żęby być najlepszą matką to i przy okazji presjuje swoje dziecko, żeby było najlepszym dzieckiem. Chcę żeby było szczęsliwe i wywieram presje na córkę, żeby była szczęśliwa. Az przyszło dojrzewania i zaczęła byc opryskliwa. I wtedy dotarło do mnie, że najlepsze co moge zrobić to ją kochać i akceptować taką jaka jest, a nie taka jaka ja sobie wymyśliłam.
I odpuściłam sobie bycie najlepsza matką, odpuściłam sobie nawet bycia wystarczająco dobra matką. Uznałam, że mogę też czasami być złą matką. Przestałam sie bac tego, że moge sie okazac zła matką. Teraz czuje , że nie musze juz byc ani dobra matka ani złą - to moge byc po prostu matką.
I że najlepsze co moge zrobic dla córki to zając sie sobą, swoim rozwojem i szczęściem.

furyah

  • Wiadomości: 571
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-10-10, 19:08:57 »
Jaskier, ja też się zastanawiam nad tym i mi wychodzi że najpierw jest wola zejścia w materię, żeby doświadczać czy z ciekawosci a później im większy upadek tym trudniej wyjsc. I tak dusza sie sama wkręca, popełnia coraz więcej błędów, próbuje je naprawić, ma poczucie winy, kara siebie, czuje się niegodna itd

jaskier

  • Wiadomości: 908
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-10-10, 09:30:16 »
Lilliole:

Możemy tak rozkładać nasze potrzeby na czynniki pierwsze aż dojdziemy... po prostu do uczucia zaspokojenia.
Pierwsze co przyszło mi na myśl po prestiżu to... seks :P.

To jest takie pytanie jak, po co w ogóle my żyjemy. Oczywiście że karma, poprzednie wcielenia, etc, ale po jaką cholerę wogóle zaczęliśmy się wcielać. Nie mogliśmy siedzieć w raju i poczuciu wiecznego zaspokojenia? Nawet jeżeli jesteśmy UA, to nie pamiętaliśmy naszej wcześniejszej drogi ewolucji? Nie pamiętaliśmy jakie są konsekwencje zejścia w materię? 

"po ci Ci dużo pieniędzy - w kontekście potrzeb i emocji"-  Po to żeby bezpiecznie zwiedzić świat. Żeby panować nad własnym życiem. Żeby być wolnym (to się nakłada).

"no i wdzięczność, jakbys sie czuł mając wdzięcznośc innych ludzi..." Czułbym się potrzebny, wartościowy, zaspokoił bym swoje ambicje.



Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-10-09, 13:49:14 »
Wiesz co jest najtrudniejsze? Wychowanie mojego syna....koszmar, bo co robie, co mnie nauczono....no i co od niego wymagam to po zastanowieniu sie - kompletna bzdura, wszystko jest nie tak, co robie, mowie mysle....dzialam jak automat, a potem sie dziwie sama....co ja za pierdoly gadam do niego? Ze jest niegrzeczny, zeby tego nie robil, taki byl jak chce.....ciezko, bo brak mi pozytywnych nawykow....jakas dretwa ze mnie matka...ha ha za duzo wymagam i sie irytuje, ze w praktyce nie ma ze boli, trzeba wyrabiac norme i ze dziecko tez musi sie dostosowac. Mysle, ze takie super wychowanie to tak, jesli ktos sie domem zajmuje, i gotuje i pierze i sprzata....a ja sie zajmuje malym i zabawa....po prostu nieraz mnie doluje ten pospiech w zyciu....ale to znaja wszystkie matki ha ha
Chcialabym moc go w kazdej chwili trakrowac powaznie i z szacunkiem, nie jak glupiutka istotke, ktora nie moze mi podskoczyc...i to jest dla mnie ciezkie, bo brak mi cierpliwosci niestety....

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-10-09, 11:01:55 »
Jolanta :-*

naprawdę możesz troszczyć się o siebie ... daj sobie takie pozwolenie... że możesz żyć tak jak chcesz i robić rzeczy na swój własny sposób.
Prawdopodobnie kiedyś Ci tego nie pozwalano, ale teraz możesz sama sobie pozwolić. Najlepiej mów to na głos do siebie. Albo nawet do lustra, zaczynając zdania do słowa Mogę.
Mogę żyć tak jak chce.
Mogę robić różne rzeczy po swojemu.
Nie muszę się już do wszystkich dostosowywać.
Mogę być sobą.

Jak sama sobie pozwolisz to otoczenie w końcu się dopasuje.

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-10-09, 10:33:19 »
Lili
Dziekuje ci za ten krotki i sensowny tekst....jest mega prawdziwy....ciagle zapominam o prawdzie i daje sobie narzucac co i jak mam robic i zyc....smitna jest ta cala presja otoczenia niestety....dlatego trzeba z nia walczyc i pamietac, ze jestesmy ludzmi,a nie marionetkami :)

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-10-09, 09:36:48 »
Chciałbym doświadczać wdzięczności ludzi, prestiżu i dużo zarabiać: czyli lekarz. Ale na to za późno.
<a i medycyna mnie "kręci">. 


jaskier,
powiedz mi po co ci prestiż?
to nie jest pytanie retoryczne:)
chodzi mi o to, zebyc sie zastanowił jaką Twoją potrzebę zaspokoi ten prestiz jak go będziesz miał? jakie emocje to w Tobie wzbudzi?

a teraz zastanów się nad tym po ci Ci dużo pieniędzy - w kontekście potrzeb i emocji
czy chodzi ci np o bezpieczeństwo finansowe, czy o wolność.... czy o jeszcze coś innego ?

no i wdzięczność, jakbys sie czuł mając wdzięcznośc innych ludzi...

jak odpowiesz sobie na te pytania to otyrzymasz swoje potrzeby, pragnienia, może to co nie było zaspokojone w dzieciństwie, a powinno być,
i nad tym warto popracować,

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-10-09, 09:23:18 »
Cholera, chciałbym znaleźć w swoim życiu poczucie sensu i celu. Ale jak? Co może mi to dać? Afirmacja "moje życie ma cel i sens" tylko mnie rozdrażnia. "A jaki? Praca do 67 roku życia, miesiąc urlopu w roku"-odp z ps Co wam daje poczucie sensu i samorealizacji?

Moim zdaniem to jest tak.
Nic i nikt nie przyjdzie i nie da Ci poczucia sensu. Możesz długo szukać czegoś co nada sens Twojemu życiu w pracy, rozrywkach, ale go nie znajdziesz. Bo szukasz w świecie zewnętrznym. A sensem Twojego życia jesteś TY.
Jak dziecko sie rodzi to nie ma programu na to żeby szukać sensu. Ono samo jest sensem. I wszysko co robi jest sensowne. Dla niego sensem zycia jest samo zycie. Ale potem następuje wychowanie przez rodziców , szkołę. I nie może juz rozwijac się w swoim naturalnym rytmie.
A to wychowanie polega mniej wiecej na tym, że masz się dostosowac do otoczenia zewnętrznego, robic to czego wymaga od ciebie otoczenie i w tym czasie, w którym to jest wymagane. Np wszystkie dzieci w tym samym czasie maja nauczyc sie płynnie czytać, , liczyć itp bo taki jest program.
Dziecko ma być grzeczne, nie złościc sie , nie gniewać, dobrze sie uczyć, nie przeszkadzać za bardzo. Otoczenie przekonuje, ze sensowne sa te działania, których wymagaja od nas inni. Że sensowne jest robic to co inni. Ale tak naprawde to większośc z tych działań nie ma sensu dla duszy dziecka. I pojawie się uczucie braku sensu. I szukanie czegoś co nada sens naszemu zyciu.

Potem w dorosłosci robimy to czego od nas oczekuja, dostosowujemy sie czując, że to zupełnie nie ma sensu. Bo chcemy byc "kimś", miec to co inni, bo tylko etet, bo mężczyzna to to, bo kobieta to tamto itp. Bo straciliśmy z oczu siebie, bo tak naprawde to nie wiemy czego chcemy, bo kiedys musieliśmy odrzucic samych siebie, odciąć sie od swoich pragnień i teraz juz nie wiemy o co nam chodzi.
Rozwiązaniem jest powrót do samego siebie. Do momentu w którym odcięliśmy się od swoich uczuć i pragnień i danie sobie przyzwolenia na swoje emocje, uczucia, pragnienia. I uświadomienie sobie, że jesteśmy tak wartościowi i cenni, że juz samo nasze istnienie jest wielkim sensem.

jaskier

  • Wiadomości: 908
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-10-08, 20:57:18 »
Chciałbym doświadczać wdzięczności ludzi, prestiżu i dużo zarabiać: czyli lekarz. Ale na to za późno.
<a i medycyna mnie "kręci">. 

Thnx Tom, pokminię nad tym.
« Ostatnia zmiana: 2015-10-08, 20:59:47 wysłana przez jaskier »

Tom

  • Wiadomości: 255
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-10-08, 20:12:11 »
Cholera, chciałbym znaleźć w swoim życiu poczucie sensu i celu. Ale jak? Co może mi to dać? Afirmacja "moje życie ma cel i sens" tylko mnie rozdrażnia. "A jaki? Praca do 67 roku życia, miesiąc urlopu w roku"-odp z ps Co wam daje poczucie sensu i samorealizacji?

Zakładając, że nie masz obciążających wzorców dotyczących sensu życia itp., może przez jakiś czas stawiaj sobie pytania, np:
- co dla Ciebie jest samorealizacją?
- jakie zajęcie sprawia Ci największą radość?
- jakich emocji lubisz w życiu doświadczać? przy jakich działaniach?
- kiedy czujesz się najbardziej wartościowy - taki najbardziej wartościowy dla najwyższego dobra siebie i innych? :)
- gdybyś miał wszystko czego potrzebujesz, czym byś się codziennie zajmował?
- w czym jesteś dobry i jakie zajęcie sprawia Ci radość?*
- w czym możesz stać się dobry i co może Ci sprawiać radość?*
* jak można na tym zarabiać? :)

a, jeśli chodzi o afirmowanie,
systematyczne wmawianie sobie, że coś jest jak tego nie ma, powinno Cię systematycznie rozdrażniać ;)

może warto zacząć afirmować np. od:
- "moje życie może mieć sens" / "moje życie ma coraz większy sens"

jaskier

  • Wiadomości: 908
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-10-08, 18:36:51 »
Cholera, chciałbym znaleźć w swoim życiu poczucie sensu i celu. Ale jak? Co może mi to dać? Afirmacja "moje życie ma cel i sens" tylko mnie rozdrażnia. "A jaki? Praca do 67 roku życia, miesiąc urlopu w roku"-odp z ps Co wam daje poczucie sensu i samorealizacji?

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-10-08, 10:37:13 »
"Naukowcy przyjrzeli się, jak pozytywne podejście do życia wpływa na ekspresję genów. "
http://www.focus.pl/czlowiek/badz-szczesliwy-geny-to-wynagrodza-9807

Kolejne badania z cyklu wpływ samopoczucia i myślenia na geny.
Tym razem udowodniono, że bycie szczęśliwym w odpowiedni sposób jest korzystne również dla naszych genów:)