Cholera, chciałbym znaleźć w swoim życiu poczucie sensu i celu. Ale jak? Co może mi to dać? Afirmacja "moje życie ma cel i sens" tylko mnie rozdrażnia. "A jaki? Praca do 67 roku życia, miesiąc urlopu w roku"-odp z ps Co wam daje poczucie sensu i samorealizacji?
Moim zdaniem to jest tak.
Nic i nikt nie przyjdzie i nie da Ci poczucia sensu. Możesz długo szukać czegoś co nada sens Twojemu życiu w pracy, rozrywkach, ale go nie znajdziesz. Bo szukasz w świecie zewnętrznym. A sensem Twojego życia jesteś TY.
Jak dziecko sie rodzi to nie ma programu na to żeby szukać sensu. Ono samo jest sensem. I wszysko co robi jest sensowne. Dla niego sensem zycia jest samo zycie. Ale potem następuje wychowanie przez rodziców , szkołę. I nie może juz rozwijac się w swoim naturalnym rytmie.
A to wychowanie polega mniej wiecej na tym, że masz się dostosowac do otoczenia zewnętrznego, robic to czego wymaga od ciebie otoczenie i w tym czasie, w którym to jest wymagane. Np wszystkie dzieci w tym samym czasie maja nauczyc sie płynnie czytać, , liczyć itp bo taki jest program.
Dziecko ma być grzeczne, nie złościc sie , nie gniewać, dobrze sie uczyć, nie przeszkadzać za bardzo. Otoczenie przekonuje, ze sensowne sa te działania, których wymagaja od nas inni. Że sensowne jest robic to co inni. Ale tak naprawde to większośc z tych działań nie ma sensu dla duszy dziecka. I pojawie się uczucie braku sensu. I szukanie czegoś co nada sens naszemu zyciu.
Potem w dorosłosci robimy to czego od nas oczekuja, dostosowujemy sie czując, że to zupełnie nie ma sensu. Bo chcemy byc "kimś", miec to co inni, bo tylko etet, bo mężczyzna to to, bo kobieta to tamto itp. Bo straciliśmy z oczu siebie, bo tak naprawde to nie wiemy czego chcemy, bo kiedys musieliśmy odrzucic samych siebie, odciąć sie od swoich pragnień i teraz juz nie wiemy o co nam chodzi.
Rozwiązaniem jest powrót do samego siebie. Do momentu w którym odcięliśmy się od swoich uczuć i pragnień i danie sobie przyzwolenia na swoje emocje, uczucia, pragnienia. I uświadomienie sobie, że jesteśmy tak wartościowi i cenni, że juz samo nasze istnienie jest wielkim sensem.