Leszek
podajesz takie przykłady które wskazują na to że nie odróżniasz tego czym jest globalne ocieplenie od mniej lub bardziej związanych z tym lokalnych zjawisk pogodowych i skutków, chyba dlatego podajesz te przykłady lokalnych wahań temperatury, które w Twojej wyobraźni zadają ostateczny cios teorii o globalnym ociepleniu... a o jakim wzroście mówią naukowcy w oparciu o obserwacje i badania naukowe prowadzone na całym świecie, a nie tylko za oknem w jakiejś wiosce? :
https://i2.wp.com/www.crazynauka.pl/wp-content/uploads/2016/05/temperatury.gifstąd pewnie tak odmienne wnioski zwłaszcza że
globalna zmiana temperatury tego rzędu jest raczej niewyczuwalna dla zwykłego śmiertelnika w odróżnieniu od zauważalnych i mierzalnych skutków które już wpływają i będą wpływały na cały świati tu konkretny przykład, pewien hanys mówi o globalnym ociepleniu opierając się na własnych ( i nie tylko) naukowych obserwacjach i faktach:
"Nasze długie serie obserwacyjne zawierają dane, dzięki którym dysponujemy wiedzą na temat trendów i tempa zmian klimatu w Arktyce, a więc pośrednio na całej Ziemi. Okazuje się, że region Arktyki atlantyckiej ociepla się 3–4-krotnie szybciej niż obszar europejski. Zjawisko to nazywane jest wzmocnieniem arktycznym. Średnia roczna temperatura wzrasta na badanym przez nas obszarze o ponad 1°C na dziesięć lat. Dla porównania wskaźnik ten dla obszaru Polski wynosi około 0,3°C na dekadę. Co więcej, ostatnie kilkanaście lat wyraźnie wskazuje na przyspieszenie procesów ocieplania Arktyki. Szybciej także zmniejszają się lodowce."
i takie prognozy na tym oparte:
"Będzie cieplej. W związku z tym zwiększa się również poziom mórz o około 3,5 mm na rok. Pani dr inż. Małgorzata Błaszczyk zajmowała się analizą lodowców kończących się w morzu dla całego Svalbardu – norweskiego archipelagu, którego częścią jest wyspa Spitsbergen. Wykorzystała metody satelitarne i obliczyła, ile lodu w postaci gór lodowych dostaje się z lądu do morza, wpływając tym samym na wzrost poziomu oceanu światowego. Oczywiście proces ten, opisany dla Spitsbergenu, nie ma aż tak dużego znaczenia w kontekście zmian globalnych, jak na przykład dostawa gór lodowych z Grenlandii. Jednakże nasze szczegółowe i długookresowe badania na ograniczonym obszarze są bardzo ważne dla tworzenia modeli, na podstawie których możemy efektywnie przewidywać tego typu zmiany w szerszej skali – także dla lodowców Grenlandii, a to ma już bezpośrednie znaczenie dla zmian na poziomie globalnym. Wiele wskazuje na to, że przyspieszone topnienie powierzchniowe lodowców, ich intensywniejszy ruch oraz tzw. cielenie się (czyli powstawanie gór lodowych) zaowocują w dłuższej perspektywie czasowej wzrostem poziomu oceanów nie o milimetry, lecz przy „uruchomieniu się” lodowców Antarktydy Zachodniej – nawet o metry. Dokładne zbadanie wspomnianych przeze mnie procesów być może pozwoli precyzyjniej przewidywać skalę oraz zakres czasowy tego zagrożenia i tym samym lepiej się do niego przygotować.
https://www.us.edu.pl/badania-polarnych-regionow-ziemino więc wybacz że przedkładam opinie naukowców nad Twoje obserwacje i przykłady lokalnych wahań temperatury, przy tym nie przeczę - one wspaniale rozprawiają się.... ale tylko z wyobrażeniami jakie masz na temat globalnego ocieplenia - więc tutaj pełna zgoda: tak wyobrażone globalne ocieplenie to fikcja
: )